Witam wszystkich !
Pacjent: e46 318i 1.9 M43TU 1999r. LPG
Problem:
przysiadające obroty po wbiciu biegu D , R (automat) i podczas postoju (np. na światłach) na biegu. Silniczek pracuje poprawnie na biegu jałowym, podczas jazdy również jest wszystko tak jak należy. Natomiast zaraz po wbiciu biegu obroty spadają na 400-500 i oczywiście silniczek zaczyna wpadać w wibracje. Zdarza się ,że przez kilka dni - kilometrów wszystko jest o.k. a częściej zdarza się niestety ,że te obroty przysiadają co jest bardzo nie komfortowe (delikatnie pisząc). Problem występuje na ciepłym silniku (jak wyłączy się ssanie) , po odpięciu "krokowego" (dokładnie ICV) na zimnym wiadomo przygasa lub gaśnie i faluje chyba ,że przytrzymam na gazie na ciepłym pracuje idealnie tyle, że ma ciut wyższe obroty ale pracuje idealnie (zrobiłem tak prawie 500km) tak powinien pracować właśnie. Ale odpięcie krokowego to nie rozwiązanie bo póki zimny to się męczy. Kupiłem używany krokowy (oryginał) bez różnicy ,silnik dalej przysiada ,kupiłem nowy również to samo. Błędów "krokowy" nie dawał bo wtyczkę wpiąłem w drugiego więc komp nie wiedział ,że jest odpięty, po włączeniu klimatyzacji też pracuje poprawnie.
Będów brak.
Świece nowe.
Filtry nowe.
Kable sprawne.
Przepływomierz sprawny.
"EGR" zlikwidowałem.
Przepustnica wyczyszczona.
Alternator sprawdzony.
Lewe powietrze wykluczam (sprawdziłem wężyki organoleptycznie oraz psikałem samostartem)
Panowie macie jakieś pomysły ? Co może być nie tak ?
Pacjent: e46 318i 1.9 M43TU 1999r. LPG
Problem:
przysiadające obroty po wbiciu biegu D , R (automat) i podczas postoju (np. na światłach) na biegu. Silniczek pracuje poprawnie na biegu jałowym, podczas jazdy również jest wszystko tak jak należy. Natomiast zaraz po wbiciu biegu obroty spadają na 400-500 i oczywiście silniczek zaczyna wpadać w wibracje. Zdarza się ,że przez kilka dni - kilometrów wszystko jest o.k. a częściej zdarza się niestety ,że te obroty przysiadają co jest bardzo nie komfortowe (delikatnie pisząc). Problem występuje na ciepłym silniku (jak wyłączy się ssanie) , po odpięciu "krokowego" (dokładnie ICV) na zimnym wiadomo przygasa lub gaśnie i faluje chyba ,że przytrzymam na gazie na ciepłym pracuje idealnie tyle, że ma ciut wyższe obroty ale pracuje idealnie (zrobiłem tak prawie 500km) tak powinien pracować właśnie. Ale odpięcie krokowego to nie rozwiązanie bo póki zimny to się męczy. Kupiłem używany krokowy (oryginał) bez różnicy ,silnik dalej przysiada ,kupiłem nowy również to samo. Błędów "krokowy" nie dawał bo wtyczkę wpiąłem w drugiego więc komp nie wiedział ,że jest odpięty, po włączeniu klimatyzacji też pracuje poprawnie.
Będów brak.
Świece nowe.
Filtry nowe.
Kable sprawne.
Przepływomierz sprawny.
"EGR" zlikwidowałem.
Przepustnica wyczyszczona.
Alternator sprawdzony.
Lewe powietrze wykluczam (sprawdziłem wężyki organoleptycznie oraz psikałem samostartem)
Panowie macie jakieś pomysły ? Co może być nie tak ?

