PiotreekPC
Początkujący
- Dołączył
- 11.01.2020
- Postów
- 12
- Punktów
- 0
Cześć. Mam na tapecie Fiata Seicento 1.1 z 2003 roku z przebiegiem 130 kkm. Jak dostał się w moje ręce to świecił się check i słychać było przebicie na cewce plus tragiczna praca silnika, nie dało się nim jechać. Zmieniłem cewki, przewody oraz świece. Skasowałem błąd. Odpaliłem, silnik zaczął pracować lepiej ale nadal jakoś tak kulał. Dodatkowo śmierdzi benzyna z wydechu (bardzo śmierdzi). Jeździć zaczął lepiej ale czuć że coś go jakby blokuje. Sprawdziłem wtryski, kompresję i wszystko ok. Zacząłem odpinać najpierw krokowiec, potem sondy (kolejność była różna), aż w końcu dziad zgasl i nie chce odpalić za cholerę. Myślę, że ta dziwna praca silnika i teraz problem z odpaleniem, są powiazane ze sobą. Ma ktoś jakiś pomysł co tu jeszcze sprawdzić? Przychodzi mi do głowy przestawiony rozrząd, ale to by chyba nie było różnicy przed i po tych wymianach no i jak palił wcześniej to i teraz by zapalił. Pomóżcie......
