No to chyba tak zrobimy..
Jeśli będziemy brać dotację, to na "kasę" Unii weźmiemy podnośnik, wyważarkę, montażownię, niedrogi interfejs diagnostyczne do podstawowych rzeczy, jak usunięcie błędów, odczytanie..
No liczymy, że z 25-30 tyś trzeba wydać na te 3 elementy podstawowe i jeśli by Unia oferowała duży "sponsoring" to można by jeszcze jakiś markowy sprzęt kupić do diagnostyki zamiast tego podstawowego, a jeśli nic więcej nie zaoferuję, to kupimy tego AutoCom'a i będziemy go używać gdy klienci nie patrzą na ręce, a po pewnym czasie dopiero coś oryginalnego..