Mengog
SuperMechanior
Witajcie
powiedzcie jak sobie radzicie z "ciezkimi" klientami
od wczoraj borykam sie z klientem z passata b6 2,0 TDI
minowicie do wymiany skrzynia biegów - biegi wypadały 4 i 6 bodajże już nie wchodziła od roku
no i w koncu sie posypała tak że sie nie dało jezdzic bo tak napier***
Na wstępie zaznaczyłem ze jest mozliwość ze bedzie dwumas do wymiany, a z racji ze wiem jak osoba używajaca ten samochód jezdzi mianowice 5-tka i 70km/h - to zaznaczyłem to na pocztaku.
Naturalnie skrzynia na dół no i dwumas ma luzy obracajac na maxa w prawo i w lewo od punktu zero to około 10 zębów na zamachu, no i luzy osiowe.
Klient wyskakuje z tekstem ze pewnie ja mu uszkodziłem dwumase jak zrzucałem sam skrzynie bo on wie ze to waży z 70 kg; i to nie możliwe ze juz jest dwumas uszkodzony bo 3 lata temu robił kompletne sprzęgło. Rozmawiam tu z mężem Pani która jezdzi tym autem
Wysuwajac argument ze to mało mozliwe - on na to ze ja od razu chciałem go naciagac na koszta
naciskajac na wymiane całego sprzegła a nie tylko skrzyni biegów.
Zaproponowałem mu zeby przyprowadził innego mechanika niezaleznego żeby mu potwierdził uszkodzona dwumasę - to oczysiście on nie ma żadnego znajomego mechanika.
Skrzynia nowa przyjechała tzn regenerowana, i teraz nie wiadomo co robić
mówiąc mu ze zakładajac to na starym dwumasie rozwali mechanizm różnicowy i dalej bedzie stukało auto przy zapalaniu i gaszeniu - te argumenty nie skutkują.
Prawdopodobnie bedziemy składali na starym sprzęgle i dwumasie
Co robic z takimi ancymonami? jestem "świeży" na rynku i podpytuje kolegów po fachu.
powiedzcie jak sobie radzicie z "ciezkimi" klientami
od wczoraj borykam sie z klientem z passata b6 2,0 TDI
minowicie do wymiany skrzynia biegów - biegi wypadały 4 i 6 bodajże już nie wchodziła od roku
no i w koncu sie posypała tak że sie nie dało jezdzic bo tak napier***
Na wstępie zaznaczyłem ze jest mozliwość ze bedzie dwumas do wymiany, a z racji ze wiem jak osoba używajaca ten samochód jezdzi mianowice 5-tka i 70km/h - to zaznaczyłem to na pocztaku.
Naturalnie skrzynia na dół no i dwumas ma luzy obracajac na maxa w prawo i w lewo od punktu zero to około 10 zębów na zamachu, no i luzy osiowe.
Klient wyskakuje z tekstem ze pewnie ja mu uszkodziłem dwumase jak zrzucałem sam skrzynie bo on wie ze to waży z 70 kg; i to nie możliwe ze juz jest dwumas uszkodzony bo 3 lata temu robił kompletne sprzęgło. Rozmawiam tu z mężem Pani która jezdzi tym autem
Wysuwajac argument ze to mało mozliwe - on na to ze ja od razu chciałem go naciagac na koszta
naciskajac na wymiane całego sprzegła a nie tylko skrzyni biegów.
Zaproponowałem mu zeby przyprowadził innego mechanika niezaleznego żeby mu potwierdził uszkodzona dwumasę - to oczysiście on nie ma żadnego znajomego mechanika.
Skrzynia nowa przyjechała tzn regenerowana, i teraz nie wiadomo co robić
mówiąc mu ze zakładajac to na starym dwumasie rozwali mechanizm różnicowy i dalej bedzie stukało auto przy zapalaniu i gaszeniu - te argumenty nie skutkują.
Prawdopodobnie bedziemy składali na starym sprzęgle i dwumasie
Co robic z takimi ancymonami? jestem "świeży" na rynku i podpytuje kolegów po fachu.


