toldek1
SuperMechanior
Przyciągnięto na lince Hyundai Tucson, wyrzucił płyn, klient kupił go 8 dni temu, nie wiem czy to brać na warsztat i nie wiem co doradzić klientowi co ma robić? auto kupione od osoby prywatnej.
1.6gdi?Przyciągnięto na lince Hyundai Tucson, wyrzucił płyn, klient kupił go 8 dni temu, nie wiem czy to brać na warsztat i nie wiem co doradzić klientowi co ma robić? auto kupione od osoby prywatnej.
Hyundai Tucson
I pewnie 6 dnia kiedy się przyzwyczaił do kierownicy były testy, jak to motor się kręci i jaka to nie rakieta. I teraz kto winny. Zbieg okoliczności, czy perfidna nieuczciwość sprzedającego przełamana przez skrajne niedbalstwo kupującego podczas zakupu.kupił go 8 dni temu
Na spokojnie w trzy 
telefon do sprzedawcy ,, weź Pan się odwal, kupiłeś to twój problem" sprzedający nie handluje autami ale 5 sztuk ma koło domu.Dobre hasło, trzeba zapamiętaćkupiłeś to twój problem


Całkowicie się z Tobą nie zgadzam w tej kwestii. Jestem z pokolenia młodego, które chce więcej. Nie wystarcza mi, że jesteśmy w dupie i się w niej urządzamy. Nie mówię o wyłudzeniach rękojmi, to też zło. To że walą nas dookoła wszyscy, nie znaczy że mamy się w takiej dupie urządzać. Znieśmy zatem gwarancję na nowe produkty i niech nas wykorzystują wszyscy. Młode pokolenie, które chce więcej, to nie znaczy, że chce za darmo.@Habibi tylko że jest cała rzesza wyłudzaczy rękojmi. Widać, że jesteś z młodego roszczeniowego pokolenia. Niestety ja jestem ze starego. I starej szkoły.
Widziały gały co brały. A całe ryzyko transakcji spoczywa na kupującym. Dałeś się wydymać, to później nie miałcz i nie skoml.
Automatyczne połączenie postów:
Poza tym jakie masz wyjście? Albo wjeżdżasz z siekierą i idziesz siedzieć na 25 lat, albo idziesz do sądu i jesteś w plecy niezłą kwotę plus nerwy i czas. Innej opcji nie ma.
Dlatego trzymać się zasady widziały gały co brały. A jak dałeś się wydymać, no to sorry.
Najlepiej jedź następnym razem z kolegą trzymając się za ręce może mniej Was wydymają.
Hola, hola, przyjacielu mój kudłaty.Znieśmy zatem gwarancję na nowe produkty
Oczywiście, że wymrze.Osoby piszące, że klient sam sobie winny, że go oszukali kojarzą mi się z niewolnikami o mentalności postkomunistycznej - ale za jakiś czas takie pokolenie wymrze naturalnie.
Odpowiedzialność za sprzedanie trupa z fałszywym zapewnieniem, że auto jest dobre, spoczywa na oszuście sprzedającym I kłamiącym. Nie odwracajmy kota ogonem.Oczywiście, że wymrze.
Następnie młode pokolenie stanie się starym i tak cykl powtarza się od czasów Mojżesza.
Jesteś z młodego pokolenia które uważa, że odpowiedzialność za własne decyzje spoczywa na innych?
Moim zdaniem lepiej zapobiegać niż leczyć, więc jeśli kupujący nie zna się na tym co kupuje to logicznie myślący wynajmuje człowieka (fachowca w danej dziedzinie) do oceny stanu przed zakupem.
Innymi słowy szuka kogoś na kogo może zrzucić odpowiedzialność za decyzję w obszarze na którym się nie zna.
Czy może jednak, jak mamy problemy z kręgosłupem to wystarczy, że weźmiemy magiczną tabletkę, bo w reklamie mówią, że to wystarczy i za chwilę będziemy w pełni sprawni?
A jeśli nie to pójdziemy z awanturą do producenta.
A kupujący ma jakieś obowiązki aby nie stracić własnych pieniędzy czy teraz to już nic nie musi?Odpowiedzialność za sprzedanie trupa z fałszywym zapewnieniem, że auto jest dobre, spoczywa na oszuście sprzedającym I kłamiącym.
Co ty mie tu z gejostwem wjeżdżasz? Pamiętasz jak Boguś Linda zastrzelił Marka z kałaszka? Nie musiał, mógł do nich dołączyć, ale zrobił to W IMIĘ ZASAD. Ja zostaję przy swojej opinii na ten temat.Oszustwo, oszustwu nie równe. Jak pierd. rozrząd to kto ponosi odpowiedzialność? Do jakiego czasu ponosi odpowiedzialność? Do godziny? Na jeden dzień? Po tygodniu możesz "reklamować", czy jak Ci pierd. po miesiącu to też będziesz miał pretensje do sprzedającego?
Weźta zacznijta myśleć. Prawo prawem, a prawa dżungli prawami dżungli. Wszystko to już jakoś idzie w stronę gejowstwa i tych pederastek na ramieniu. No, żeby chłop z torebką chodził, ja pierd. Ostanio tak se niósł. Nie tam żeby nerka jakaś mała przerzucona przez bok. Normalnie jak baba taką dużą torbę miał na ramieniu. No ja pierd. A kozak czzłłowieku. Modniś kurwa.
A co innego jak Ci puszkę aluminiową wklei na silikon w podłużnicę gdzie jest dziura 10x10. Jest oszustwo, a oszustwo.
Jak jebnie Ci uszczelka po miesiącu to będziesz dochodził jakiejś rekompensaty od sprzedającego? Czy już nie wypada? A po tygodniu będziesz?
Kupiłeś, Twój problem i nara teraz miej jaja wziąć swoje ułomności na klatę. Niestety. A nie jak baba beczeć.
A kupujący ma jakieś obowiązki aby nie stracić własnych pieniędzy czy teraz to już nic nie musi?Kto? Oni, czy ten co im to sprzedał. I tak nieraz przerzuca się gorącego kartofla...aż trafi na głupka co go zeżre.w opisywanym Vivaro wyrypali zaworki z korka i dodatkowo otworek nawiercili by gazy odprowadzić
Proste, doradzasz klientowi fabrycznie nowy, ewentualnie od pierwszego właściciela którego znasz osobiście albo z rodziny.Panowie kto z was jest tak odważny by dziś wybrać klientowi auto? dopatrzysz wszystkiego?
No cóż, może przynajmniej cena była okazyjna a po zrobieniu silnika będzie niezawodny na lata?niestety kupujący tego nie zobaczył.