Skoro sami nie potrafią to trzeba im pomóc, inaczej będą siedzieć miesiąc, wymienią pół samochodu, policzą rbh plus koszt części to wyjdzie tyle co nowy samochód z salonu. A samochód dalej nie naprawiony.Zawsze mnie zastanawia jak to działa, oddajesz samochód do warsztatu i podrzucasz im podpowiedzi jak coś naprawić?
i nie bierzesz kasy za wsadzone części i robociznę?Jeśli nie potrafię naprawić samochodu, to grzecznie przepraszam i go oddaje.
W ten sposób byś zwiedził pół kraju, wymienił wszystkie części w samochodzie kilka razy i zostawił u mechaników miliony. Porównanie do stomatologa słabe, bo żeby nim zostać nie wystarczy mieć miejsca do prowadzenia i paru narzędzi, trzeba wielu lat studiów, praktyki itd.Idąc do stomatologa też wskazuje miejsce bólu i nie próbuje na własną rękę tam coś wydłubać albo nie przychodzę z własnymi pomysłami.
Jesli się okazuje, że stomatolog jest niekompetentny, to go po prostu zmieniam na takiego który ma sprzęt i wiedzę.
Wiesz z góry czy zrobisz, nie musisz robić żadnej diagnostyki?Mam zasadę, że jak nie zrobię to nie biorę.
Żeby taką znaleźć musisz zwiedzić pół kraju i dziesiątki warsztatów.Ja mówię o fachowej działalności,
99,999% policzy za rbh + koszty włożonych części i materiałów "bo my nie jesteśmy caritas i zabieraj pan tego grata". Na fakturze jest "wymiana części x" "diagnostyka x godzin", wymiana zrobiona, diagnostyka była, wiec prawnie wszystko z ich strony ok.Skoro się podjąłem, a nie miałem sprzętu bądz wiedzy jak naprawić, to za co mam wziąć pieniądze? Ryzyko zawodowe i tyle.
Ze swojego i znajomych doświadczenia nie ma znaczenia czy duży, mały, drogi, tani, z dobrymi czy złymi opiniami, każdy potrafi skopać prostą robotę i raczej nie jest chętny brać odpowiedzialności za nią.Z drugą częścią się nie zgodzę, jest sporo warsztatów w całej Polsce z tym, że każdy dobry ma odległe terminy, bierze odpowiednie pieniądze za wykonaną usługę, a nie każdemu klientowi chce się czekać miesiąc na termin. Później taki klient łapie się na szybki termin u gościa, który musi wymienić pół silnika żeby znaleźć usterkę i koło się zamyka