Z ciekawosci, ile mozna zazyczyc sobie za renault master silnik nissana zd30, wyjecie silnika, rozebranie w drobiazgi, do gołego bloku (trzeba wyjac tloki i wal) do planowania, zlozenie go na tych samych panewkach i pierscieniach, dobranie wszystkich srubek do pokryw rozrzadu (wczesniej byla kazda z innej parafii) i wrzucenie tego z powrotem do samochodu. Plus ponowne wyjecie silnika i wymiana pompy CR (trzeba rozebrac uklad paliwowy, zdjac pokrywe zaworow, pompe wody z lapa, rozebrac czesc rozrzadu na lancucu) ktora mimo naprawy przez wlasciciela okazuje sie byc niesprawna. Po wlozeniu pojawil sie problem z kontorla cisnienia. O ile wczesniej zamiast 1600 mozna bylo zobaczyc tylko max 1300 to po imprezie z pompa bylo 1600 i wiecej co powodowalo wylaczenie silnika. Wlozylismy zawor upustowy, nie do konca sprawny (na dzien naprawy znalazlem tylko zawor z listwa za 1800pln lub uzywke) i ten upuszczal cisnienie na ok 1400 bar. Nie powodowalo to juz wylaczenia silnika tylko miganie stop i check. W wycenie zawiera sie czas przeznaczony na poszukiwanie i zakup czesci ktorych wymienionych bylo w sumie klikanascie, uszczelki, pokrywy zaworow, rozrzadu, pompy vacu, cr, wspomagania, kola pasowe na pompie wspomagania i tydzien szukania poszukiwania cisnienia (winna byla wlasnie pompa).
Dodam ze silnik obejrzal wczesniej planowanie bloku i dwie naprawy glowicy w tym jedna z wymiana na nową u innego fachmana, czesc gwintow zerwanych, srubki we wszytskich rozmiarach i kolorach. Blok zostal zeszlifowany o 0,4mm bo krzywy, głowica o 0,2mm.
Powodem remontu była wypalona uszczelka, nie wiem czy po 60tys ten zd30 moze sie tak pokrzywic chociaz zla slawe ma.
Silnik ma 3 litry, zeliwny, ciezki jak diabli. Do kazdego demontazu silnika trzeba wyjac polosie i rozpiac zwrotnice.