Mariusz n8
Nowy
Witam wszystkich, problem z Micrą zaczą się gdy klient ją kupił
a mianowicie już w drodze powrotnej zaświecił się 'check' , facet to zignorował. Po paru miesiącach samochód czasem gasł podczas przyspieszania- 2 min postoju -zapala i jedzie dalej. Diag. komp. wykazała P1111 - Regulacja zaworów ssących, P0340 Czujnik położenia wałka rozrządu i P0011 regulacja położenia wałka rozrządu po stronie dolotu-za mocno wyprzedzony, do tego w wartościach mierzonych wychylenie wałka to ok -15*. Diagnoza- rozciągnięty łańcuch, klient mówił, że poprzedni właściciel zmieniał, a stary zostawił w bagażniku. No i rzeczywiście, gdyby nie niewymieniony fazator i rozciągnięty łańcuszek powiedziałbym że wszystko cacy. Zamontowałem nowy rozrząd i po długiej jeździe próbnej samochód nie gaśnie, brak błędów. Kolejnego dnia po odpaleniu check i błąd P1111, więc zabrałem się za sprawdzanie elektrozaworu faz rozrządu; opór ok 3 ohm (ESI podaje, że ma być 5-10 ohm), na kostce + po stacyjce jest, zaworek jest sterowany minusem ze sterownika i ten kabel też jest ok. Na odpalonym w wartościach mierzonych wysterowanie zaworka wynosi 0% a kąt wychylenia wałka 0* , po dodaniu gazu wysterowanie wzrasta do ok 80% a kąt się nie zmienia. Po podaniu masy na kabelek sterujący zaworkiem kąt zmienia się prawie o 40% czyli zaworek i fazator są ok. Czy ktoś z kolegów przerabiał podobny temat? Dodam, że błąd pojawia się tylko po odpaleniu po dłuższym postoju, po skasowaniu można odpalać-jeździć-gasić cały dzień i nie zapisze błędu.
a mianowicie już w drodze powrotnej zaświecił się 'check' , facet to zignorował. Po paru miesiącach samochód czasem gasł podczas przyspieszania- 2 min postoju -zapala i jedzie dalej. Diag. komp. wykazała P1111 - Regulacja zaworów ssących, P0340 Czujnik położenia wałka rozrządu i P0011 regulacja położenia wałka rozrządu po stronie dolotu-za mocno wyprzedzony, do tego w wartościach mierzonych wychylenie wałka to ok -15*. Diagnoza- rozciągnięty łańcuch, klient mówił, że poprzedni właściciel zmieniał, a stary zostawił w bagażniku. No i rzeczywiście, gdyby nie niewymieniony fazator i rozciągnięty łańcuszek powiedziałbym że wszystko cacy. Zamontowałem nowy rozrząd i po długiej jeździe próbnej samochód nie gaśnie, brak błędów. Kolejnego dnia po odpaleniu check i błąd P1111, więc zabrałem się za sprawdzanie elektrozaworu faz rozrządu; opór ok 3 ohm (ESI podaje, że ma być 5-10 ohm), na kostce + po stacyjce jest, zaworek jest sterowany minusem ze sterownika i ten kabel też jest ok. Na odpalonym w wartościach mierzonych wysterowanie zaworka wynosi 0% a kąt wychylenia wałka 0* , po dodaniu gazu wysterowanie wzrasta do ok 80% a kąt się nie zmienia. Po podaniu masy na kabelek sterujący zaworkiem kąt zmienia się prawie o 40% czyli zaworek i fazator są ok. Czy ktoś z kolegów przerabiał podobny temat? Dodam, że błąd pojawia się tylko po odpaleniu po dłuższym postoju, po skasowaniu można odpalać-jeździć-gasić cały dzień i nie zapisze błędu.