No cóż powiedzieć ?
Zdarzają się sytuacje "nieprzewidziane"
Kwestia dogadania się żeby nie robić za darmo.
Kiedyś wymienialiśmy z kolegą gumy stabilizatora.
Nie pamiętam auta ale chyba jakaś renówka.
Poszło szybko a do zapłaty liczone było według cennika .
Klient nie chciał tyle zapłacić bo stwierdził że to nienormalne żeby za kilka minut pracy żądać takiej kwoty.
Klienta zostawiliśmy w recepcji żeby się nie denerwować.
Poszliśmy na warsztat szybciutko wynieliśmy gumy na stare.
Wróciliśmy na recepcję i oznajmiliśmy klientowi że jeśli nie chce nie musi płacić i prosimy o to żeby więcej nie przyjeżdżał bo nie zostanie obsłużony.
Auto czekało na niego przed warsztatem ze starymi gumami a nowe oczywiście w bagażniku.
Jeszcze ciekawostka.
Strary peugeot partner na wymianę oleju.
Podczas spuszczania kolega zdziwiony przychodzi i mówi że olej bardzo powoli ścieka.
No rzeczywiście kit jakiś był zalany więc wołamy klienta.
On na to że auto kupił od dobrego znajomego i na pewno jest ok o rzeby wymieniac olej na zalecany przez producenta.
Po wymianie auto odmówiło palenia a raczej długo trzeba go było kręcić i powoli załapywał a dymił że hej
Kllient stwierdził że nie zapłaci za wymianę oleju i za olej bo zepsuliśmy mu auto.
Sprawa znalazła finał w sądzie o po wydaniu opinii rzeczoznawcy klien zapłacił wszystko z nawiązką plus koszta sądowe i założył sprawę sprzedawcy auta bo silnik był tak zurzyty że zalany był olejem wrzecionowym aby jakoś chodził
Wiele jest w życiu sytuacji trudnych i nietypowych ale trzeba się starać kierować jakimiś zasadami przynajmniej w większości przypadków
Zdarzają się sytuacje "nieprzewidziane"
Kwestia dogadania się żeby nie robić za darmo.
Kiedyś wymienialiśmy z kolegą gumy stabilizatora.
Nie pamiętam auta ale chyba jakaś renówka.
Poszło szybko a do zapłaty liczone było według cennika .
Klient nie chciał tyle zapłacić bo stwierdził że to nienormalne żeby za kilka minut pracy żądać takiej kwoty.
Klienta zostawiliśmy w recepcji żeby się nie denerwować.
Poszliśmy na warsztat szybciutko wynieliśmy gumy na stare.
Wróciliśmy na recepcję i oznajmiliśmy klientowi że jeśli nie chce nie musi płacić i prosimy o to żeby więcej nie przyjeżdżał bo nie zostanie obsłużony.
Auto czekało na niego przed warsztatem ze starymi gumami a nowe oczywiście w bagażniku.
Jeszcze ciekawostka.
Strary peugeot partner na wymianę oleju.
Podczas spuszczania kolega zdziwiony przychodzi i mówi że olej bardzo powoli ścieka.
No rzeczywiście kit jakiś był zalany więc wołamy klienta.
On na to że auto kupił od dobrego znajomego i na pewno jest ok o rzeby wymieniac olej na zalecany przez producenta.
Po wymianie auto odmówiło palenia a raczej długo trzeba go było kręcić i powoli załapywał a dymił że hej

Kllient stwierdził że nie zapłaci za wymianę oleju i za olej bo zepsuliśmy mu auto.
Sprawa znalazła finał w sądzie o po wydaniu opinii rzeczoznawcy klien zapłacił wszystko z nawiązką plus koszta sądowe i założył sprawę sprzedawcy auta bo silnik był tak zurzyty że zalany był olejem wrzecionowym aby jakoś chodził

Wiele jest w życiu sytuacji trudnych i nietypowych ale trzeba się starać kierować jakimiś zasadami przynajmniej w większości przypadków

Ostatnia edycja:


