• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Hyundai i20 (PB, PBT) 1.2 liftback 78KM, 57kW, rok prod. 2010

naczesany

Nowy
Dołączył
11.06.2014
Postów
2
Punktów
0
Wiek
51
Od jakiegoś czasu (powiedzmy przy 145 000 km) zaczęły się stuki, tyrkanie czy jak to inaczej można nazwać w silniku. Podobne jak przy pracy diesla.
Przy takim przebiegu wymieniłem rozrząd (łańcuch) bo tak sądziłem, że jest to powodem stukotania. Poparte też to było opinią mechanika.
Rozrząd wymieniłem (mechanik powiedział nawet - mógł pan jeszcze na nim pojeździć). To tak na marginesie.
Stukotanie po wymianie początkowo było na wolnych obrotach, jakoś się przyzwyczaiłem ale teraz czyli po przejechaniu ok. 20 000 od wymiany stuka dalej, i to już nie tylko na wolnych obrotach.
Kupiłem stetoskop, osłuchałem z bratem mechanikiem który mnie odwiedził (mieszka za granicą). Okazało się, że stuki nie pochodzą z okolic rozrządu tylko z prawej strony tych wałków, popychaczy, panewek, sprężyn.
Mechanika samochodowa to zupełnie nie moja branża, potrafię jedynie wskazać te elementy ale zupełnie nie wiem jak to ze sobą współpracuje itd. Dlatego przepraszam, że opisuję to ogólnikowo.
No więc zdjęliśmy pokrywę (bez uszczerbku uszczelki). Wnętrze czyste (tak brat to określił), olej zmieniany regularnie, filtry itp. Olej zawsze markowy.
Skręciliśmy całość, pojechałem do innego mechanika który taki model Hyundaia ostatnio diagnozował.
Mechanik powiedział, że ten typ i20 z pierwszej wersji tak ma i trzeba z tym żyć, przyzwyczaić się (dodał, że te stuki mogą być coraz głośniejsze co też właśnie u mnie zaistniało) albo można to naprawić przez wymianę (zdaje się tłoków, pierścieni, szlifowanie z dużą dokładnością). Koszty to ponad 4000 zł. (2000 zł robocizna, reszta części). Ponieważ drażni mnie taka praca silnika, chcę Was zapytać co dokładnie jest robione przy takiej operacji i czy to faktycznie usunie denerwujące stukotanie.
Jestem laikiem więc nie chcę żeby mnie ktoś przekonywał (mechanik) do naprawy czegoś, co po kilku tysiącach może się powtórzyć.
Jak powiedział mechanik ostatnio naprawiał taką usterkę bo klient chciał sprzedać auto, a trudno jest sprzedać jak coś w nim tyrka.
Oczywiście jeżeli uznacie, że faktycznie "ten typ tak ma", to pogodzę się z tym i będę jeździł dalej, ale jeśli po naprawie silnik będzie pracował prawidłowo to jestem gotów oddać auto do naprawy żeby pojeździć nim kolejne 100 000 km.
Dołączam zdjęcia.
 

Załączniki

  • 01.jpg
    01.jpg
    434,1 KB · Wyświetleń: 10
  • 02.jpg
    02.jpg
    371,1 KB · Wyświetleń: 9
  • 03.jpg
    03.jpg
    459,8 KB · Wyświetleń: 9

wojtis94

SuperMechanior
Dołączył
13.08.2014
Postów
797
Porady
1
Punktów
171
Miasto
Warminsko maz.
Stukanie to wynik luzów w układzie korbowym, wymiana tłoków na nadwymiarowe plus szlif cylindrów pod te tłoki. 2000tys za robotę? Coś mało cały silnik trzeba do zera rozebrać
Same tłoki to ok 1500zl
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1414
Porady
1
Punktów
474
Miasto
Józefów
Od jakiegoś czasu (powiedzmy przy 145 000 km) zaczęły się stuki, tyrkanie czy jak to inaczej można nazwać w silniku. Podobne jak przy pracy diesla.
Przy takim przebiegu wymieniłem rozrząd (łańcuch) bo tak sądziłem, że jest to powodem stukotania. Poparte też to było opinią mechanika.
Rozrząd wymieniłem (mechanik powiedział nawet - mógł pan jeszcze na nim pojeździć). To tak na marginesie.
Stukotanie po wymianie początkowo było na wolnych obrotach, jakoś się przyzwyczaiłem ale teraz czyli po przejechaniu ok. 20 000 od wymiany stuka dalej, i to już nie tylko na wolnych obrotach.
Kupiłem stetoskop, osłuchałem z bratem mechanikiem który mnie odwiedził (mieszka za granicą). Okazało się, że stuki nie pochodzą z okolic rozrządu tylko z prawej strony tych wałków, popychaczy, panewek, sprężyn.
Mechanika samochodowa to zupełnie nie moja branża, potrafię jedynie wskazać te elementy ale zupełnie nie wiem jak to ze sobą współpracuje itd. Dlatego przepraszam, że opisuję to ogólnikowo.
No więc zdjęliśmy pokrywę (bez uszczerbku uszczelki). Wnętrze czyste (tak brat to określił), olej zmieniany regularnie, filtry itp. Olej zawsze markowy.
Skręciliśmy całość, pojechałem do innego mechanika który taki model Hyundaia ostatnio diagnozował.
Mechanik powiedział, że ten typ i20 z pierwszej wersji tak ma i trzeba z tym żyć, przyzwyczaić się (dodał, że te stuki mogą być coraz głośniejsze co też właśnie u mnie zaistniało) albo można to naprawić przez wymianę (zdaje się tłoków, pierścieni, szlifowanie z dużą dokładnością). Koszty to ponad 4000 zł. (2000 zł robocizna, reszta części). Ponieważ drażni mnie taka praca silnika, chcę Was zapytać co dokładnie jest robione przy takiej operacji i czy to faktycznie usunie denerwujące stukotanie.
Jestem laikiem więc nie chcę żeby mnie ktoś przekonywał (mechanik) do naprawy czegoś, co po kilku tysiącach może się powtórzyć.
Jak powiedział mechanik ostatnio naprawiał taką usterkę bo klient chciał sprzedać auto, a trudno jest sprzedać jak coś w nim tyrka.
Oczywiście jeżeli uznacie, że faktycznie "ten typ tak ma", to pogodzę się z tym i będę jeździł dalej, ale jeśli po naprawie silnik będzie pracował prawidłowo to jestem gotów oddać auto do naprawy żeby pojeździć nim kolejne 100 000 km.
Dołączam zdjęcia.
Ja bym "dobrze osłuchał " i spróbował wyłapać skąd dochodzi dźwięk, nie jesteś "techniczny" więc Sam tego nie zrobisz ale układ korbowo-tłokowy można spróbować zdiagnozować bez rozbierania silnika ale to musi być duży luz żeby go wyczuć ...
Puenta do Dobrego mechanika na diagnozę a nie remont na pałę który może tak jak rozrząd nie przynieść oczekiwanego rezultatu
 
Do góry Bottom