, Ceny bruttoTrochę błędne myślenie, bo jak ktoś włożył w warsztat pół miliona lub milon, zainwestował w szereg urządzeń , to w stawce r/h też uwzględnia się takie inwestycje, szczególnie że dziś sprzęt nie jest na lata jak kiedyś i musi się zamortyzować zanim się zepsuje lub technologicznie zestarzeje. Oddawałem ostatnio G12 do serwisu na geometrię. Kwota prawie 900 brutto. Brzmi jak złodziejstwo, ale takie stawki w aso to norma i nikt nie narzeka.Moim zdaniem 200zł to ostre przegięcie i wymyślone tak tylko po to, żeby się dorabiać na prostych szybkich naprawach
Jakich kosztów ?Pamietaj, ze od rbh należy odliczyc wiecej kosztow niz sama godzinowka pracownika.


Taaa... jasne... może i ty tak skrupulatnie to wszystko opłacasz (nie wiem, nie zaglądałem ci w papiery), ale pokaż mi warsztat co wyda klientowi za usługę bez proszenia paragon... nawet jak się klient upomni to jest wielki foch i obraza...Zusy, ksiegowosc, podatki, ochrona srodowiska, prad, ogrzewanie, woda, ciuchy... A to poczatek gory lodowej. Ale wiem, ze Ty nie masz pojecia co i jak bo tylko pierdolisz bez ladu i skladu.

pracodawca
uczciwie dać pracownikowi to co mu się należy.
teraz to rzuciłeś żart roku...
To jesteś 1 na 100...U mnie jak auto gotowe dzwonimy klienta o tym poinformować, dodatkowo pytamy czy paragon/ fv, żeby było gotowe jak przyjdzie

Za bramą stoi 10 z krainy U... co będą rypać na czarno...Gdyby pracownik nie dostał uczciwej pensji to pracodawca zostałby sam

I bardzo dobrze...teraz pracy nie brakuje, każdy ma wybór.
Święte słowa... tylko, że nie u nas w kraju... tu jak już się dorwie pracownika to trza go zgnoić dopóki nie ucieknie... a na jego miejsce przyjąć pijaków i pozwolić im chlać w robocie to wtedy zostaną na zawsze...Warto pamiętać że firmę tworzą pracownicy, bez nich firmy nie będzie,
i przy takiej filozofii pracodawca zawsze ma komplet ,,pracowników,, 
Taka tradycjapracownika to trza go zgnoić dopóki nie ucieknie... a na jego miejsce przyjąć pijaków i pozwolić im chlać w robocie to
coś w tym jest. Ja to wiem, ty to wiesz, myślę że większość siedzących w tym zawodzie też wie, ale proszę cię, napisz że tak być nie powinno

Tak być nie powinno...napisz że tak być nie powinno

Dokładnie...Ja bardziej stawiam że to mentalność ludzka.

Tylko czy te pół miliona musi się zwrócić w ciągu roku? Co trzeba zmieniać co rok? Na pewno nie cały warsztat. Jedno stanowisko to 850 tys rocznie(+marża na częściach i materiałach) przy 200zł/h bez żadnych nadgodzin, weekendów itd., polak kosztuje ok 75 tys/szt, kupuje się dwa, zostaje 700 tys. na swoją pensję, koszty stanowiska i amortyzacje sprzętu, jakieś OC, bdo, wodę, prąd itd.Trochę błędne myślenie, bo jak ktoś włożył w warsztat pół miliona lub milon, zainwestował w szereg urządzeń , to w stawce r/h też uwzględnia się takie inwestycje,
zostaje 700 tys. na swoją pensję, koszty stanowiska i amortyzacje sprzętu, jakieś OC, bdo, wodę, prąd itd.