Witam. Mam problem z Bmw tak jak w temacie nie odpala.
Zaczynając od początku.
Wracałem z pracy jakieś 2km przed domem zapaliła się kontrolka ładowania, następnego dnia już się nie świeciła. Auto odpaliło normalnie.
Ostatni raz jak auto odpaliło to zgasło po 5 sekundach i już koniec. Zero oznak życia.
Komputer nie pokazuje żadnego błędu, pompa paliwa działa normalnie w sumie jest nowa ma jakieś 6 miesięcy.
Już mi ręce opadają nie mam jak sprawdzić czy jest iskra na świecach. Ma ktoś może jakieś pomysły?
Zaczynając od początku.
Wracałem z pracy jakieś 2km przed domem zapaliła się kontrolka ładowania, następnego dnia już się nie świeciła. Auto odpaliło normalnie.
Ostatni raz jak auto odpaliło to zgasło po 5 sekundach i już koniec. Zero oznak życia.
Komputer nie pokazuje żadnego błędu, pompa paliwa działa normalnie w sumie jest nowa ma jakieś 6 miesięcy.
Już mi ręce opadają nie mam jak sprawdzić czy jest iskra na świecach. Ma ktoś może jakieś pomysły?