Witam
Clio II 1.5 DCI,118 tyś km,48 KW,2005 rok
nierówna praca silnika uwidacznia się tylko rano i po długim postoju czyli tak; trzęsie buja się jakby na trzech cylindrach chodził,biały dym.Nie ubywa płynu w zbiorniczku wyrównawczym ,ani nie bulgocze.
Po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu wszystko wraca do normy silnik pracuje równo
i potem można odpalać i gasić jest dobrze wszystko jest OK.Silnik nie traci na mocy pali w normie ok.pięć litrów.Byłem na kompie pokazało że coś się dzieje na 3 cylindrze ze spalaniem+padnięta 4 świeca,wymieniłem wszystkie świece żarowe.Wymienili w warsztacie filtr paliwa bo coś zasysał powietrze.
Myśleli że może wtryskiwacz;
Sprawdzili przelewy [są równe] i ewentualne opiłki z pompy [nie ma]
Wyszło też nierówne sprężanie na cylindrach i tak; 4-21 , 3-18 , 2-31 , 1-24[chcą wymieniać szklanki,w tym warsztacie -to już koszt niemały,ale czy pomoże tego nie wiedzą?do końca daleko.]
Drugi warsztat na takiej diagnozie określił że uszczelka pod głowicą- nie ma czego szukać dalej bo to oczywiste i kropka.
Pomocy w podjęciu decyzji bo w takim jestem pacie, a nie chciałbym zamordować silnika czekając aż padnie.
Jednak trudno mi się też pogodzić z diagnozą drugiego warsztatu,jeżdżąc cały dzień samochodem bez najmniejszych problemów,-że jest padnięta uszczelka pod głowicą i puszcza między 2-3cylindrem?
Proszę o jakieś rady.
Dzięki
Clio II 1.5 DCI,118 tyś km,48 KW,2005 rok
nierówna praca silnika uwidacznia się tylko rano i po długim postoju czyli tak; trzęsie buja się jakby na trzech cylindrach chodził,biały dym.Nie ubywa płynu w zbiorniczku wyrównawczym ,ani nie bulgocze.
Po zgaszeniu i ponownym uruchomieniu wszystko wraca do normy silnik pracuje równo
i potem można odpalać i gasić jest dobrze wszystko jest OK.Silnik nie traci na mocy pali w normie ok.pięć litrów.Byłem na kompie pokazało że coś się dzieje na 3 cylindrze ze spalaniem+padnięta 4 świeca,wymieniłem wszystkie świece żarowe.Wymienili w warsztacie filtr paliwa bo coś zasysał powietrze.
Myśleli że może wtryskiwacz;
Sprawdzili przelewy [są równe] i ewentualne opiłki z pompy [nie ma]
Wyszło też nierówne sprężanie na cylindrach i tak; 4-21 , 3-18 , 2-31 , 1-24[chcą wymieniać szklanki,w tym warsztacie -to już koszt niemały,ale czy pomoże tego nie wiedzą?do końca daleko.]
Drugi warsztat na takiej diagnozie określił że uszczelka pod głowicą- nie ma czego szukać dalej bo to oczywiste i kropka.
Pomocy w podjęciu decyzji bo w takim jestem pacie, a nie chciałbym zamordować silnika czekając aż padnie.
Jednak trudno mi się też pogodzić z diagnozą drugiego warsztatu,jeżdżąc cały dzień samochodem bez najmniejszych problemów,-że jest padnięta uszczelka pod głowicą i puszcza między 2-3cylindrem?
Proszę o jakieś rady.
Dzięki