Witam, posiadam Lexusa gs300 z 2003 roku. Szukałem do niego cichych dobrych opon (nie chińczyków) i zdecydowałem się na Falkeny Ziex 225/50/16 96W. Kupione u znajomego wulkonizatora. Problem polega na tym, że
1) mają bicie na kierownicy przy 125/130 kmh
2) bardzo szybko się odkształcają i po nawet kilku godzinach potrafią bić przez 3/4 km. Po całej dobie stania karoseria drży przy 80kmh a przy 100+ kiera trzepie
1) były wyważane przy montażu, później poprawka, która niewiele dała aż pojechałem do innego warszatu na test drogowy Hunter i on dal więcej. Później przełożyłem jeszcze koła przód na tył i jest jeszcze lepiej ale nie jest idealnie. Jestem umówiony na finalną poprawkę i optymalizację 3 kół (wartości rzędu 45-66gr na pasek, jedno koło ma 10 i 15gr więc nie trzeba) na maszynie Hunter ale...
2) drażni mnie bardzo to odkształcanie. Gdy opony miały zalecane ciśnienie 2.3/2.4 bara były bardzo spłaszczone więc jeżdżę na 2.6, lepiej to wygląda ale dalej się odkształcają. We wrześniu chce jechać w długą trasę i obawiam się, że nawet po optymalizacji pewne drgania zostaną a odkształcanie na pewno. Żałuję, że nie wziąłem Hankook Ventus Prime 4 albo Kumho Ecsta. Co polecacie w tej sytuacji? Reklamować u znajomego wulko Falekny i wziąć coś innego? Szkoda mi czasu na takie zabiegi. Wydałem 2100 na opony z montażem + 200 Hunter w innej firmie i jestem zawiedziony.
1) mają bicie na kierownicy przy 125/130 kmh
2) bardzo szybko się odkształcają i po nawet kilku godzinach potrafią bić przez 3/4 km. Po całej dobie stania karoseria drży przy 80kmh a przy 100+ kiera trzepie
1) były wyważane przy montażu, później poprawka, która niewiele dała aż pojechałem do innego warszatu na test drogowy Hunter i on dal więcej. Później przełożyłem jeszcze koła przód na tył i jest jeszcze lepiej ale nie jest idealnie. Jestem umówiony na finalną poprawkę i optymalizację 3 kół (wartości rzędu 45-66gr na pasek, jedno koło ma 10 i 15gr więc nie trzeba) na maszynie Hunter ale...
2) drażni mnie bardzo to odkształcanie. Gdy opony miały zalecane ciśnienie 2.3/2.4 bara były bardzo spłaszczone więc jeżdżę na 2.6, lepiej to wygląda ale dalej się odkształcają. We wrześniu chce jechać w długą trasę i obawiam się, że nawet po optymalizacji pewne drgania zostaną a odkształcanie na pewno. Żałuję, że nie wziąłem Hankook Ventus Prime 4 albo Kumho Ecsta. Co polecacie w tej sytuacji? Reklamować u znajomego wulko Falekny i wziąć coś innego? Szkoda mi czasu na takie zabiegi. Wydałem 2100 na opony z montażem + 200 Hunter w innej firmie i jestem zawiedziony.