maciuuu1985
Początkujący
Witam. Wyjechałem ostatnio w trasę ok 1000 km. Niestety po drodze zapaliła mi się lampka MIL, a po postoju kontrolka przymusowego wypalania DPF i auto weszlo w tryb serwisowy (migający symbol świec żarowych).
200 metrów od celu auto zgasło i nie chciało odpalić. Po podłączeniu pod VAGA pokazało niesprawny zawór EGR. Wymontowałem, okazał się cały zabity, więc wyczyściłem go na firmie. Rozebrałem również obudowę z boku zaworu. Okazało się, że miał wyłamane trzy ząbki, które dorobiłem lutownicą. Wygląda na to, że teraz się otwiera. Po skasowaniu błędów nadal auto nie odpala i widnieje błąd (tym razem w Delphi):
P2002
-Filtr cząsteczek stałych, sprawność poniżej wartości granicznej (bank 1)
-Stały
Po pomiarze parametru grupy 68 widnieje:
-Stan obciążenie filtra cząsteczek stałych - 188 %
-Zawartość sadzy w filtrze emisji cząsteczek stałych - 79,78
- Wyliczona zawartość osadów w filtrze cząsteczek stałych -25%
Ładuje własnie akumulator oraz znalazłem daszek nad głową dla samochodu, gdyż słabo zaczął kręcić. Bateria była wyciągana. Dodam iż auto po pierwszym skasowaniu błędów odpalało normalnie na 1 sekundę i gasło (Podejrzewałem również IMO)
Czy możliwe aby DPF był zapchany na tyle, że zadusił samochód i nie chciał już odpalić ?
Jak wroce do domu to już wiem co znim zrobic, chodzi mi o to czy dam rade go udrożnić specyfikami dostepnymi na rynku ?
Czy jest szansa, że jeśli zresetuje DPF to ECU pomyśli ze jest nowy założony i pozwoli odpalić samochód i rozpocząć procedurę wymuszonej regeneracji ?
Bardzo chodzi o to aby jakos nim wrócić na kołach, ale nie na lawecie
Bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedzi i przepraszam za błędy...
200 metrów od celu auto zgasło i nie chciało odpalić. Po podłączeniu pod VAGA pokazało niesprawny zawór EGR. Wymontowałem, okazał się cały zabity, więc wyczyściłem go na firmie. Rozebrałem również obudowę z boku zaworu. Okazało się, że miał wyłamane trzy ząbki, które dorobiłem lutownicą. Wygląda na to, że teraz się otwiera. Po skasowaniu błędów nadal auto nie odpala i widnieje błąd (tym razem w Delphi):
P2002
-Filtr cząsteczek stałych, sprawność poniżej wartości granicznej (bank 1)
-Stały
Po pomiarze parametru grupy 68 widnieje:
-Stan obciążenie filtra cząsteczek stałych - 188 %
-Zawartość sadzy w filtrze emisji cząsteczek stałych - 79,78
- Wyliczona zawartość osadów w filtrze cząsteczek stałych -25%
Ładuje własnie akumulator oraz znalazłem daszek nad głową dla samochodu, gdyż słabo zaczął kręcić. Bateria była wyciągana. Dodam iż auto po pierwszym skasowaniu błędów odpalało normalnie na 1 sekundę i gasło (Podejrzewałem również IMO)
Czy możliwe aby DPF był zapchany na tyle, że zadusił samochód i nie chciał już odpalić ?
Jak wroce do domu to już wiem co znim zrobic, chodzi mi o to czy dam rade go udrożnić specyfikami dostepnymi na rynku ?
Czy jest szansa, że jeśli zresetuje DPF to ECU pomyśli ze jest nowy założony i pozwoli odpalić samochód i rozpocząć procedurę wymuszonej regeneracji ?
Bardzo chodzi o to aby jakos nim wrócić na kołach, ale nie na lawecie
Bardzo dziękuje wszystkim za odpowiedzi i przepraszam za błędy...

