Mam problem, z którym borykam się od bardzo dawna i nikt nie jest w stanie mi pomóc. Na marginesie, zanim przejdę do opisu, byłbym wdzięczny za polecenie jakiegoś sensownego warsztatu na terenie (lub w okolicach) Wrocławia.
Problem mam następujący. Gdy trochę pojeżdżę (i pohamuję) coś zaczyna mi piszczeć (chyba z przodu tylko). Pisk ustaje po naciśnięciu hamulca - tym samym zakładam, że to właśnie w hamulcach jest problem. Moja hipoteza (z tym, że nie jestem specjalistą) jest taka, że jak trochę pohamuję to albo klocki się rozgrzewają, albo coś nie odbija i dlatego piszczą podczas jazdy. Ponadto, czasami w trakcie jazdy, piszczenie pojawia się tylko przy lekko odchylonych kołach... innym razem (aczkolwiek to może być złudzenie) przy lekkim odchyleniu, pisk ustaje. Jest to niesamowicie uciążliwe. Po godzinnej jeździe na autostradzie (czy nawet po godzinie w mieście) piszczenie jest bezustanne (rytmiczne i zbieżne z prędkością toczenia). Po krótkim postoju (15-20 minut) najczęściej problem ustępuje, aby powrócić w trakcie jazdy.
Co było robione?
- wymiana przewodów hamulcowych
- wymiana tarcz i klocków
- szlifowanie klocków (nie prosiłem o to - warsztat samodzielnie postanowił tak rozwiązać problem)
- regeneracja zacisków
- wymiana tarcz i klocków
Borykam się z tym od roku. Będę wdzięczny za pomoc.
Jeszcze dodam, że gdy piszczy w trakcie jazy, czasami (chyba na prostych kołach) przestaje... ale pojawia się przy wjechaniu na nierówności (generalnie gdy zawieszenie mocniej pracuje).
Problem mam następujący. Gdy trochę pojeżdżę (i pohamuję) coś zaczyna mi piszczeć (chyba z przodu tylko). Pisk ustaje po naciśnięciu hamulca - tym samym zakładam, że to właśnie w hamulcach jest problem. Moja hipoteza (z tym, że nie jestem specjalistą) jest taka, że jak trochę pohamuję to albo klocki się rozgrzewają, albo coś nie odbija i dlatego piszczą podczas jazdy. Ponadto, czasami w trakcie jazdy, piszczenie pojawia się tylko przy lekko odchylonych kołach... innym razem (aczkolwiek to może być złudzenie) przy lekkim odchyleniu, pisk ustaje. Jest to niesamowicie uciążliwe. Po godzinnej jeździe na autostradzie (czy nawet po godzinie w mieście) piszczenie jest bezustanne (rytmiczne i zbieżne z prędkością toczenia). Po krótkim postoju (15-20 minut) najczęściej problem ustępuje, aby powrócić w trakcie jazdy.
Co było robione?
- wymiana przewodów hamulcowych
- wymiana tarcz i klocków
- szlifowanie klocków (nie prosiłem o to - warsztat samodzielnie postanowił tak rozwiązać problem)
- regeneracja zacisków
- wymiana tarcz i klocków
Borykam się z tym od roku. Będę wdzięczny za pomoc.
Jeszcze dodam, że gdy piszczy w trakcie jazy, czasami (chyba na prostych kołach) przestaje... ale pojawia się przy wjechaniu na nierówności (generalnie gdy zawieszenie mocniej pracuje).
Ostatnia edycja:
