u mnie w firmie w zeszłym roku była inspekcja pracy

miałem tego dnia wolne, słyszałem tylko że wszyscy latali jak oparzeni, a jak przyszło co do czego okazało się że tragedii nie ma, przyszła jakaś pani, pogadała, popytała, poszła na kawę z panią prezes i po godzinie już jej nie było, generalnie luz... nie wiem jak ci z sanepidu, ale jeżeli chodzi o PIPe to luz
NIE MASZ GAŚNICY??? KARYGODNE... żartuję, ale to generalnie kwestia Twojego własnego bezpieczeństwa czy masz gaśnice i jakiej wielkości i jakości a na drugim miejscu jest kwestia przepisów, przynajmniej ja tak podchodzę do tej kwestii, ale rozumiem że są ludzie którzy oszczędzają na wszystkim. Ja tam wole mieć czyste sumienie, że w razie czego mam gaśnicę pod ręką i to taką która się sprawdzi w krytycznym momencie
Czyste ręce? Oczywiście, zawsze i wszędzie
urzędasy tak mają.... niestety
i czy pies-strażnik ma odpowiednie warunki bo jak nie to WWF zaczynie węszyć
