Witam
Pojawiam sie z problemem mojej megane II 1.5dci , dwa tygodnie temu przed podróżą wakacyjną przy sprawdzaniu stanu oleju i innych płynów eksploatacyjnych zauważyłem ubytek płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym , był on dosyć duzy bo dolalem az półtorej litra płynu, a auto nie sygnalizowalo ubytku plynu czy też wzrostu temperatury. Pojechałem do mechanika który zauważył ze plyn chłodniczy zbiera mi sie na górze skrzyni biegów w tych zeberkach ale miejsca wycieku nie znalazł , zasugerował żeby jezdzic i obserwować, pojechałem na wakacje zrobiłem 1000km i musialem dolac troche płynu około 200ml.
Po powrocie chcąc naprawic usterkę udalem sie do innego mechanika który znalazl miejsce wycieku , telefonicznie powiedział mi ze cieknie na połączeniu głowicy z blokiem silnika ze dopiero jak auto sie nagrzalo to, pojawilo się lekkie saczenie płynu, diagnoza - uszczelka pod głowicą do wymiany +planowanie + wymiana rozrzadu koszt około 2tysiecy. Nie ukrywam że ze jest to dosyc duza kwota , wiec chciałbym spytac czy nie zna ktoś lub czy nie mial ktos podobnej sytuacji i udało mu sie naprawić taka usterke po kosztach? Czytałem troche o podobnych sytuacjach i niektorzydo probowali dokrecic glowice lub uzywali uszczelniaczy do układów chłodzenia, czy dokrecenie głowicy może coś pomóc? Moze jakies inne pomysły? Zamieszczam zdjęcie tego wycieku , zastanawiam sie czy zaufać temu mechanikowi czy np może cieknie z pod tej nakrętki na zdjeciu i wystarczy dokrecic... bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam.
Pojawiam sie z problemem mojej megane II 1.5dci , dwa tygodnie temu przed podróżą wakacyjną przy sprawdzaniu stanu oleju i innych płynów eksploatacyjnych zauważyłem ubytek płynu chłodniczego w zbiorniczku wyrównawczym , był on dosyć duzy bo dolalem az półtorej litra płynu, a auto nie sygnalizowalo ubytku plynu czy też wzrostu temperatury. Pojechałem do mechanika który zauważył ze plyn chłodniczy zbiera mi sie na górze skrzyni biegów w tych zeberkach ale miejsca wycieku nie znalazł , zasugerował żeby jezdzic i obserwować, pojechałem na wakacje zrobiłem 1000km i musialem dolac troche płynu około 200ml.
Po powrocie chcąc naprawic usterkę udalem sie do innego mechanika który znalazl miejsce wycieku , telefonicznie powiedział mi ze cieknie na połączeniu głowicy z blokiem silnika ze dopiero jak auto sie nagrzalo to, pojawilo się lekkie saczenie płynu, diagnoza - uszczelka pod głowicą do wymiany +planowanie + wymiana rozrzadu koszt około 2tysiecy. Nie ukrywam że ze jest to dosyc duza kwota , wiec chciałbym spytac czy nie zna ktoś lub czy nie mial ktos podobnej sytuacji i udało mu sie naprawić taka usterke po kosztach? Czytałem troche o podobnych sytuacjach i niektorzydo probowali dokrecic glowice lub uzywali uszczelniaczy do układów chłodzenia, czy dokrecenie głowicy może coś pomóc? Moze jakies inne pomysły? Zamieszczam zdjęcie tego wycieku , zastanawiam sie czy zaufać temu mechanikowi czy np może cieknie z pod tej nakrętki na zdjeciu i wystarczy dokrecic... bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam.