• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Nieudany zakup

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
185
Punktów
64
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Przyciągnięto na lince Hyundai Tucson, wyrzucił płyn, klient kupił go 8 dni temu, nie wiem czy to brać na warsztat i nie wiem co doradzić klientowi co ma robić? auto kupione od osoby prywatnej.
 

Faja

SuperMechanior
Dołączył
17.08.2015
Postów
247
Punktów
41
Miasto
Puławy
Robić co zleci właściciel. Co Ciebie interesuje historia samochodu. Być może usterka to przypadek.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3642
Porady
4
Punktów
611
Hyundai Tucson
kupił go 8 dni temu
I pewnie 6 dnia kiedy się przyzwyczaił do kierownicy były testy, jak to motor się kręci i jaka to nie rakieta. I teraz kto winny. Zbieg okoliczności, czy perfidna nieuczciwość sprzedającego przełamana przez skrajne niedbalstwo kupującego podczas zakupu.
Heniek zażyna samochód w dwie godziny z zegarkiem w ręku :D Na spokojnie w trzy :D
Wymyślili rękojmie.
 

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
185
Punktów
64
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Panowie, znam klienta ma 2 auta które serwisujemy, chciał i kupił sobie nowsze, od zakupu zrobił 58 km do domu, pierwszy wyjazd do miasta i powrót na lince ze strachu, dolał płynu po ostygnięciu auta ale wolał nie jechać, dziś diagnostyka: auto błędów nie ma w żadnym systemie, silnik wzorcowo pracuje wypadania zapłonów nie ma, wycieków żadnych z układu chłodzenia, jedynie co zauważyłem to wymieniony na nowy korek zbiornika wyrównawczego, dalsze testy będą robione ale później bo następny zakup Opel Vivaro 100% walnięta uszczelka przyjechał bezpośrednio po zakupie :( telefon do sprzedawcy ,, weź Pan się odwal, kupiłeś to twój problem" sprzedający nie handluje autami ale 5 sztuk ma koło domu.
 

Habibi

Bywalec
Dołączył
9.07.2024
Postów
49
Punktów
9
karać, bić w "januszexy" sprzedające nieuczciwie auta trupy opisane jako całkowicie sprawne. Osoby piszące, że klient sam sobie winny, że go oszukali kojarzą mi się z niewolnikami o mentalności postkomunistycznej - ale za jakiś czas takie pokolenie wymrze naturalnie. Zgodnie z tradycją bibijną Mojżesz prowadził Izraelitów przez pustynię przez 40 lat właśnie po to aby wymarło pokolenie mentalnych niewolników z Egiptu. "Wtórna wiktimizacja" w tym przypadku to robienie kurtyzany z logiki. ;)
 

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
185
Punktów
64
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Tak to jest 1.6gdi, jazda testowa- temperatury prawidłowe, poziom płynu po dolaniu na max pozostał bez zmian, test spalin negatywny wentylator załącza przy 99 stopni wyłącza przy 89, nic się nie dzieje, zapewne termostat się zwiesił. Więc z tym autem jest O.K. Natomiast Vivaro niestety wali płynem ze zbiornika nawet testu nie idzie zrobić, a sprzedający ma to gdzieś.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3642
Porady
4
Punktów
611
@Habibi tylko że jest cała rzesza wyłudzaczy rękojmi. Widać, że jesteś z młodego roszczeniowego pokolenia. Niestety ja jestem ze starego. I starej szkoły.
Widziały gały co brały. A całe ryzyko transakcji spoczywa na kupującym. Dałeś się wydymać, to później nie miałcz i nie skoml.
Automatyczne połączenie postów:

Poza tym jakie masz wyjście? Albo wjeżdżasz z siekierą i idziesz siedzieć na 25 lat, albo idziesz do sądu i jesteś w plecy niezłą kwotę plus nerwy i czas. Innej opcji nie ma.
Dlatego trzymać się zasady widziały gały co brały. A jak dałeś się wydymać, no to sorry.
Najlepiej jedź następnym razem z kolegą trzymając się za ręce może mniej Was wydymają.
 

Habibi

Bywalec
Dołączył
9.07.2024
Postów
49
Punktów
9
@Habibi tylko że jest cała rzesza wyłudzaczy rękojmi. Widać, że jesteś z młodego roszczeniowego pokolenia. Niestety ja jestem ze starego. I starej szkoły.
Widziały gały co brały. A całe ryzyko transakcji spoczywa na kupującym. Dałeś się wydymać, to później nie miałcz i nie skoml.
Automatyczne połączenie postów:

Poza tym jakie masz wyjście? Albo wjeżdżasz z siekierą i idziesz siedzieć na 25 lat, albo idziesz do sądu i jesteś w plecy niezłą kwotę plus nerwy i czas. Innej opcji nie ma.
Dlatego trzymać się zasady widziały gały co brały. A jak dałeś się wydymać, no to sorry.
Najlepiej jedź następnym razem z kolegą trzymając się za ręce może mniej Was wydymają.
Całkowicie się z Tobą nie zgadzam w tej kwestii. Jestem z pokolenia młodego, które chce więcej. Nie wystarcza mi, że jesteśmy w dupie i się w niej urządzamy. Nie mówię o wyłudzeniach rękojmi, to też zło. To że walą nas dookoła wszyscy, nie znaczy że mamy się w takiej dupie urządzać. Znieśmy zatem gwarancję na nowe produkty i niech nas wykorzystują wszyscy. Młode pokolenie, które chce więcej, to nie znaczy, że chce za darmo.
 

MarcinT

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
24.05.2016
Postów
249
Punktów
66
Miasto
Błonie
Osoby piszące, że klient sam sobie winny, że go oszukali kojarzą mi się z niewolnikami o mentalności postkomunistycznej - ale za jakiś czas takie pokolenie wymrze naturalnie.
Oczywiście, że wymrze.
Następnie młode pokolenie stanie się starym i tak cykl powtarza się od czasów Mojżesza.

Jesteś z młodego pokolenia które uważa, że odpowiedzialność za własne decyzje spoczywa na innych?

Moim zdaniem lepiej zapobiegać niż leczyć, więc jeśli kupujący nie zna się na tym co kupuje to logicznie myślący wynajmuje człowieka (fachowca w danej dziedzinie) do oceny stanu przed zakupem.
Innymi słowy szuka kogoś na kogo może zrzucić odpowiedzialność za decyzję w obszarze na którym się nie zna.

Czy może jednak, jak mamy problemy z kręgosłupem to wystarczy, że weźmiemy magiczną tabletkę, bo w reklamie mówią, że to wystarczy i za chwilę będziemy w pełni sprawni?
A jeśli nie to pójdziemy z awanturą do producenta.
 

Habibi

Bywalec
Dołączył
9.07.2024
Postów
49
Punktów
9
Oczywiście, że wymrze.
Następnie młode pokolenie stanie się starym i tak cykl powtarza się od czasów Mojżesza.

Jesteś z młodego pokolenia które uważa, że odpowiedzialność za własne decyzje spoczywa na innych?

Moim zdaniem lepiej zapobiegać niż leczyć, więc jeśli kupujący nie zna się na tym co kupuje to logicznie myślący wynajmuje człowieka (fachowca w danej dziedzinie) do oceny stanu przed zakupem.
Innymi słowy szuka kogoś na kogo może zrzucić odpowiedzialność za decyzję w obszarze na którym się nie zna.

Czy może jednak, jak mamy problemy z kręgosłupem to wystarczy, że weźmiemy magiczną tabletkę, bo w reklamie mówią, że to wystarczy i za chwilę będziemy w pełni sprawni?
A jeśli nie to pójdziemy z awanturą do producenta.
Odpowiedzialność za sprzedanie trupa z fałszywym zapewnieniem, że auto jest dobre, spoczywa na oszuście sprzedającym I kłamiącym. Nie odwracajmy kota ogonem.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3642
Porady
4
Punktów
611
Oszustwo, oszustwu nie równe. Jak pierd. rozrząd to kto ponosi odpowiedzialność? Do jakiego czasu ponosi odpowiedzialność? Do godziny? Na jeden dzień? Po tygodniu możesz "reklamować", czy jak Ci pierd. po miesiącu to też będziesz miał pretensje do sprzedającego?
Weźta zacznijta myśleć. Prawo prawem, a prawa dżungli prawami dżungli. Wszystko to już jakoś idzie w stronę gejowstwa i tych pederastek na ramieniu. No, żeby chłop z torebką chodził, ja pierd. Ostanio tak se niósł. Nie tam żeby nerka jakaś mała przerzucona przez bok. Normalnie jak baba taką dużą torbę miał na ramieniu. No ja pierd. A kozak czzłłowieku. Modniś kurwa.

A co innego jak Ci puszkę aluminiową wklei na silikon w podłużnicę gdzie jest dziura 10x10. Jest oszustwo, a oszustwo.

Jak jebnie Ci uszczelka po miesiącu to będziesz dochodził jakiejś rekompensaty od sprzedającego? Czy już nie wypada? A po tygodniu będziesz?
Kupiłeś, Twój problem i nara teraz miej jaja wziąć swoje ułomności na klatę. Niestety. A nie jak baba beczeć.
 

Habibi

Bywalec
Dołączył
9.07.2024
Postów
49
Punktów
9
Oszustwo, oszustwu nie równe. Jak pierd. rozrząd to kto ponosi odpowiedzialność? Do jakiego czasu ponosi odpowiedzialność? Do godziny? Na jeden dzień? Po tygodniu możesz "reklamować", czy jak Ci pierd. po miesiącu to też będziesz miał pretensje do sprzedającego?
Weźta zacznijta myśleć. Prawo prawem, a prawa dżungli prawami dżungli. Wszystko to już jakoś idzie w stronę gejowstwa i tych pederastek na ramieniu. No, żeby chłop z torebką chodził, ja pierd. Ostanio tak se niósł. Nie tam żeby nerka jakaś mała przerzucona przez bok. Normalnie jak baba taką dużą torbę miał na ramieniu. No ja pierd. A kozak czzłłowieku. Modniś kurwa.

A co innego jak Ci puszkę aluminiową wklei na silikon w podłużnicę gdzie jest dziura 10x10. Jest oszustwo, a oszustwo.

Jak jebnie Ci uszczelka po miesiącu to będziesz dochodził jakiejś rekompensaty od sprzedającego? Czy już nie wypada? A po tygodniu będziesz?
Kupiłeś, Twój problem i nara teraz miej jaja wziąć swoje ułomności na klatę. Niestety. A nie jak baba beczeć.
Co ty mie tu z gejostwem wjeżdżasz? Pamiętasz jak Boguś Linda zastrzelił Marka z kałaszka? Nie musiał, mógł do nich dołączyć, ale zrobił to W IMIĘ ZASAD. Ja zostaję przy swojej opinii na ten temat. :)A kupujący ma jakieś obowiązki aby nie stracić własnych pieniędzy czy teraz to już nic nie musi?
Powinien mieć, choćby poprawne użytkowanie auta. Jeszcze parę obowiązków by się znalazło. Ja nie mam problemu z tym, że ktoś sprzedaje stare zużyte auto, w którym wszystko może się za chwilę zepsuć. Tylko żeby to sprzedający powiedział jasno. Mam problem z tym, że oszuści kłamią co do stanu technicznego auta.
 

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
185
Punktów
64
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Panowie kto z was jest tak odważny by dziś wybrać klientowi auto? dopatrzysz wszystkiego? ile weźmiesz za tą odpowiedzialność od klienta?. Teraz przykład- jedziesz na komis, klient chce byś testerem sprawdził auto - sprzedający mówi owszem ale niech pokaże sprzęt i wypis z działalności bo bez tego nie da podpiąć /tu ma rację/ , podpinasz widzisz że już są początki problemów z silnikiem, odradzasz klientowi i jedziesz szukać innego auta. Na drugi dzień ktoś dzwoni i mówi ,, gościu nie psuj mi interesu! przyjechałeś nie mów klientowi co ci nie pasuje pogadaj ze mną dostaniesz swoją dolę klient auto kupi a ty jeszcze na naprawie zarobisz! zapewne pod warsztatem stoi parę aut a szyby tanie nie są więc następnym razem przemyśl jak przyjedziesz co ci się opłaca
Kto dzwonił? byłem na 6 komisach. pójdziesz z tym na policję? Takich co sprzedają ewidentnie uszkodzone auta należy tępić, w opisywanym Vivaro wyrypali zaworki z korka i dodatkowo otworek nawiercili by gazy odprowadzić, niestety kupujący tego nie zobaczył.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3642
Porady
4
Punktów
611
Jak miał Twoje dane to i dzwonił Tadek. Następnym razem nie dasz namiarów to nie zadzwoni.
Nie pozwoli się podpiąć, to na ra. Nie sprzeda. Niech spierd. Ustala to się telefonicznie by nie tracić czasu.
w opisywanym Vivaro wyrypali zaworki z korka i dodatkowo otworek nawiercili by gazy odprowadzić
Kto? Oni, czy ten co im to sprzedał. I tak nieraz przerzuca się gorącego kartofla...aż trafi na głupka co go zeżre.
Warto by się temu tematowi bliżej przyjrzeć "Uczciwość z ewolucyjnego punktu widzenia, czy się opłaca?" Teoretycznie więcej pieniędzy, więcej samic zapłodnisz. Więc, albo zapładniasz, albo żresz te gorące kartofle.
Wytępisz? Co wytępisz? Ludzką chciwość? Patos jest piękny nie przeczę, ale trzymajmy się zasad ulicy :cigar:
Ja tam nie to żebym bronił komisów. Jednak wiem, że po drugiej stronie także jest mafia która żeruje na rękojmi. Jedni i drudzy siebie warci.
 

MarcinT

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
24.05.2016
Postów
249
Punktów
66
Miasto
Błonie
Panowie kto z was jest tak odważny by dziś wybrać klientowi auto? dopatrzysz wszystkiego?
Proste, doradzasz klientowi fabrycznie nowy, ewentualnie od pierwszego właściciela którego znasz osobiście albo z rodziny.
Choć to drugie i tak obarczone ryzykiem.

Pojazd stary, używany, to mogę ewentualnie polecić jeśli jest u mnie 2-3 razy na przeglądzie i wiem co z autem się dzieje i w jakim jest stanie.

Wszystko inne traktujesz jako chłam i podchodzisz do tego jak do tykającej bomby.

niestety kupujący tego nie zobaczył.
No cóż, może przynajmniej cena była okazyjna a po zrobieniu silnika będzie niezawodny na lata?
Czasem jest tak, że sprzedający nie wie co sprzedaje a kupujący nie wie co kupuje (nie wie gdzie zajrzeć i co sprawdzić).

Chcesz się bawić w jasnowidza, który po wyglądzie korka stwierdza kto i kiedy dokonał modyfikacji?
 
Ostatnia edycja:

michal_michal

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.10.2016
Postów
482
Punktów
154
Wiek
35
Z roku na rok obserwuję narastającą roszczeniowość wśród ludzi. Kupią auto za 3-4k, które już na pierwszy rzut oka nie wzbudza zaufania i jak trzeba było zrobić łożyska w kołach to był problem i telefony do sprzedającego. Co sprzedający winien, że po miesiącu zaczęło wyć łożysko? Silnik wali spalinami do układu chłodzenia? Jestem zdania, że auto kupione na szybko bez oględzin. Jakby dobrze zagrzali motor i się przejechali jak trzeba to usterka by wyszła u sprzedającego. A jeżeli usterka wyszła po miesiącu lub po 100km to ani sprzedający zawinił ani kupujący. Pech. Auto używane.
 
Do góry Bottom