• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Gaśnie na LPG - Mercedes W203 Coupe 03r.

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Witam wszystkich i przepraszam z góry za wszelkie błędy i pomyłki.

Mam problem z gaśnięciem silnika przy jeździe na gazie, instalacja założona miesiąc temu STAG 4 bodajże do Mercedesa W203 Coupe 03 r. 1.8 Kompressor w automacie. Dzieje się to tylko gdy stoję na światłach lub samochód toczy się z małą prędkością. Na benzynie nie ma nic takiego miejsca. Na gazie natomiast gaśnie tylko i wyłącznie gdy włączona jest klimatyzacja lub radio albo jedno i drugie. Akumulator kupiony w lutym, napięcie mierzone przy włączonym 12.88V. Był ładowany i dalej to samo. Mechanik powiedział, że jest ok. Gazownik, że to alternator i bez tego ani rusz. Alternator wymieniony za poleceniem, stary okazał się dobry ale i tak został wymieniony na nowy. Po założeniu dalej to samo. Jakieś pomysły? Auto sprawdzone pod kątem mechanicznym i nic mu nie dolega na tyle, żeby powodowało to takie cuda. Zależy mi na czasie bo nie powiem, że trochę strach jeździć jak raz mi zgasł na zakręcie i kierownica się zablokowała.
 

Mikas

Gaduła
Dołączył
17.12.2018
Postów
93
Punktów
8
Wiek
41
Jeśli instalacja jest nowa to trzeba zacząć od wizyty u gazownika i ustawić mieszankę dla biegu jałowego, pewnie ustawiona jest bez klimy a z klimatyzacją jest większe obciążenie i silnik pracuje w innym zakresie
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Dzięki za odpowiedzi.
Podjadę raz jeszcze do gazownika bo już raz byłem i zmieniał ustawienia ale może teraz poprawi to jak należy.
Jeśli to nie pomoże wtedy pomyślę o tym mcpersonie.
Jeszcze nie wiem czy głupie pytanie ale mechanik zwrócił mi uwagę na niesprawny czujnik temperatury zewnętrznej (cały czas pokazuje 85 stopni). Może jakimś cudem w jakiś sposób jest to przyczyną.
Jeszcze też dostałem informację od mechanika, że wychodzi mi zbyt bogata mieszanka ale czy to może powodować gaśniecie silnika?
 
Ostatnia edycja:

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
Jeśli 12,88 masz na uruchomionym silniku i na włączonych światłach to według mnie nadal nie rozwiązałeś problemu ładowania akumulatora... nie twierdzę że alternator nawalił ale może z instalacja masz problem....
Map sensor - czujnik ciśnienia/podciśnienia a nie mcperson - element zawieszenia.
jak masz stag 4 to jedz do gazownika na auto-kalibracje a potem niech jedzie z tobą zebrać mapy na trasie przy użyciu laptopa.
pozdro
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Dzięki za odpowiedź. Już raz z nim jeździłem i mówił, że jest ok. We wtorek znowu będziemy jeździć i zobaczymy czy coś mu wyjdzie.
Ciężko będzie ustalić przyczynę ale będę dalej próbował.
 

Mikas

Gaduła
Dołączył
17.12.2018
Postów
93
Punktów
8
Wiek
41
Niech dobrze sprawdzi korekty mieszanki ale tylko dla biegu jałowego, najlepiej z podglądem korekt OBD.
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Byłem wczoraj u gazownika i z jego strony jest już wszystko zrobione. Powiedział, że winy upatrywałby w ładowaniu bo podczas jazdy wskaźniki wahały się między 11.5V - 13.5V i na gazie potrafi zgasnąć (rzadko bo rzadko ale jednak), a na benzynie ma czasem lekkie spadki w obrotach ale nigdy nie zgasł.
W czwartek zostawiam mu jeszcze auto do sprawdzenia u elektromechanika. Jeszcze dostałem informację, że to może być wina za mocnego akumulatora, 100ah obecnie jest założony.
 

Mikas

Gaduła
Dołączył
17.12.2018
Postów
93
Punktów
8
Wiek
41
Przy tej pojemności to może byc niedoładowany
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Odebrałem auto od gazownika. Podmienił na mniejszy akumulator i to samo się działo. Po założeniu tego co był nie mógł odpalić auta i zaczął bawić się w elektryka. Coś przeciął, coś polutował i dodał, że on tego nie zrobi. Auto trafia dzisiaj do Mercedesa. Może tam znajdzie się ktoś trochę bardziej kompetentny.
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Już wszystko się wyjaśniło. Zamontowana instalacja okazała się źle dobraną do silnika. Teraz należy ściągnąć, odzyskać pieniądze i jechać do kogoś kto się zna.
Na pocieszenie dostałem informację, że jeżdżę na tykającej bombie bo gaz został ustawiony, tak że poniżej 1000obr. włącza się benzyna, a powyżej gaz.
 
Ostatnia edycja:

Mikas

Gaduła
Dołączył
17.12.2018
Postów
93
Punktów
8
Wiek
41
Tak ustawili bo pewnie nie dawali rady, ale to żadna tykająca bomba po prostu trochę gorsza ekonomia bo więcej pb spali
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
czyli zgadza się że połowa sukcesu to dobrze dobrane " składniki" instalacji a druga połowa to dobry instalator:)
 

jurek1313

SuperMechanior
Dołączył
2.02.2017
Postów
2241
Punktów
245
Miasto
wólka
Już wszystko się wyjaśniło. Zamontowana instalacja okazała się źle dobraną do silnika. Teraz należy ściągnąć, odzyskać pieniądze i jechać do kogoś kto się zna.
Na pocieszenie dostałem informację, że jeżdżę na tykającej bombie bo gaz został ustawiony, tak że poniżej 1000obr. włącza się benzyna, a powyżej gaz.
jakieś bzdury ..... jedno racja lpg w samochodzie to bomba ....w domu też ....
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
Nie wiem czy bomba czy nie. Ja tylko oczekuję efektów, a tych nie ma więc szkoda czasu i pieniędzy bo za alternator nikt mi nic nie zwróci np.
Także przyczyna była najbardziej prozaiczna ze wszystkich możliwych. Problem pojawił się po założeniu instalacji i tego było się trzymać.
 

Suwener

Początkujący
Dołączył
25.07.2019
Postów
9
Punktów
0
Wiek
34
To już ostatni wpis ze względu na wyjaśnienie całej tej chorej sytuacji. Dla wszystkich zainteresowanych i tych, którzy zaznaczyli aktywność w tym wątku opiszę całą sprawę.
Z samochodem pojechałem do nieautoryzowanego serwisu Mercedesa, gdzie wykluczono jakikolwiek udział usterek mechanicznych i wskazano ze 100% pewnością na wadliwą instalację. Polecono mi zdjąć to co zostało założone i domagać się zwrotu pieniędzy.
Od gazownika usłyszałem, że mam jechać na diagnostykę do serwisu Merca i mają mi na piśmie potwierdzić, że samochód jest sprawny i nie ma problemu z ładowaniem. Jeżeli samochód byłby sprawny to odda mi za tą diagnostykę, a jeżeli nie to z mojej kieszeni, gdzie notabene koszt tego wynosi 390zł.
Ale zmienił zdanie i zaproponował wizytę w autoryzowanym serwisie staga, następnie zmienił zdanie i chciał spotkać się w nieautoryzowany serwisie Merca. Samochód ostatecznie trafił do staga i zaraz po otworzeniu maski wszystko było już jasne dla ludzi, którzy mają o tym pojęcie. Okazało się, że użyty sterownik jest kompletnie nieodpowiedni, wtryski są różnej średnicy, a wężyki różnej długości i instalacja ma jakieś przewężenie. Ogólnie usłyszałem, że jakby robili nowy podręcznik na szkolenia to mój samochód byłby idealnym przykładem czego i jak nie robić. Nie będę opisywał rozmowy z ludźmi od staga na temat wiedzy i umiejętności jakie zaprezentował gazownik bo szkoda gadać. Skończyło się na tym, że do wyboru były 2 opcje. Pierwsza, że gazownik wszystko demontuje i oddaje całą kasę, a druga to wyciąga to co jest źle zrobione i dobrane, a ludzie od staga to poprawiają na koszt gazownika. Człowiek zgodził się na drugą opcję. Szkoda tylko, że 800zł kosztowało mnie udowodnienie, że problem leży po stronie instalacji gazowej. A z czasem taka instalacja powodowałaby uszkodzenia.
Ci, którzy to przeczytają niech traktują to jako przestrogę, gdzie nie powinno się kierować dobrymi opiniami w internecie jak i od ludzi. A jeżeli już to wydać te 100zł dodatkowo i pojechać kto sprawdzi po kimś czy jest wszystko dobrze. Gdyby nie to, że auto gasło to jeździłbym z niesprawną i źle założoną instalacją tak samo jak inni klienci tego gazownika. Jak nic się nie dzieje to nie znaczy, że wszystko jest dobrze.
Jeszcze na sam koniec dodam, że robiłem u niego klimę, wymiana filtrów, dobijanie i odgrzybianie no i jak można się domyślić to również zostało zrobione źle więc koszta dalej się mnożą.
Życzę wszystkim, żeby nigdy ich coś takiego nie spotkało.
 

obser

SuperMechanior
Dołączył
18.02.2013
Postów
277
Punktów
68
Miasto
Inowrocław
O to trafiłeś na warsztat "Człowiek orkiestra". Sprawdź, czy klimy Ci też nie "dobił". Jedź do serwisu klimatyzacji i pamiętaj, że ta czynność trwa ok 1 godz, Merole na ogół mają niebieską nalepkę na spodzie maski z ilością czynnika, sprawdź to, i poproś o wydruk z serwisu. Najlepiej przed umówionym serwisem podjechać samochodem z działającą ze 30 min klimą, aby olej miał szansę zmieszać się z olejem, wtedy jest jakiś podgląd na jego ilość w układzie. Powinien odseparować 1-2% wagi czynnika odzyskanego.
 

roger18sx

SuperMechanior
Dołączył
22.08.2012
Postów
242
Punktów
42
Wiek
41
Miasto
SANOK
Ja zakupiłem 8 lat temu passata 1.8t w lublinie z lpg montowanym na firlejowskiej. Właściciel miał już dość auta. Instalacja nie wyrabiała wkońcu silnik z turbiną. Reduktor do 150 km który nie wyrabiał totalnie, wtryski ovml . Jeden krucieć uwalony wkręcona wkętka o milimetr większej średnicy od innych. Zasilanie z butli miedz 6.Ciągłe wypadanie zapłonów i skończyło się na remoncie głowicy. Rozumiem tanią instalację a te kosztowała 3,5 koła w tamtych czasach.
 

Mikas

Gaduła
Dołączył
17.12.2018
Postów
93
Punktów
8
Wiek
41
Na tym zestawie co piszesz to rzeczywiście nie mogło dobrze jeździć, nie było niestety wtedy dużego wyboru
 
Do góry Bottom