Witam!
Mam problem z BMW e36 316i z gazem sekwencyjnym.
Jest możliwe, że dioda informująca mnie o przełączeniu się auta na gaz informuje, że właśnie jadę na gazie a tak na prawdę auto ciągle leci na benzynie?
Wyjaśnię mój problem.
Przy jeździe na długie trasy auto jest bardzo oszczędne gdyż za ok. 20-25zł zrobię bez problemu 100km, ale gdy jeżdżę codziennie do szkoły tj. 12km do szkoły i 12 km wracając do domu co tydzień muszę tankować przynajmniej ok. 40-50zł samej benzyny...
Fakt, takie BMW mają duże spalanie benzyny, bo ponad 10l/100km na pewno, no ale bez przesady... Przecież najpóźniej po przejechaniu 3km auto powinno jechać na gazie.
Ostatnio coś się nawet walić zaczęło bo wcześniej gdy silnik się tylko robił ciepły tzn. wskazówka temperatury wskazywała ok. 54 to przełącznik sygnalizował przełączenie a teraz od czasu do czasu zdarza się tak, że sygnalizuje przełączenie się dopiero po maksymalnym nagrzaniu silnika tj. ok. 85 lub nieznacznie wcześniej... Dodam, że zawsze gdy silnik się nagrzeje do momentu w którym powinien się przełączyć (tj. ok. 54 stopnie) trochę słabnie i szarpie momentami tak jakby próbował się przełączyć ale mu się nie udawaje i zaraz jedzie normalnie a później już niezauważalnie przełącza się na gaz (a przynajmniej tak sygnalizuje przełącznik). Doradzicie coś?
Mam problem z BMW e36 316i z gazem sekwencyjnym.
Jest możliwe, że dioda informująca mnie o przełączeniu się auta na gaz informuje, że właśnie jadę na gazie a tak na prawdę auto ciągle leci na benzynie?
Wyjaśnię mój problem.
Przy jeździe na długie trasy auto jest bardzo oszczędne gdyż za ok. 20-25zł zrobię bez problemu 100km, ale gdy jeżdżę codziennie do szkoły tj. 12km do szkoły i 12 km wracając do domu co tydzień muszę tankować przynajmniej ok. 40-50zł samej benzyny...
Fakt, takie BMW mają duże spalanie benzyny, bo ponad 10l/100km na pewno, no ale bez przesady... Przecież najpóźniej po przejechaniu 3km auto powinno jechać na gazie.
Ostatnio coś się nawet walić zaczęło bo wcześniej gdy silnik się tylko robił ciepły tzn. wskazówka temperatury wskazywała ok. 54 to przełącznik sygnalizował przełączenie a teraz od czasu do czasu zdarza się tak, że sygnalizuje przełączenie się dopiero po maksymalnym nagrzaniu silnika tj. ok. 85 lub nieznacznie wcześniej... Dodam, że zawsze gdy silnik się nagrzeje do momentu w którym powinien się przełączyć (tj. ok. 54 stopnie) trochę słabnie i szarpie momentami tak jakby próbował się przełączyć ale mu się nie udawaje i zaraz jedzie normalnie a później już niezauważalnie przełącza się na gaz (a przynajmniej tak sygnalizuje przełącznik). Doradzicie coś?