• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Kupiłem minę- co teraz?

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Znam takie co kupił auto z krzywa ramą
Od 4 lat tym dalej jeździ
Miał być sąd itd...
Czym innym jest opowiadanie wszystkim dookoła jak to się nie pójdzie do sądu...a czym innym pójście:)
Nie mówię, że tego typu sprawy są do załatwienia w 1 dzień i że są tanie - można oczywiście samemu pisać pozwy itp. ale lepiej dać to do zrobienia komuś kto się zna i zrobi to lepiej:)
Ja wiem, że to są koszta, ale jak ma się solidne dowody, poparte opinią z badania na SKP+ opinią rzeczoznawcy, to nie jest źle:)
A w konsekwencji to i tak winny zapłaci wszystkie koszta...

ps. żeby rozwiać wątpliwości- nie chodzi tu o roszczenie typu- skończyły się klocki, czy też spaliła się żarówka... znajomy ma taki zwyczaj, że zaraz po kupnie- i nie ma tu znaczenia za ile kupił auto- że robi przegląd i standardowo wymienia : olej, klocki (ewentualnie tarcze)- o ile jest taka potrzeba, filtry, świece, przewody, elementy układu zawieszenia i kierowniczego, jeżeli wymagają tego itp. standardowe rzeczy eksploatacyjne...

ps. pewnie sporo ludzi pamięta metody ,,wyciszania,, mostów w Polonezie przez handlarzyków- czyli trociny...tylko, że wtedy nikt nie słyszał o prawie rękojmi...;) natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...:)
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1546
Porady
2
Punktów
434
Selim --masz rację ,takie przypadki również są ...nie mniej jednak nie oznacza to że to jest standard i nie ma innej opcji .Otóż są i w odwrotną stronę gdzie sprzedający auta ..post factum zwracali pieniądze a kupujący oddawał samochód byłemu właścicielowi .Takie przypadki znam osobiście .Jeżeli ktoś kto kupił auto i nie ma podstawowej wiedzy i świadomości o prawach które mu przysługują ..to jego ewidentna strata .Na takiej niewiedzy innych korzystają ci którzy ją posiadają ...(paradoksalnie !!).Nie ma czegoś takiego że sprzedający jest bezkarny i niczym nie zobowiązany i nie odpowiadający za nic ..bez znaczenia komisant czy osoba prywatna .A że niektóre przypadki mogą być trudne ,dyskusyjne to już inna historia . Widzisz można kupić auto ale na własnych warunkach i o odpowiedniej konstrukcji umowy ..którą zaakceptuje Urząd Skarbowy ..Wydział Komunikacji ..pytanie czy sprzedający auto taką umowę podpisze .Konkluzja oczywista --zawsze będą tacy (poszkodowani) którzy wgrali ..ale będą też tacy którym się to nie udało !
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
to jes po prostu fascynujące.
który mierzył rolke srajtaśmy?
jest tyle co powinno być?
A ty dalej pier...lisz:(
Jak kupujesz cokolwiek i ci się to zepsuje- to oczywiście nie reklamujesz tego? założę się, że pierwszy lecisz żeby ci to wymienili...
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1546
Porady
2
Punktów
434
ps. pewnie sporo ludzi pamięta metody ,,wyciszania,, mostów w Polonezie przez handlarzyków- czyli trociny...tylko, że wtedy nikt nie słyszał o prawie rękojmi...;) natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...:)
Widziałem to bezpośrednio ..w niedzielę Polonez został zakupiony na giełdzie a w poniedziałek był już na podnośniku z powodu tylnego mostu po odkręceniu dekla zobaczyliśmy tylko smar ..kilka kilogramów tego było...!
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Selim --masz rację ,takie przypadki również są ...nie mniej jednak nie oznacza to że to jest standard i nie ma innej opcji .Otóż są i w odwrotną stronę gdzie sprzedający auta ..post factum zwracali pieniądze a kupujący oddawał samochód byłemu właścicielowi .Takie przypadki znam osobiście .Jeżeli ktoś kto kupił auto i nie ma podstawowej wiedzy i świadomości o prawach które mu przysługują ..to jego ewidentna strata .Na takiej niewiedzy innych korzystają ci którzy ją posiadają ...(paradoksalnie !!).Nie ma czegoś takiego że sprzedający jest bezkarny i niczym nie zobowiązany i nie odpowiadający za nic ..bez znaczenia komisant czy osoba prywatna .A że niektóre przypadki mogą być trudne ,dyskusyjne to już inna historia . Widzisz można kupić auto ale na własnych warunkach i o odpowiedniej konstrukcji umowy ..którą zaakceptuje Urząd Skarbowy ..Wydział Komunikacji ..pytanie czy sprzedający auto taką umowę podpisze .Konkluzja oczywista --zawsze będą tacy (poszkodowani) którzy wgrali ..ale będą też tacy którym się to nie udało !
Podstawa jest taka, że w sądzie zwykła gadka średnio się sprawdza, ale jak rzucisz kwitami np. z SKP + opinią rzeczoznawcy- jasno stwierdzającą, że rzeźba wykonana w aucie wyklucza to auto z rucha...obniża wartość auta i została zatajona...+ do tego ,,gadka,, papugi- to sytuacja jest zupełnie inna...:)
I to są fakty nie do podważenia...trzeba je tylko pozbierać...ale to chwilę musi potrwać:)

polonez na giełdzie...
ludzie, z jakiej Wy planety?
Jak co niektórzy z nas jeździli na giełdy, to ty jeszcze u starego z jajka na jajko przeskakiwałeś:) to co ty możesz wiedzieć...:)
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
jak została zatajona jak sprzedający nie wiedział.
dostał papier z skp że fura ok. i tyle.
wdg. skp fura nie zagraża bezpieczeństwu więc jest sprawna.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
jak została zatajona jak sprzedający nie wiedział.
dostał papier z skp że fura ok. i tyle.
wdg. skp fura nie zagraża bezpieczeństwu więc jest sprawna.
Oj X... jak byś nie wiedział ile fur przechodzi przeglądy, a nie powinny... i w jaki sposób to się odbywa...:)
Powiedz, jeszcze, że nigdy nie korzystałeś...aniołku:)
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
wiem tyle że sam se kupiłem na giełdzie w słomczynie poloneza na wtrysku za 12tyś.
most wył zawory grały i rdzewiał od góry.
sprzedałem po dwóch latach jakiemus cyganowi w niedziele na pniu na ul. Jagielońskiej przed zjazdem w płochocińską.
 

Radmor

SuperMechanior
Dołączył
21.03.2019
Postów
1546
Porady
2
Punktów
434
polonez na giełdzie...
ludzie, z jakiej Wy planety?
..takie wówczas były giełdy i auta .Syrenka ..Makuch ..Fiat 125p..Polonez Fiat 132>>> (auta rządowe !!!)..Skoda .Zaporożec ..Wartburg..Łada ..Wołga ..Trabant .Oto główne marki lat 70-tych i 80 -tych .Były też auta z za zachodniej granicy ale ich nie było zbyt dużo i były zawsze droższe od tych socjalistycznych .Ja zaczynałem przygodę z giełdą jeszcze przy AL.Krakowskich ..póżniej było Bemowo a po nim Słomczyn .Trochę było aut na Żeraniu ale tam była skromna giełda. POLONEZ --XMARIO to było marzenie wielu ..bardzo często widziałem takie przypadki na giełdzie gdzie sprzedający poloneza (nowego w kolorze czerwonym !) chciał za auto mieszkanie zamiast gotówki ...widzisz jaka to była "dziwna planeta ";)
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
... kupiłem zielonego na monowytrysku...
następne auto które kupiłem to była mazda 626 sprowadzony z DE.
tylko drobny szczegół:
handlarz był sąsiadem mojej Ciotki ze strony Teściów a Ona Naczelnikiem Urzędu Skarbowego w Bytowie.

szkoda mi było wtedy moich kolegów jełopów co se nakupili Audi A4B5 1,8t albo 2,6 V6 w kolorze czerwonym ze stanem licznika np. 89tyś.

moja maździna jeździła jak trza a jełopy w czerwonych od serwisu do mechanika i tak w kółko.

powiedzcie mi jeszcze jak głupim trza być, w 2020r. by zapitalać z pod np. Wa-wy do Zielonej góry obejrzeć fure za 20 czy 40 koła, gdzie pod nosem w promieniu 20km. tego złomu jest do bólu???
 
Ostatnia edycja:

Lebiedz

SuperMechanior
Dołączył
8.03.2017
Postów
323
Punktów
170
ps. pewnie sporo ludzi pamięta metody ,,wyciszania,, mostów w Polonezie przez handlarzyków- czyli trociny...tylko, że wtedy nikt nie słyszał o prawie rękojmi...;) natomiast jest to jak najbardziej podstawa do rękojmi...:)
Nikt wtedy nie słyszał o ustawie z 1964r pod nazwa kodeks cywilny?
 

Vicia

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
26.12.2018
Postów
4405
Porady
1
Punktów
1104
Wiek
39
Miasto
...Seksu i biznesu...
szkoda mi było wtedy moich kolegów jełopów co se nakupili Audi A4B5 1,8t albo 2,6 V6 w kolorze czerwonym ze stanem licznika np. 89tyś.

moja maździna jeździła jak trza a jełopy w czerwonych od serwisu do mechanika i tak w kółko.[/QUOTE]

co to ma sie do tematu? X mi sie wydaje ze ty jestes ponad wszystkich ...najlepszy itd.
 

gd_1985

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2018
Postów
321
Punktów
38
Wiek
41
Miasto
Radom
Zapraszam na Radom po furę całą Warszawska tego stoi sąd sądem a każdy komisant po 1 tys na koncie
 

kamil210

Gaduła
Dołączył
4.11.2013
Postów
74
Punktów
16
Prawnik powie wszystko co chce się usłyszeć i to w taki sposób ze z ochotą wydajesz na niego kasę wierząc że nastąpi zwrot po wszystkim. sad i tak powoła swojego biegłego za którego ktoś musi zapłacić a jego opinia nie zawsze ma coś wspólnego z prawdą niestety. Warto próbować,ale warto też się zastanowić czy starczy sił/kasy/czasu.
 

XMARIO

SuperMechanior
Dołączył
25.10.2018
Postów
5966
Punktów
6805
Miasto
Mazowieckie
najlepsze jest to, że druga strona moze zrobić to samo i dostaniesz wezwanie na rozprawe, na drugim końcu Polski.
w sumie nie jest źle, bo pks-em dojedziesz na koszt Państwa.
 

wjtek89

SuperMechanior
Dołączył
1.03.2018
Postów
394
Punktów
154
Wiek
37
Miasto
Rdm
U nas w w dzikim zimbabwe prawa stanowią przysłowia. W praktyce wygląda to tak :

Andrej : Panie co żeś mi za bubla sprzedał pan żeś wiedział że to na żyletki nie do jazdy ty ku@#$@#$

Mietek : WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY

Andrzej : TY KU@#$@# Złodzieju JEb@#! JA Ci pokaże
(Andrzej robi zwrot w tył na pięcie i oddala się do swojego szałasu obmyślać plan zemsty)

Andrzej pewnie w akcie odwetu i krwawej wendety zadzwoni na policje, straż miejska, że ten śmieciami pali w piecu (albo coś innego ), a pewnie pali i dostanie kolegium. Chyba że Mietek może nie wiedział o wadzie a uczciwy człowiek jest i śemicaimi nie karmi pieca.

OT cały proces prawny w naszym kraju.

P.S

Jest też przysłowie, że KTO PIJE I PALI TEN NIE MA ROBALI.
........I tego się trzymajmy.
 
Do góry Bottom