Ja tam bym się wstrzymał do momentu aż zaczną znowu stukać. Może uda Ci się przeciągnąć temat dłużej niż te kilka tygodni. Obserwowałbym tylko opony czy ich nie tnie.
Wiesz, tu nie chodzi o to żeby Cię na dodatkowe koszta naciągać. Być może że akurat u Ciebie dociągnięcie nakrętki pomoże. Temat rozrósł się na sześć stron, bo z pierwszego posta wynikało że mechanik chciał Cię wydymać. Napisanie czegoś takiego na forum mechanika, to jak wejście do sektora kibiców Legii w szaliku Crakovii. Tym bardziej że masz pretensje do mechanika który zrobił Ci wycenę na podstawie tylko przejechania się samochodem, bez wjazdu na kanał. Jakoś do pierwszej stacji diagnostycznej nie masz pretensji, a przecież też chcieli Cię naciągnąć na wymianę lewej końcówki drążka. Prawda jest taka że mechanik też człowiek i też się może pomylić, a co więcej jak wszędzie, też się zdarzają naciągacze i nikt Ci nie zagwarantuje że ten Twój jest akurat uczciwy. Jednakże w moim przekonaniu, nie jest to powód żeby go od razu oskarżać o coś co mogłoby się wydarzyć, ale jeszcze się nie wydarzyło.
Jak już gdzieś kiedyś napisałem, jak się nie ma wiedzy technicznej żeby sobie samemu zdiagnozować i naprawić samochód, to trzeba zaufać mechanikowi, ponosząc wszystkie tego konsekwencje. Lekarzowi też musisz zaufać i mieć nadzieję że te prochy co Ci przepisał to pomogą a nie zaszkodzą.