Witam
Mam problem z Audi (A4 B7 1.9TDI BKE)
Opiszę problem od początku:
Przyjechał klient z problemem, że na zimnym silniku przy mocnym przyśpieszaniu samochód traci moc tak jakby nie miał doładowania. Po zgaszeniu i zapaleniu problem się naprawiał.
Na komputerze (TEXA) był problem z "Ciśnienie doładowania" i "Przetwornik temperatury paliwa..."
Najpierw poszliśmy w ciśnienie i wymieniliśmy mu zawór podciśnienia turbiny, nie pomogło.
Potem stwierdziliśmy, że może problem jest z czujnikiem temperatury paliwa. Wymieniliśmy czujnik i samochód zaczął "dmuchać", ogólnie bajka, wszyscy zadowoleni.
Po 2tygodniach dzwoni klient, że auto znowu nie ma mocy, zgaszenie-> odpalenie nie pomaga, bez znaczenia ciepły/zimny.
TEXA pokazuje błąd "Ciśnienie doładowania".
Wymieniliśmy czujnik ciśnienia doładowania, nie pomogło :/
Samochód jak jest dobrze to dmucha do 2,5 bar. Potem nieraz łapie problem i przy 100km/h na 4 biegu, gaz w podłodze dmucha 1,1/1,3 bar, według testera powinien dawać 1,7bar.
Najciekawsze jest jednak to, że podczas jazdy mogę skasować błąd (Ciśnienie doładowania) i po kasowaniu samochód jedzie jak ręką odjął, dmucha na 2,5 bar.
Sprawdzaliśmy podciśnienia, daje -1 bar.
Grucha sprawdzona podciśnieniem, sztanca chodzi.
Macie pomysł co z nim może być?
Wchodzić już w turbo?
Mam problem z Audi (A4 B7 1.9TDI BKE)
Opiszę problem od początku:
Przyjechał klient z problemem, że na zimnym silniku przy mocnym przyśpieszaniu samochód traci moc tak jakby nie miał doładowania. Po zgaszeniu i zapaleniu problem się naprawiał.
Na komputerze (TEXA) był problem z "Ciśnienie doładowania" i "Przetwornik temperatury paliwa..."
Najpierw poszliśmy w ciśnienie i wymieniliśmy mu zawór podciśnienia turbiny, nie pomogło.
Potem stwierdziliśmy, że może problem jest z czujnikiem temperatury paliwa. Wymieniliśmy czujnik i samochód zaczął "dmuchać", ogólnie bajka, wszyscy zadowoleni.
Po 2tygodniach dzwoni klient, że auto znowu nie ma mocy, zgaszenie-> odpalenie nie pomaga, bez znaczenia ciepły/zimny.
TEXA pokazuje błąd "Ciśnienie doładowania".
Wymieniliśmy czujnik ciśnienia doładowania, nie pomogło :/
Samochód jak jest dobrze to dmucha do 2,5 bar. Potem nieraz łapie problem i przy 100km/h na 4 biegu, gaz w podłodze dmucha 1,1/1,3 bar, według testera powinien dawać 1,7bar.
Najciekawsze jest jednak to, że podczas jazdy mogę skasować błąd (Ciśnienie doładowania) i po kasowaniu samochód jedzie jak ręką odjął, dmucha na 2,5 bar.
Sprawdzaliśmy podciśnienia, daje -1 bar.
Grucha sprawdzona podciśnieniem, sztanca chodzi.
Macie pomysł co z nim może być?
Wchodzić już w turbo?
