Ostatnio przyjechał do mnie klient bo kupił Golfa IV za pare tysi .... miał być zadbany i zajebisty stan wszystko robione na bierząco i nowy silnik ze skody z 2004 roku no poprostu ideał ...... No i tak wszystko w aucie w zawieszeniu orginalne tuleki wahaczy i drazka stabilizatora , sworznie , drażki koncówki amory przód i tył z silnika cieknie jak sie pozniej okazało wciągał około 1,5 l oleju na 1000 km (silnik zajechany , nawet zgnity w srodku) i po całosci z remontem silnika wyszło pacjenta około dodatkowych 8 tysiecy złotych ..... takie miał szczesci z zadbanym autem za pare tysi ........
..... i za pare tysi 20 letnie auto każde takie jest ..... ale mentalnosci człowieka nie zmienisz ..... wszyscy sie chwalą co takiego nie kupili i za jaką cene a pozniej płacz.......pozdrawiam wszystkich takich oby było ich wiecej ....... $$$$$$$$$ ..... =D
..... i za pare tysi 20 letnie auto każde takie jest ..... ale mentalnosci człowieka nie zmienisz ..... wszyscy sie chwalą co takiego nie kupili i za jaką cene a pozniej płacz.......pozdrawiam wszystkich takich oby było ich wiecej ....... $$$$$$$$$ ..... =D
Lancie kupiłem za 4900zł z roczną sekwencją Staga i sprawnym klimatronikiem po wymianie zawiechy z przodu (tuleje wahaczy i sworznie) i wymienionymi progami...i nic nie znalazłem, żadnych luzów, hamulce brzytwa bo i przód i tył praktycznie nowe tarcze i klocki, silnik suchy jak sahara....gość 6 lat jeździł, cokolwiek sie działo od razu warsztat (stosy faktur)...no powiedziałbym dbał bardziej jak o żone bo tydzień po zakupie dzwoni do mnie przejęty,żebym pamiętał o wymianie oleju za 2000km....
maszyna nie do zjechania