Citroen C8 2.0 benzyna, 136 koni, trafił do mnie z objawem przestawionego rozrządu. Świeży zakup klienta, podobno stało się to nagle podczas jazdy.
Po zablokowaniu wałków ( pasowały względem siebie) w oczku blokady z tyłu silnika nie widać było dziury w zamachu. Zrzuciłem pasek, ząb dwa w bok i była ładna dziura, włożyłem blokadę, zakładam pasek, między wałkami ładnie, naprężam odcinek bez napinacza( czyli między ssącym a wałem) i nie gra. Idealnie wychodzi ząb na zębie na wale.
Blokady mają minimalny luz ale nie tyle, żeby coś zaczynało się zgrywać.
Klin na wale wygląda ok, nie mam zbytnio jak zdjąć koła z wału bo siedzi jak przyspawane a nie chciało mi się dzisiaj walczyć.
Klinów na wałkach nie patrzyłem bo stały idealnie względem siebie na blokadach.
W tym wynalazku po zablokowaniu wału tłoki są równo czy pierwszy w gmp? Bo w sumie jedyne co mi przychodzi do głowy to zła dziura w zamachu.
Może ktoś walczył z podobnym problemem?
Po zablokowaniu wałków ( pasowały względem siebie) w oczku blokady z tyłu silnika nie widać było dziury w zamachu. Zrzuciłem pasek, ząb dwa w bok i była ładna dziura, włożyłem blokadę, zakładam pasek, między wałkami ładnie, naprężam odcinek bez napinacza( czyli między ssącym a wałem) i nie gra. Idealnie wychodzi ząb na zębie na wale.
Blokady mają minimalny luz ale nie tyle, żeby coś zaczynało się zgrywać.
Klin na wale wygląda ok, nie mam zbytnio jak zdjąć koła z wału bo siedzi jak przyspawane a nie chciało mi się dzisiaj walczyć.
Klinów na wałkach nie patrzyłem bo stały idealnie względem siebie na blokadach.
W tym wynalazku po zablokowaniu wału tłoki są równo czy pierwszy w gmp? Bo w sumie jedyne co mi przychodzi do głowy to zła dziura w zamachu.
Może ktoś walczył z podobnym problemem?

lenistwo i rutyna