Witam,
parę dni temu szlag trafił turbinę i rozbiegał mi się silnik, zdusiłem go na hamulcu max w 10 sekund lecz po tym już nie dało się zakręcic rozrusznikiem.
Na następny dzień próbowałem ręcznie pokręcić silnikiem lecz wydawał mi się zablokowany.
Wyjąłem wtryskiwacze i chciałem sprawdzić kamerką cylindry. Silnik ustawił sie tak, że 1-4 były prawie w GMP a 2-3 na dole. 2-3 tłok kamerką wszystko dobrze, zero jakichkolwiek oznak uszkodzeń, odbitych zaworów czy rys. 1-4 było tylko widać komorę w tłoku, bez oznak uszkodzeń.
Kolejnego dnia chciałem rozbierać rozrząd, wyjąć wałki rozrządu, posprawdzać koniki itd lecz zastanawiałem się jak zaznaczyć ustawienie rozrządu czy też jak go zablokować. Spróbowałem pokręcić ręcznie silnikiem do tyłu i poszedł. Gdy udało mi się opuścić tłoki 1-4 zaraz sprawdziłem kamerką i też zero uszkodzeń tylko dużo oleju w komorze tłoka.
Pokręciłem recznie silnikiem przód-tył i zaczął sie normalnie kręcić. Potem spróbowałem rozrusznikiem i kręci normalnie, wydmuchało troche oleju z cylindrów. Kręciłem 2 x po 1 minucie i nic nie strzeliło.
Po tym wszystkim domniemam, że to olej zablokował silnik, wiadomo, nie da sie sprężyć oleju.
Skoro wygląda na to, że głowica cała, zawory całe, rozrząd nie przestawiony to głowię się nad tym czy jest szansa, że silnik nie umarł?
Czy to, że normalnie kręci na rozruszniku z wyjętymi wtryskami, nic nie stuka, puka, nie drży, daje szanse przyjąć, że korbowody nie dostały strzała?
Jak dalej diagnozować? Zmierzyć ciśnienie w cylindrach? Jeśli będzie dobre to będę miał tylko pewność, że zawory trzymają. Cylinder, tłok, pierścienie - wszystko zaolejone, więc chyba nie będzie miarodajne.
Miska w dół? Na oko nie sprawdzę czy korbowody są proste, musiałbym zrzucić głowicę i zawieźć korby na pomiar.
parę dni temu szlag trafił turbinę i rozbiegał mi się silnik, zdusiłem go na hamulcu max w 10 sekund lecz po tym już nie dało się zakręcic rozrusznikiem.
Na następny dzień próbowałem ręcznie pokręcić silnikiem lecz wydawał mi się zablokowany.
Wyjąłem wtryskiwacze i chciałem sprawdzić kamerką cylindry. Silnik ustawił sie tak, że 1-4 były prawie w GMP a 2-3 na dole. 2-3 tłok kamerką wszystko dobrze, zero jakichkolwiek oznak uszkodzeń, odbitych zaworów czy rys. 1-4 było tylko widać komorę w tłoku, bez oznak uszkodzeń.
Kolejnego dnia chciałem rozbierać rozrząd, wyjąć wałki rozrządu, posprawdzać koniki itd lecz zastanawiałem się jak zaznaczyć ustawienie rozrządu czy też jak go zablokować. Spróbowałem pokręcić ręcznie silnikiem do tyłu i poszedł. Gdy udało mi się opuścić tłoki 1-4 zaraz sprawdziłem kamerką i też zero uszkodzeń tylko dużo oleju w komorze tłoka.
Pokręciłem recznie silnikiem przód-tył i zaczął sie normalnie kręcić. Potem spróbowałem rozrusznikiem i kręci normalnie, wydmuchało troche oleju z cylindrów. Kręciłem 2 x po 1 minucie i nic nie strzeliło.
Po tym wszystkim domniemam, że to olej zablokował silnik, wiadomo, nie da sie sprężyć oleju.
Skoro wygląda na to, że głowica cała, zawory całe, rozrząd nie przestawiony to głowię się nad tym czy jest szansa, że silnik nie umarł?
Czy to, że normalnie kręci na rozruszniku z wyjętymi wtryskami, nic nie stuka, puka, nie drży, daje szanse przyjąć, że korbowody nie dostały strzała?
Jak dalej diagnozować? Zmierzyć ciśnienie w cylindrach? Jeśli będzie dobre to będę miał tylko pewność, że zawory trzymają. Cylinder, tłok, pierścienie - wszystko zaolejone, więc chyba nie będzie miarodajne.
Miska w dół? Na oko nie sprawdzę czy korbowody są proste, musiałbym zrzucić głowicę i zawieźć korby na pomiar.
wtryski daj do sprawdzenia czy przezyły " zapłon" oleju silnikowego ....czesto koncówki sie topią i zaklejają ...lub zostaną otwarte i silnik sie kolejny raz wścieknie.
