Witam wszystkich. Mam pewien problem z Corsa C z 2005 roku 1.3 CDTI. Troche histori: kupilem to auto z uszkodzonym silnikiem po rozebraniu go okazalo sie ze napinacz puscil lancuch przeskoczyl i poniszczyli dzwigienki itd. Zdecydowalem ze nie bede go regenerowal i ze taniej wyjdzie kupic silnik kompletny do zalozenia wiec tak zrobilem. Dodam ze nie wiem czy przed wypadniem z silnikiem auto dzialalo wlasciwie ale powiedziano mi ze tak wiec tego narazie bede sie trzymal. Samochod postal troche zanim sie za niego zabralem. Zalozylem nowy motor, zakodowalem wtryski, manualnie uruchomilem pompe zeby napelnic pompe tryskowa i wtryski, i podczas pruby silnik kreci ale auto nie odpala. wiec diagnostyka i jedyny problem ktory sie pojawia to to ze nie laczy sie z zegarami P1616 oraz chwile po przekreceniu stacyjki mryga kluczyk z samochodem w tle. Immobiliser sprawdzony i wszystko ok, tak samo jak system komfortu testowane sanp-onem solusem oraz opcomeme. I teraz pytanie czy uszkodzone zegary moga powodowac ze auto nie odpali? Wiem ze maja wplyw na wspomaganie kierownicy ale czyz by enginery z opla polaczyli to jakos w jedna calosc? trace juz cierpliwosc i licze na jakies porady od kolegow po fachu. moze juz ktos sie tym zetknal. nie chce wydawac kasy na zegary jezeli to nie one sa zepsute. 

