Witam Panowie,
dziwna sprawa - pacjent to Golf IV 2,3 V5.
Od jakiegoś czasu - ok 3 tyg dziwne się nim steruje, np jest uskok na jezdni kierownica tak jakby "lata" lewo/prawo.
Jak jest dziurka, koło wpada w nie, kierownica chce skręcić w te stronę.
Przy solidnym przyspieszeniu na dwójce w okolicach 4 tys ściąga lekko w prawo np.
Jadąc np prostą droga kierownica jakby jest bardziej łaskawa żeby skręcić w lewo (lżej się obraca) niż w prawo, za chwilę odwrotnie, po prostu w drugą stronę daje większy opór.
Teraz najważniejsze.
wiosną 2017 - wymienione łączniki stabilizatora i gumy
koniec lata 2017 - wymienione kompletne drążki kierownicze z końcówkami (niestety nie wiem czy ostatecznie serwis zrobił zbieżność a miała być zrobiona ale brak dokumentów)
w grudniu 2017 auto bez problemu przeszło przegląd techniczny z zastrzeżeniem jedynie co do siły "brania" hamulca ręcznego - nierównomierne działanie.
Pytanie czy to mogą być jakieś luzy w zawieszeniu? np tuleje wahaczy? Które ponoć są do powoli do roboty, a może geometria się rozjechała w między czasie po najechaniu gdzieś na dziurę?
Czy "sypie się" przekładnia? ale diagnosta by nie widział jej początku końca? Poza tym nie słyszę by coś stukało, kierownica raczej wraca do pozycji zero tak +/- na pewno nie stoi po skręceniu.
Domyślam się że wróżbita Maciej ma urlop
ale może ktoś się spotkał z takim problemem?
I co byście zrobili? jechać do serwisu gdzieś czy tam gdzie przegląd? Bo ponoć sprawdzają auta za free dla klientów którzy przeglądy robią.
No chyba że uderzyć od razu na porządną geometrię?
dziwna sprawa - pacjent to Golf IV 2,3 V5.
Od jakiegoś czasu - ok 3 tyg dziwne się nim steruje, np jest uskok na jezdni kierownica tak jakby "lata" lewo/prawo.
Jak jest dziurka, koło wpada w nie, kierownica chce skręcić w te stronę.
Przy solidnym przyspieszeniu na dwójce w okolicach 4 tys ściąga lekko w prawo np.
Jadąc np prostą droga kierownica jakby jest bardziej łaskawa żeby skręcić w lewo (lżej się obraca) niż w prawo, za chwilę odwrotnie, po prostu w drugą stronę daje większy opór.
Teraz najważniejsze.
wiosną 2017 - wymienione łączniki stabilizatora i gumy
koniec lata 2017 - wymienione kompletne drążki kierownicze z końcówkami (niestety nie wiem czy ostatecznie serwis zrobił zbieżność a miała być zrobiona ale brak dokumentów)
w grudniu 2017 auto bez problemu przeszło przegląd techniczny z zastrzeżeniem jedynie co do siły "brania" hamulca ręcznego - nierównomierne działanie.
Pytanie czy to mogą być jakieś luzy w zawieszeniu? np tuleje wahaczy? Które ponoć są do powoli do roboty, a może geometria się rozjechała w między czasie po najechaniu gdzieś na dziurę?
Czy "sypie się" przekładnia? ale diagnosta by nie widział jej początku końca? Poza tym nie słyszę by coś stukało, kierownica raczej wraca do pozycji zero tak +/- na pewno nie stoi po skręceniu.
Domyślam się że wróżbita Maciej ma urlop
ale może ktoś się spotkał z takim problemem?I co byście zrobili? jechać do serwisu gdzieś czy tam gdzie przegląd? Bo ponoć sprawdzają auta za free dla klientów którzy przeglądy robią.
No chyba że uderzyć od razu na porządną geometrię?


