XMARIO
SuperMechanior
to jes po prostu fascynujące.
który mierzył rolke srajtaśmy?
jest tyle co powinno być?
który mierzył rolke srajtaśmy?
jest tyle co powinno być?
Czym innym jest opowiadanie wszystkim dookoła jak to się nie pójdzie do sądu...a czym innym pójścieZnam takie co kupił auto z krzywa ramą
Od 4 lat tym dalej jeździ
Miał być sąd itd...



natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...
A ty dalej pier...liszto jes po prostu fascynujące.
który mierzył rolke srajtaśmy?
jest tyle co powinno być?

Widziałem to bezpośrednio ..w niedzielę Polonez został zakupiony na giełdzie a w poniedziałek był już na podnośniku z powodu tylnego mostu po odkręceniu dekla zobaczyliśmy tylko smar ..kilka kilogramów tego było...!ps. pewnie sporo ludzi pamięta metody ,,wyciszania,, mostów w Polonezie przez handlarzyków- czyli trociny...tylko, że wtedy nikt nie słyszał o prawie rękojmi...natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...
![]()
Podstawa jest taka, że w sądzie zwykła gadka średnio się sprawdza, ale jak rzucisz kwitami np. z SKP + opinią rzeczoznawcy- jasno stwierdzającą, że rzeźba wykonana w aucie wyklucza to auto z rucha...obniża wartość auta i została zatajona...+ do tego ,,gadka,, papugi- to sytuacja jest zupełnie inna...Selim --masz rację ,takie przypadki również są ...nie mniej jednak nie oznacza to że to jest standard i nie ma innej opcji .Otóż są i w odwrotną stronę gdzie sprzedający auta ..post factum zwracali pieniądze a kupujący oddawał samochód byłemu właścicielowi .Takie przypadki znam osobiście .Jeżeli ktoś kto kupił auto i nie ma podstawowej wiedzy i świadomości o prawach które mu przysługują ..to jego ewidentna strata .Na takiej niewiedzy innych korzystają ci którzy ją posiadają ...(paradoksalnie !!).Nie ma czegoś takiego że sprzedający jest bezkarny i niczym nie zobowiązany i nie odpowiadający za nic ..bez znaczenia komisant czy osoba prywatna .A że niektóre przypadki mogą być trudne ,dyskusyjne to już inna historia . Widzisz można kupić auto ale na własnych warunkach i o odpowiedniej konstrukcji umowy ..którą zaakceptuje Urząd Skarbowy ..Wydział Komunikacji ..pytanie czy sprzedający auto taką umowę podpisze .Konkluzja oczywista --zawsze będą tacy (poszkodowani) którzy wgrali ..ale będą też tacy którym się to nie udało !


Jak co niektórzy z nas jeździli na giełdy, to ty jeszcze u starego z jajka na jajko przeskakiwałeśpolonez na giełdzie...
ludzie, z jakiej Wy planety?
to co ty możesz wiedzieć...
Oj X... jak byś nie wiedział ile fur przechodzi przeglądy, a nie powinny... i w jaki sposób to się odbywa...jak została zatajona jak sprzedający nie wiedział.
dostał papier z skp że fura ok. i tyle.
wdg. skp fura nie zagraża bezpieczeństwu więc jest sprawna.


..takie wówczas były giełdy i auta .Syrenka ..Makuch ..Fiat 125p..Polonez Fiat 132>>> (auta rządowe !!!)..Skoda .Zaporożec ..Wartburg..Łada ..Wołga ..Trabant .Oto główne marki lat 70-tych i 80 -tych .Były też auta z za zachodniej granicy ale ich nie było zbyt dużo i były zawsze droższe od tych socjalistycznych .Ja zaczynałem przygodę z giełdą jeszcze przy AL.Krakowskich ..póżniej było Bemowo a po nim Słomczyn .Trochę było aut na Żeraniu ale tam była skromna giełda. POLONEZ --XMARIO to było marzenie wielu ..bardzo często widziałem takie przypadki na giełdzie gdzie sprzedający poloneza (nowego w kolorze czerwonym !) chciał za auto mieszkanie zamiast gotówki ...widzisz jaka to była "dziwna planeta "polonez na giełdzie...
ludzie, z jakiej Wy planety?

Nikt wtedy nie słyszał o ustawie z 1964r pod nazwa kodeks cywilny?ps. pewnie sporo ludzi pamięta metody ,,wyciszania,, mostów w Polonezie przez handlarzyków- czyli trociny...tylko, że wtedy nikt nie słyszał o prawie rękojmi...natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...
![]()
