Dawidek126
SuperMechanior
To prawda. Predzej dostaniesz "napiwek" od gościa co sam ciężko pracuje i wie jak ciężko jest zarobić pieniądze niż od maklera w garniaku u którego taki napiwek leży między siedzeniami
Ale nie poto żeby diagnosta przymykał na coś oko, tylko żeby sumiennie sprawdził auto.
Tacy klienci to 5%
Chyba nie kliknął, a operator szedł do końca..., lub miał klucz w ręce i lepiej wiedział kiedy przestać 