Przemek1602
Uczestnik
Od kilku dni męcze sie z matizem, stary silnik nie miał kompresji na środkowym cylindrze, auto paliło 10l pb, 20lpg i litr oleju na 100, więc do nadwozia wjechał drugi, przebieg licznikowy 90 tys. Problemem są cały czas nierówne obroty biegu jałowego, silnik trzesie się, z wydechu wydobywa sie lekko biały dym(płynu nie ubywa), słychać jakby wypadanie zaplonu, jednak świece przwody są wymienione, wyczyszczona jest też kopułka, iskra jest, jednak po chwili pracy swiece są czarne jak węgiel. Zapłon ustawiony książkowo na 10 stopni, rozrząd ok, luz zaworowy ustawiany, podmieniona przepustnica, czujniki sprawdzanie multimetrem przy podgrzewaniu i schladzaniu, wszystko jest w normie. Temperatura na wskaźniku normalna, nie opada i nie rośnie. Z drugiego silnika podmieniłem też listwe z wtryskiwaczami, sonde, silnik krokowy, lecz potem kupiłem nowego krokowca. po kilku dniach jeżdżenia wyrwalo przewód z listwy wtryskowej , zbyt duze ciśnienie wiec wymieniona jest pompa paliwa i jest postep po chwili zapala sie check, obroty są plynniejsze ale falują z rury nie widac żadnego dymu spaliny nie śmierdzą. Kody błyskowe pokazują błędy wszystkiego. Co jest grane? Podmienione zostało wszystko, padł sterownik? Liczę że ktoś mi pomoże bo nerwów brakuje.