i ja współczuję na zasadzie wzajemności twoim klientom. Wg twojego rozumowania TYLKO UZNANY PRODUCENT tak
To kolego co ten "uznany producent" zrobił z całymi GRUPAMI użytkowników produkując silniki TFI TFSI poza "krótkotrwałą radością" użytkowników aut na gwarancji?
Podobne tzw wpadki KONSTRUKCYJNE dotyczą w zasadzie wszystkich producentów BEZ WYJATKU czy to Mrcedes BMW Jaguar czy inna "UZNANA" marka.
Przyzwoite auta "skończyły się" gdzieś na początku tego milenium. Wybranie czegoś "solidnego" graniczy obecnie niemal z cudem. Owszem jest kilka konstrukcji silnikowych SIC! kilka!!!! z całej gammy produkcji aut w świecie - które choć również mają swje bolączki to z racji zasady że "na bezrybiu i rak ryba" nazywane bywają PANCERNYMI...
Które to konstrukcje - nie zamierzam się wypowiadać z kilku powodów - głownie dlatego, że powstanie off top.
Wracając do meritum zatem...
Ja merytorycznie w kilku postach napisałem nt pompy wody i argumentuję - dlaczego "metal nie plastic" - wg mnie.
Wyjaśniam pytającemu z pozycji inżyniera - dlaczego wg mnie najważniejszym wyznacznikiem w pompie jest "metal zamiast plastiku"
- ponieważ ze względów termicznych to najbardziej newralgiczny element pompy. Pękniecie lub nadpęknięcie piasty wirnika zaowocuje całkowitym lub sporadycznym ślizganiem się piasty wobec osi wirnika, co w efekcie da
A) brak przepływu cieczy chłodzącej, lub
B) opóźnienienia w przepływie
Ergo - silnik będzie wykazywał dziwne właściwości tzw "równowagi termicznej" Będzie dochodziło albo do przegrzań incydentalnych albo do stałych...
W pompie poza wirnikiem połączonym z osią obracjącą się na JEDNYM łożysku i dwoma oringami/uszczelniaczmai nie ma niczego więcej istotnego.
Dlatego napisałem, że pompa jest urządzeniem "prymitywnym"
Jedynymi rzeczami poza "wirnikiem" które mogą się teoretycznie zepsuć - są oringi lub łożysko.
W czasach, FIATA125, POLONEZA czy ŁADY, raz zamontowana pompa służyła do czasu aż przez otwór kontrolny zaczynał wycieka płyn. Czyli do "śmierci" uszczelnień lub do momentu kiedy łożysko zaczynało huczeć...
Dziś, kiedy pompa wchodzi w obieg paska rozrządu - pompę wymienia się razem z rozrządem i często jest to wymiana "dobrej pompy na dobrą" może nie?
Reasumując
Łożysko i uszczelniacze nawet jeżeli nie są od "Timkena" (a nie znam pomp składanych na łożyskach z tej legendarnej wytwórni) wytrzymają przebieg rzędu 100 (czy 150) tys km do wymiany rozrządu - z wirnikiem może być różnie, o czym pisałem wyżej.
Twój "żal" o moich klientów jest z pewnością mniejszy od mojego względem twoich - którzy zamiast pompy za max 250 zł mają montowaną pompę za np 500 lub więcej - bo "producent uznany"

)))
Również wiele lat pracowałem w UK (jak ty) i rozumiem podłoże twoich. że tak powiem "firmowych fobii i uzależnień" jednak i tam osobiście poznałem kilku naprawdę myślących mechaników - inżynierów i technologów... Ludzi potrafiących "myśleć" nie tylko etykietką produktu ale i "konstrukcją" produktu.
If you know what I mean...
Tyle ode mnie merytorycznie.
Jeżeli potrafisz tylko "współczuć" bez jakiejkolwiek argumentacji - lub jak twój poprzednik napisać "pierdzielisz" - rozmówcy, to nasza dalsza rozmowa będzie bezprzedmiotowa.
Każdą inną merytoryczną odpowiedź chętnie przeczytam.
Najlepszego na nowy rok, rodzinie "gwiazdek z nieba" rządzącym 5+3