Janusz1961
Nowy
- Dołączył
- 17.06.2020
- Postów
- 3
- Punktów
- 1
- Wiek
- 64
Auto: Focus mk1 99 r
Silnik 1.8 benzyna
Problem: Kontrolka ESP i gaśnięcie auta.
Witam, mam takie zapytanie, po umyciu auta karcherem, bez przerwy świeci się kontrolka ESP, wczoraj np zgasiłem auto i zapaliłem po minucie i kontrolna ESP zgasła, mogłem ją włączać i wyłączać z panelu, dzisiaj brak reakcji, świeci się cały czas. Myślałem, że to jakiś błąd w ECU więc, standardowy reset ECU aku na godzinkę odpiąłem i tu kolejny problem. Odpalam auto a ono gaśnie po chwili. Jadę do skrzyżowania, wrzucam na luz a zegary obrotów spadają i gaśnie, to samo przy hamowaniu silnikiem. Podjechałem pod dom przeczyściłem kostki od czujników (były brudne w środku ale ESP dalej świeci) podłączam ponownie aku, zegary się zaadaptowały, czekam na wolnych obrotach aż się silnik zagrzeje do połowy wskazówki, trzymam lekko gaz do 1200 obrotów przez 2 minuty potem pojechałem się przejechać, nie gasnął na światłach itp. Zostawiłem auto pod blokiem na 2 godzinki, schodzę odpalam ale coś ciężko w obrotach prawie zgasł.
Dodam, że jazda z kontrolka zanim wypiąłem aku na godzinkę jeździło normalnie, bez gaśnięć.
Moje pytanie czy po wyciągnięciu akumulatora auto trzeba jakoś adaptować jak wyżej zrobiłem, czy ECU np po 20 Km sam się ustawi? dodam, że przed wyciągnięciem akumulatora jeździł bez problemowo. Co się poprzestawiało? Czy Forda w ogóle sie adoptuję czy się wygłupiłem z tym?
Dodam, że jutro zostawię auto u elektromechanika ma sprawdzić Czujniki ESP i przy okazji powiem mu o tym odpalaniu i gaśnięciu na zimnym podczas jazdy. Ale chciałbym zasięgnąć porady przez wizytą. Pozdrawiam.
Silnik 1.8 benzyna
Problem: Kontrolka ESP i gaśnięcie auta.
Witam, mam takie zapytanie, po umyciu auta karcherem, bez przerwy świeci się kontrolka ESP, wczoraj np zgasiłem auto i zapaliłem po minucie i kontrolna ESP zgasła, mogłem ją włączać i wyłączać z panelu, dzisiaj brak reakcji, świeci się cały czas. Myślałem, że to jakiś błąd w ECU więc, standardowy reset ECU aku na godzinkę odpiąłem i tu kolejny problem. Odpalam auto a ono gaśnie po chwili. Jadę do skrzyżowania, wrzucam na luz a zegary obrotów spadają i gaśnie, to samo przy hamowaniu silnikiem. Podjechałem pod dom przeczyściłem kostki od czujników (były brudne w środku ale ESP dalej świeci) podłączam ponownie aku, zegary się zaadaptowały, czekam na wolnych obrotach aż się silnik zagrzeje do połowy wskazówki, trzymam lekko gaz do 1200 obrotów przez 2 minuty potem pojechałem się przejechać, nie gasnął na światłach itp. Zostawiłem auto pod blokiem na 2 godzinki, schodzę odpalam ale coś ciężko w obrotach prawie zgasł.
Dodam, że jazda z kontrolka zanim wypiąłem aku na godzinkę jeździło normalnie, bez gaśnięć.
Moje pytanie czy po wyciągnięciu akumulatora auto trzeba jakoś adaptować jak wyżej zrobiłem, czy ECU np po 20 Km sam się ustawi? dodam, że przed wyciągnięciem akumulatora jeździł bez problemowo. Co się poprzestawiało? Czy Forda w ogóle sie adoptuję czy się wygłupiłem z tym?
Dodam, że jutro zostawię auto u elektromechanika ma sprawdzić Czujniki ESP i przy okazji powiem mu o tym odpalaniu i gaśnięciu na zimnym podczas jazdy. Ale chciałbym zasięgnąć porady przez wizytą. Pozdrawiam.