• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Jak poprawnie zamontować klocki hamulcowe? Cz. 1

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3494
Porady
4
Punktów
569
@PiweczkoPiwunio amebo moja kochana, czy Ty łapiesz kontekst niedzieli i stania klienta nad Tobą?
Gdybym napisał, że jest wtorek i masz 12h czasu, to byś "poleciał" do sklepu po tarcze i klocki.

Chcąc uniknąć takich genialnych pomysłów co poniektórych obwarowałem wymianę "fantastyką". Tokarki także mnie nie interesują.
Masz kurw. 10 sekund na decyzję. Zamieniasz, czy wkładasz tak jak były. Nawet nie masz suwmiarki. Na oko widzisz, że wyglądają i tarcze i klocki lux malina mucha nie siada. (oczywiście Gorzowika, to już do kosza je wyrzuca - nie wiem po co - ale spoco)

A tu co drugi to lepsze patenty. Jak koń pod górę.
że ani jednym jest odbity tłoczek a na drugim zacisk . I jak zamienisz je miejscami to będzie zwiększony nacisk na klocki ze względu na nierówności.
tzn. że co że jak, bo tego to nie bardzo kumam? No chyba banan się nie robi z klocka "nowego". Tylko że mamy np. dwutłoczkowe zaciski np.
...ale że gdzie nacisk, jak nacisk. Przecież klocek jeszcze jest gruby.
Coś tu przekombinowane jest w teorii?
dla klienta w niedzielę się nie robi.
Za to dla ameby, która w ogóle bierze coś takiego za rzeczywistość, a nie fikcję literacką - która ma zmusić odbiorcę do myślenia. A nie pójścia na łatwiznę. "Polecenia" do sklepu po nowe klocki.
 

M hd

SuperMechanior
Dołączył
16.12.2019
Postów
527
Porady
2
Punktów
110
Jak grubo farby masz nalane na blachę to tłoczek się mocno odbija na niej . Powstają nierówności. Zamieniasz klocki miejscami i teraz masz nierówno między blachą klocka a zaciskiem. Tłoczek ma ograniczony skok powrotny. I dopóki rowek z farby nie siądzie masz zwiększone tarcie , grzanie tarczy , łożyska.
Ja kombinuje z teorią tak samo jak teorja ze mną.
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Masz kurw. 10 sekund na decyzję
Jamochłoniku szanowny:
- bez zdejmowania tarcz hebluję diaxem powstały rant do zera z obu stron a klocków nawet z zacisków nie wyjmuję (przecie widzę, ile ich zostało). Po wysokości rantu na tarczach - dotyk magicznym paluchem z zamkniętymi oczętami - wnioskuję mniej/więcej na jak długo ich zostało.

Osobiście uznaję, że zużycie 2mm a nawet 3mm w przypadku montażu nowych klocków - to tarcza nadająca się jeszcze do użytku - i mam całkowicie wy...trzepane na to, co o tym mówią w TVNTurbo, w książkach, a ASO a nawet i w kościele.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3494
Porady
4
Punktów
569
Nieee noo, trochę żeś tu M hd wymyślił. No niby tak....ale starego misia na sztuczny miód nie zrobisz :D
To nie ma większego znaczenia.
Chociaż teoria nie jest głupawa :D

Nooo...trzeba by było baczniej się przyjrzeć płaszczyźnie zewnętrznej klocka...żeby była w miarę "nieposzarpana".
Tylko, że niestety muszę Cię zmartwić...bo są żele do klocków hamulcowych, które aplikujesz w miejscu styku z tłoczkiem czy zaciskiem. I jest wtedy totalnie nierówno. Tzn. nierówno ~~~~ 50/100 setek ~~~ I nikt nie widzi w tym większego problemu. W motor sporcie często używane. (to jest taki twardy silikon - zastyga i dopiero wtedy przykładasz klocek, to jest mega nierówne)
Więc M hd czy ja wiem. Czy taka nierówność blaszki lub maty zrobiłaby taką robotę.
Poza tym jeżeli siada Ci klocek na dwóch punktach, to będzie Ci się chybotał, jeżeli na trzech też może, ale na czterech nie ma takiej opcji. I jak nawet zamienisz te klocki to i tak sobie siądzie oprze się na więcej niż 4 punktach. Małe prawdopodobieństwo żeby Ci siadło na dwóch. "CHYBOTAŁ SIĘ."

No, ale teoria nawet, nawet....
Jamochłoniku szanowny:
:D

- bez zdejmowania tarcz hebluję diaxem powstały rant do zera
A Ty myślisz, że jak tu co piąty robi? :D

Tylko, tu nie można tak pisać :D bo Cię spalą na stosie. A spalą Cię właśnie Ci którzy odwalają największą manianę.
Nie o to chodzi...

Piwunio...Ty heŃka nie ucz operować szlifierkami :D nie takie toczenia szlifierką z zapiętym drugim biegiem odchodziły. To, to jest dla nowicjuszy ;)

Sam cały czas zakładałem klocki tak jak były wcześniej zamontowane...ale ostatnio dostałem olśnienia i zamieniłem miejscami.
Na dobrych tarczach.
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Ja dziś skończyłem pie....doo looo ną elektrykę. Kj ostatni raz w życiu. Nigdy więcej. Oj nigdy.
Ale przewinąłem gada od oświetlenia tablicy rejestracyjnej po halogeny z przodu, centymetr po centymetrze. No i znalazłem w całej instalacji aż 43 przetarcia. Niewiarygodne normalnie. W grubych wiązkach, peszlach kable same się trą.
Teraz widać, jak fabryka montowała. Cisnęli na silę każdą dziurą i mieli wy...ne, czy kable potną czy nie. A potem wilgoć, śniedź i przebicia.
Co mnie wzięło na te robotę to ja nie wiem. Pewnie moja była ruska :)
A ile ja procesorów w starym Polo znalazłem.
 

M hd

SuperMechanior
Dołączył
16.12.2019
Postów
527
Porady
2
Punktów
110
Przed zamianą miejscami przetrzyj klocek na papierze 80 lub betonce i będziesz miał klocuszek jak z fabryki . Czyściutki prościutki .Spróbuj.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3494
Porady
4
Punktów
569
Papier ścierny o oznaczeniu "80" (np. P80) ma ziarno o średnicy około 212 mikronów.

1 mikron to 1/1000 milimetra
212 : 1000 =
0,212 mm
21 setek nierówności.


ale gdzieniegdzie znajdą się nierówności na 5 setek na 10 setek. Tak jak i na klockach, a na klockach 10 setek 20 setek, a nawet i w czarnym scenariusz warsztatowego horroru 25 setek.
No, ale mniemam że mówisz o stronie gdzie tłok wbił się w farbę ;)

Wesołych Świąt. Spokojnych. Wszystkim.
 

M hd

SuperMechanior
Dołączył
16.12.2019
Postów
527
Porady
2
Punktów
110
Heniu nie idź w zaparte .
Ty zamienisz klocki stronami: czyli zamieniasz nierówności na inne nierówności gdzie musi się to ułożyć od początku.
Ja ci piszę o prostym sposobie na wyrównanie powierzchni ciernej klocka a ty mierzysz gradacie papieru ściernego.
Weź proszę jakie stary klocek i przejedź nim po papieże ściernym
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3494
Porady
4
Punktów
569
No, ok...ale po co Ty mi o papierze piszesz?
Papieru, to ja używałem 10 lat temu.
Pytanie było proste.

Ostatnio wpadłem na genialny pomysł założenia starych klocków na nowe tarcze. Gdzie każdy odciągał mnie siłą od tego pomysłu.
Tylko, że koszt klocków do tego samochodu to był koszt 5% jego wartości. A mówię nówki sztuki ATE, to się opierd. i będzie gitara.
Wstęp to był szlifierką i krążkiem :D w takim były stanie.
Potem na stół i 5 różnych gradacji. Lekko z godzinę, jak nie półtorej robiłem te klocki.
A nowe tarcze miały bicie 4 setki ( chyba Ferodo wziąłem dziadostwo ). Wyjeżdżam na autostradę a tu przy 110 zaczyna rzucać kierownicą. I teraz, czy to tarcze które mają 4 setki bicia, nowe. Czy 'równane' klocki ręką paproka. I nie ma czasu na sprawdzenie i weryfikację, bo jak się klocki dotrą, a nie będzie ich wina, to mi na 100% nie uwzględnią reklamacji na tarcze. A tak jeszcze jest iskierka nadziei.
I chcąc nie chcąc, chytry heniek musiał kupić nowe klocki. Nowe klocki, jak nowe klocki...ale musiałem z powrotem wszystko rozbierać.
Założyłem, autostrada, nic nie trzęsie. Czyli tarcze w porządku.
Jak by tarcze były stare, a nie nowe to bym to pierd. niech padło się dociera.

A Ty mi tu M hd o papierze ściernym.

Od papieru mój przyjacielu, to ja zaczynałem, bo była bieda :D Zresztą cały czas jest :D
Samochód musi wyjechać za godzinę z warsztatu, bo "klient" już nad Wami stoi.
Nawet jeżeli chciałbyś to zrobić jak lux paprok, to musiałbyś użyć z trzech gradacji, żeby to miało ręce i nogi. Ile by Ci to zajęło czasu przy 4 klockach? To nie jest temat na ojeb. osiemdziesiątką na kolanie. Tylko masz nierówności 10 setek tj. papieru ~~1000
Samochód musi wyjechać za godzinę z warsztatu, bo "klient" już nad Wami stoi.
Pomysłów jest wiele i wszystkie bardzo pyszne, ale chyba nie wszyscy zrozumieli pytanie.
Zresztą mniejsza z tym, temat zamknięty.

oj heniu heniu
stary mechanik a nie wie?
Dobrze, że wyderka we mnie jedyny wierzył.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Heniek, wyższość klocków za ciężki hajs nad tanimi ale markowymi to ten sam kit/mit co wyższość Marlboro za 26zł vs Winstony za 18zł.
Tylko głupek się na to łapie.
Moja kuzynka jeździ od 4 lat na tarczach Hart i klockach Kamoka. Sam je tam wkładałem (Ona kupowała). Ma zrobione 46000km, klocki mają zużycie na poziomie około 75% a tarcza rant o wysokości około 1.25mm, no może 1.30.
Zabawki za 230zł.
Testowałem to na mokrym, zimą, latem, ja tam nie widzę skróconej drogi hamowania, nie słyszę pisków, nic złego nie wyniuchałem.
Daj sobie spokój Heniu z tak drogimi częściami.
Jutro wyjmuję tarczę Statim z do dociskiem Statim. Zobaczyny, ile okładziny zostało po przebiegu 80kkm. Sprzegło za 350zł.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4920
Porady
5
Punktów
1546
Heniek, wyższość klocków za ciężki hajs nad tanimi ale markowymi to ten sam kit/mit co wyższość Marlboro za 26zł vs Winstony za 18zł.
Tylko głupek się na to łapie.
no to jestem głupkiem...
pamiętam jak kiedyś w swoim prywatnym samochodzie wymieniałem wszystkie tarcze i klocki. po zrobieniu zjechałem z górki i stwierdziłem, że słabo ale pewnie się musi dotrzeć. po tygodniu, może dwóch trafiła mi się niezła okazja: jakieś ferodo performance. ktoś kupił zły zestaw i tanio sprzedawał. a myślę sobie co mi tam. wymieniłem i zjeżdżając z tej samej górki od razu po zrobieniu, przy pierwszym hamowaniu przywaliłem głowa w kierownicę aż włączył się klakson :D musiałem się nauczyć, że pedał hamulca się tylko muska a nie wciska. różnica była przeogromna.

Moja kuzynka jeździ od 4 lat na tarczach Hart i klockach Kamoka. Sam je tam wkładałem (Ona kupowała).
ty piszesz o jednym przypadku. żeby się wypowiadać należałoby przetestować przynajmniej kilkaset sztuk.

zauważ, że tu są osoby które tygodniowo wymieniają więcej klocków niż ty zrobisz w całym życiu :)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4920
Porady
5
Punktów
1546
To Kamoka dla mnie jest inna jak Kamoka dla kogoś innego? Hm
nie o to chodzi. albo nie chcesz, albo nie jesteś w stanie tego ogarnąć szerzej niż brama twojego garażu ;)
statystycznie montując tani badziew bez kontroli jakości jest o wiele większa szansa trafić na uszkodzoną część niż sprawdzonej firmy

czyli tłumacząc jak chłop krowie na rowie :) wyobraź sobie, że wymieniłeś 20 termostatów. połowa, czyli 10, to górna półka powiedzmy wahler. druga połowa to najtańszy chinol z aliexpress. z pierwszych wrócił na reklamacje tylko 1, z drugich 8. czy teraz zaczynasz łapać?

chociaż w dzisiejszych czasach i marki premium poleciały na łeb na szyję.
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Może i masz rację, nie sprzeczam się. Motoryzacja dziś to tylko komercja i biznes zwłaszcza w UE i USA. Oni dążą do tego, aby najtańsze wozidło kosztowało z 50000$, wystarczało na 2-3 lata i aby nie opłacało się tego robić. Za 15 lat mechanicy nie będą potrzebni już. Zacznie się era pojazdów nienaprawialnych.
 
Do góry Bottom