• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Czy lpg to dobra inwestycja?

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
Jak auto w takiej cenie zakupione to raczej poprzednik chciał z nim uciekać bo znał koszty naprawy. Najczęściej jak chrupek się sypie to koszty naprawy są wyższe niż cena auta. Ktoś sprzedaje drugi pisze na forum że wszystko pada, jaki ten samochód to śmietnik. Według mnie jak auto ma conajmniej 15 lat to ludzie robią tylko niezbędne rzeczy.... Bez świec itp. A jak trafi się usterka w cenie auta to sprzedaje i drugi się martwi.
 

MurzynAVT

SuperMechanior
Dołączył
6.02.2022
Postów
204
Punktów
40
Wiek
33
Miasto
Przeworsk
Mam za sobą już 2x montaż LPG i niedługo zrobię to w 3 aucie. Kupujesz auto i po kolei ogarniamy podstawy, świece kable cewki należy sprawdzić w razie konieczności wymienić, autko ma rownitko chodzić na pb. Wszelkiego podciśnienia i doloty szczelne to można umówić się do gaziola. Rocznie robie ponad 20k i koszt instalacji zeruje się po 2 latach, to znaczy że jeśli założę LPG dziś to w przeciągu 2 lat wydam ma Palio LPG + koszty instalacji i obsługi tyle kasy jakobym wciąż jeździli na pb. 8.lat jeżdżę na stagu i nie musiałem jeździć do gaziola na żadne poprawki przez ten czas. Co zaoszczędzę to wydam w naprawy bieżące auta- tarcze klocki oleje ...
 

rausman

SuperMechanior
Dołączył
31.07.2021
Postów
216
Punktów
47
No właśnie, czy jeżdżenie na lpg się opłaca? Bo według moich wstępnych obliczeń to tak średnio się opłaca, być może zależy to od auta i kierowcy.
W ciągu roku 17 tys. km peugeot partner 1.4 8V spalił mi 3 komplety świec (40 zł za zestaw) 2 cewki (po 130 zł), zestaw filtrow 30 zł, dodatkowy koszt przegladu, wymiana wtryskiwaczy 150 zl, regeneracja parownika 65 zl, plus szykuje mi sie glowica do swapa 750 zl za calosc, plus wymiana butli. Co prawda kupilem auto za 4k zl z instalacja, ale pali mi 10 litrow gazu na 100km. Przez wspomniany dystans i ilosc czesci ktore sie zuzyly i spalone spaliwo wychodzi mi ze zyskalem okolo 800-1200 zlotych, co wedlug mnie jest srednia inwestycja zwazajac, ze auto trzeba bylo caly czas dogladac, aby jezdzilo takie dystanse.

Ogolnie to mam bardzo ciezka noge i troche to tlumaczy dlaczego cewki i swiece tak szybko lecialy. Instalacja STAG.

Czy wy tez macie takie wyliczenia?
Okazało się, że głowica była do remontu - wypalone gniazda i zawory aczkolwiek nie było dramatu, nie chcę mówic o uszczelce która się rozwarstwiła, aczkolwiek główne ringi były dobre. Po remoncie i dotarciu części i wymianie wszystkiego wymienionego spalanie spadło do ok. 8,5-9 litrów lpg przy spokojnej jeździe. Dodatkowo zrobiłem porting dolotu (powiększienie otworów głowicy), oraz lekkie wyszlifowanie i poszerzenie przepustnicy + stożek. Vmax wzrósł od 140 do 162 km/h, więc całkiem sporo, ale nie czuć, że samochód ma więcej mocy, zbiera się tak samo (pewnie elektronika blokuje, ale powyżej 140 czuć że auto łyka powietrze lepiej i ciśnie...).

Wszystko zostało wymienione i zdiagnozowane (lambda 1.0) (listwa, parownik, czujniki ciśnienia, gazownik nie miał co robić) , oprócz dolnego słupka, luzy są ale dramatu nie ma.

Ktoś mógłby się zapytać, ale po co dlaczego? To auto robi na strzała po 2000-3000 km, za granicę, więc ma być tip top.

Czy się opłacało ? Przy dłuższym przebiegu ...pewnie tak, aczkolwiek, gdybym sam tego nierobił, to tak średnio. Przy małych litrażach instalacja lpg ogólnie jest średnio opłacalna.
 
Ostatnia edycja:

rausman

SuperMechanior
Dołączył
31.07.2021
Postów
216
Punktów
47
Rozwiązanie tej historii i kosztów jest banalne, w sumie temat do zakopania, ale komuś może się przydać.

Jak wspomniałem wcześniej, wszystko powymieniałem i zregenrowałem, kompresja (10.8-11), więc silnik zdrowy.

Podjechałem kiedyś do gaziarza, ale z innym autem, w którym świeżo założyli gaz. Wypadał zapłon na benzynie i na gazie. Szybkie ustawienie w kompie, regulacja parownika i znacznie lepiej auto zaczelo jezdzic.

Później pojechałem tym swoim partnerem do gaziarza, stag 300, mówie że wymieniałem listwe i parownik regenorawełem osobiście, zero regulacji, tak jak fabryka przysłała i tak jak poprzedni gaziarze wyrzeźbili instalację. Plus rozebrałem cały kolektor, wymieniłem każdy węzyk, każdą obroączkę, każdą uszczelkę, no robota jak u zegarmistrza, zawaliłem kolektor silikonem (bo w partnerach kolektor ssący, plastikowy się odkształcał od ciepła, żeby nie było lewego powietrza). Żadnej poprawy.

Komentarz gaziarzy: no ale pan musi mieć mieć szersze dysze itd, potem zaczniemy to regulować... ja na to że ok no ale w sumie to tam nie dawali szerszych dysz i rozwiercać fabrykę to tak nie za bardzo, bo zrobiłem tak jak poprzednio instalacja była zrobiona.


Rozwiązanie:
Korektor w ręke (zaznaczenie w jakim oryginalnym położeniu była śruba od regulacji parownika), 3/4 obrotu śruby regulacyjnej parownika w prawo i auto zyskało nowe życie na gazie... Nie szarpie, nie przerywa na niskich obrotach i spalanie jest ok (8,5-9,5 L lpg).

Ekonomia: 1.4 niestety będą palić od 8-10 litrów lpg na 100 km, bo pytałem znajomych, którzy mają inne marki aut z podobnym litrażem i nie ma zmiłuj tyle musi spalić ten silnik.

Wystarczyło tylko przekręcić śrubkę od parownika o 3/4 obrotu, aby auto nie paliło świec i cewek i koszty utrzymania spadły. Ehh taka historia.

Aczkolwiek miałem 3.0 v6 i paliło średnio 10-12 litrów gazu i tam już było czuć znaczne oszczędności na gazie w porównaniu do 1.4. I te 200 koni do dyspozycji robi róznice kolosalną...

PS. partner ma już ponad 400 tys. km z oryginalnym słupkiem, głowicy w sumie to mogłem nie zmieniać. Jak na benzyniaka to sporo, ale trzyma się.
 
Ostatnia edycja:

CMurphy83

Nowy
Dołączył
11.05.2023
Postów
1
Punktów
0
WWW
laboratoriumwody.com.pl
Inwestycja w LPG może być opłacalna w niektórych przypadkach, jednak należy dokładnie przeanalizować lokalny rynek oraz koszty związane z instalacją i utrzymaniem, a także wziąć pod uwagę kwestie ekologiczne i bezpieczeństwa.
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1470
Porady
1
Punktów
482
Miasto
Józefów
Inwestycja w LPG może być opłacalna w niektórych przypadkach, jednak należy dokładnie przeanalizować lokalny rynek oraz koszty związane z instalacją i utrzymaniem, a także wziąć pod uwagę kwestie ekologiczne i bezpieczeństwa.
?????????????????????????????????
A gdzie ku...a dzień dobry...
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1711
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Spamboty się nie witają
Ekonomia: 1.4 niestety będą palić od 8-10 litrów lpg na 100 km, bo pytałem znajomych, którzy mają inne marki aut z podobnym litrażem i nie ma zmiłuj tyle musi spalić ten silnik.
Niestety? To normalne spalanie średniej wielkości samochodu, przecież na gazie nie będzie palić mniej niż na benzynie.
Wystarczyło tylko przekręcić śrubkę od parownika o 3/4 obrotu, aby auto nie paliło świec i cewek i koszty utrzymania spadły. Ehh taka historia.
Raczej wystarczyło zrobić prawidłową mapę zamiast dawać do gaziarzy dla których kliknięcie autokalibracji na postoju to szczyt możliwości :D
Ostatnio robiłem u znajomego, kupił samochód już z założonym gazem, szarpał i nie miał mocy, był u kilku gaziarzy i nic nie potrafili zrobić(poza propozycją wymiany całej instalacji na nową). Wystarczylo jakieś 10 minut bez ruszania instalacji, tylko poczytanie parametrów w czasie jazdy i kliknięcie parę razy w korekty-moc wróciła, przestał szarpać, czasy wtrysku trzyma identyczne na lpg i benzynie.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
A to dziwne bo w większości ogłoszeń na aukcjach to właśnie na lpg pali mniej jak na pb
Automatyczne połączenie postów:

:)
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1711
Punktów
479
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Pewnie na zasadzie że zamiast 8l benzyny pali 7l gazu +3l benzyny :D
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
Ludzie sami chcą być oszukiwani.... Jak auto pali 10 l pb to logiczne że 12 lpg musi wciągać.... Cudów nie ma. A w ogłoszeniu 7 lpg piszą :)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5020
Porady
5
Punktów
1601
Ludzie sami chcą być oszukiwani.... Jak auto pali 10 l pb to logiczne że 12 lpg musi wciągać.... Cudów nie ma. A w ogłoszeniu 7 lpg piszą :)
ale tak jest.
tylko, że przez pierwsze kilkaset kilometrów. bo później nie ma tłoków i zaworów.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1174
Porady
2
Punktów
315
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
TU3JP w 206 mojej dziewczyny pali 7 litrów LPG. Żeby było śmieszniej, z wydmuchaną UPG nawet poniżej 7 schodził. Kilka razy sprawdzałem, mapki gazowe wzorowe, korekty w normie, błędów nie wywala - raz na ruski rok zapali checka od niewydolnego katalizatora, ale pojeździ się na benzynie albo na niższych obrotach i gaśnie. Ona ma lżejszą nogę i narzeka, że jak ja jadę, to zawsze jej coś zepsuję :D A to checka wywali, raz się w dziurę wpieprzyłem i fundowałem jej MacPhersony, bo siadł na jedno koło...
Automatyczne połączenie postów:

A odnośnie zakładania instalacji to aby ktoś ogarnięty założył i będzie git. Mi założył paproch i rok ponad zeszło, żeby doprowadzić auto do dobrego stanu.
 
Ostatnia edycja:

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Mi ostatnio audi 1.6 spaliło 11 l LPG w cyklu mieszanym i wydaje mi się że to dzięki temu że uszczelniłem dolot a przez wiele lat brał sobie lewe powietrze:D ale wytwornicę dymu trzeba było kupić, dawkę gazu można sobie przykręcić ale co to za oszczędność jak spali mniej ale przy okazji zawory spali?
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1174
Porady
2
Punktów
315
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
dawkę gazu można sobie przykręcić
Już nie te czasy. Przykręcisz, to sterownik i tak sobie sam będzie wydłużał czas wtrysku ile da radę, bo sterowanie idzie z wtrysków benzyny. W drugą stronę to zadziała tak samo; kręcenie śrubką to można odstawić w Polonezach, może jakieś Astry G jeszcze tak pojadą i Seicento na jednopunkcie. A te 1.6 vagowskie to już chyba jest legendą ze swoją paliwożernością, na 2.0 każdy marudzi, a pali tyle samo w zasadzie i dużo lepiej się odpycha.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16292
Punktów
3344
Wiek
43
Miasto
PZ
Zwykle nawet nie spali mniej, bo nie ma mocy i trzeba więcej deptać więc wychodzi na jedno :D
To tak jak z silnikami małolitrażowymi :D nie wiem co to ma na celu? 1.0 turbo 150 koni... Pali tyle samo co 2.5 litra wolnossący a żyje max 100 kkm
Automatyczne połączenie postów:

Już nie te czasy. Przykręcisz, to sterownik i tak sobie sam będzie wydłużał czas wtrysku ile da radę, bo sterowanie idzie z wtrysków benzyny. W drugą stronę to zadziała tak samo; kręcenie śrubką to można odstawić w Polonezach, może jakieś Astry G jeszcze tak pojadą i Seicento na jednopunkcie. A te 1.6 vagowskie to już chyba jest legendą ze swoją paliwożernością, na 2.0 każdy marudzi, a pali tyle samo w zasadzie i dużo lepiej się odpycha.
Przykręcić sobie powinienem napisać w cudzysłowiu:D ale Janusze gazownictwa nie takie rzeczy umieją zrobić... Na szczęście dzisiejsze samochody są mądrzejsze od ich właścicieli
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7277
Porady
1
Punktów
2070
Wiek
35
Miasto
Kaczory
Ford smax w kolo komina wciaga mi 16l/100lpg. W trasie przy prędkościach do 140kmh zejdzie ponizej 11l/100. W trasie powyżej 140 (160-200) to i 15l/100 potrafil zjeść. Zasadniczo 16l/100km to cenowo wychodzi jak stare vw polo 6n 1.4 benzyna - ostatnio gadalem z klientem to w kolo komina zre mu 8l pb na 100km.
 

Jarzi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.04.2017
Postów
7277
Porady
1
Punktów
2070
Wiek
35
Miasto
Kaczory
W sensie ze u mnie cos nie tak?
 
Do góry Bottom