To ja też dorzucę coś od siebie.
Program kupiłem 17 sierpnia 2017r za 249 PLNów. Dałem się oczywiście namówić podczas rozmowy telefonicznej,ale dopiero za drugim razem. Za pierwszym nie miałem czasu na rozmowę,za drugim byłem przygotowany z zestawem pytań i uruchomieniem nagrywania rozmowy. Pan który wciskał mi ten szit,zapewniał,że będą aktualizacje,że płace tylko raz przy zakupie,a później korzystam z programu do bólu. Podczas rozmowy poprowadził mnie przez wersję demo,no i dałem się nabić w butelkę. Dobrze,że mam całą dyskusje zgraną na pendrive. Jeszcze raz podkreślam - nie było ani słowa o kosztach dodatkowych w przyszłości.
Pomijam już fakt,że brakuje w **uj marek popularnych samochodów,ale najbardziej rozwścieczyło mnie to,że jak postawiłem program na kompie stacjonarnym w domu,tak na lapciu,którego używam w warsztacie,już mi się to nie uda,bo klucz aktywacyjny jest DOSŁOWNIE -jednorazowy. Na początku myślałem,że chodzi o jakąś inną "jednorazowość",bo w życiu bym nie pomyślał,że można to dziadostwo zainstalować tylko raz. Nawet na gdybym laptopie sobie od razu zainstalował,to przecież laptopa też raz na jakiś czas się formatuje,albo może ulec uszkodzeniu,kradzieży,czy cholera wie czemu!
Oprócz tego,przedłużenie planu,czy jakby abonamentu,po szybkim podliczeniu tego wszystkiego (dane diagnostyczne,schematy,ustawienia kół itp.) wychodzi ok. 650zł za rok. U mnie przypada to na 20 listopada,czyli kwartał po zakupie...
Mało tego,na dnie pudełka leżała i leży sobie karteczka z informacją,że z powodów technicznych,nie została wygenerowana faktura i będzie dosłana w terminie do 31 sierpnia 2017r. Dziś mamy 21 września,a faktury jak nie było,tak nie ma.
Co prawda minął miesiąc od zakupu,ale wcześniej miałem ten program postawiony tylko na stacjonarnym kompie,tak dla zaspokojenia ciekawości. Dziś wyszły jaja z próbą instalacji na lapciu i krew się we mnie zagotowała. Następnie czarę goryczy przelał fakt o dodatkowych płatnościach związanych z tym "abonamentem" i jutro idę do prokuratury i urzędu skarbowego.
Mówiłem facetowi,tak po chłopsku,że jeżeli to co mi obiecuje podczas rozmowy znacząco minie się z prawdą,to będzie miał ze mną kłopoty. No i będzie miał. Nienawidzę oszustów!