Witam,
na wstępie chcę powiedzieć, że nie jestem mechanikiem - zajmuję się tym hobbystycznie. Problem z jakim pisze to ciągłe zaciśnięcie tylnych zacisków hamulcowych. Generalnie zaczęło się od tego, że na przeglądzie okazało się, że tyla oś słabo hamuje (zarówno hamulec awaryjny jak i zasadniczy). Ponieważ auto zostało świeżo kupione a sprzedający twierdził, że auto długo stało nieużywane to stwierdziłem, że na pewno tyle zaciski stoją.
Wyciągnąłem oba zaciski wyczyściłem, poskładałem od nowa na nowych częściach i ..... i tutaj pojawia się problem po założeniu zacisków na auto i ich odpowietrzeniu tłoczki nie odbijają - szczególnie w kole prawym, z lewym jest trochę lepiej. Tłoczki po zdjęciu zacisków chodzą płynnie tzn płynnie dają się wkręcać i wykręcać, pociągając za dźwigienkę od ręcznego przy zacisku tłoczek się wysuwa i chowa. Ponadto z tym prawym kołem jest też taki problem, że koło nie daje się dobrze odpowietrzyć - po poluzowaniu odpowietrznika słabo leci płyn.
Przednia oś hamuje ok - kola się nie grzeją oraz siła hamowania jest ok. Dodam, że niejeden podobny zacisk regenerowałem i było ok ale tutaj trochę jest zaniepokojony. Ponieważ nie jestem mechanikiem założyłem początkowo, że źle poskładałem zaciski - założyłem na chwilę używany zacisk ale sprawny - problem nie ustał, jak było tak jest. Przełożyłem też korektor siły hamowania (choć bardziej to rozdzielacz bo nie jest założony na belkę tylko na ścianę grodziową) też nie pomogło, dodam, że przednie koła też odpowietrzałem i tam płyn leci raczej ok.
Kolejnym problemem jest dziwny pedał hamulca - raz jest kapeć i wpada w podłogę a raz twardy jak skała. Nie chcę mi się wierzyć że zbiegiem okoliczności padłą pompa hamulcowa ale ....
na wstępie chcę powiedzieć, że nie jestem mechanikiem - zajmuję się tym hobbystycznie. Problem z jakim pisze to ciągłe zaciśnięcie tylnych zacisków hamulcowych. Generalnie zaczęło się od tego, że na przeglądzie okazało się, że tyla oś słabo hamuje (zarówno hamulec awaryjny jak i zasadniczy). Ponieważ auto zostało świeżo kupione a sprzedający twierdził, że auto długo stało nieużywane to stwierdziłem, że na pewno tyle zaciski stoją.
Wyciągnąłem oba zaciski wyczyściłem, poskładałem od nowa na nowych częściach i ..... i tutaj pojawia się problem po założeniu zacisków na auto i ich odpowietrzeniu tłoczki nie odbijają - szczególnie w kole prawym, z lewym jest trochę lepiej. Tłoczki po zdjęciu zacisków chodzą płynnie tzn płynnie dają się wkręcać i wykręcać, pociągając za dźwigienkę od ręcznego przy zacisku tłoczek się wysuwa i chowa. Ponadto z tym prawym kołem jest też taki problem, że koło nie daje się dobrze odpowietrzyć - po poluzowaniu odpowietrznika słabo leci płyn.
Przednia oś hamuje ok - kola się nie grzeją oraz siła hamowania jest ok. Dodam, że niejeden podobny zacisk regenerowałem i było ok ale tutaj trochę jest zaniepokojony. Ponieważ nie jestem mechanikiem założyłem początkowo, że źle poskładałem zaciski - założyłem na chwilę używany zacisk ale sprawny - problem nie ustał, jak było tak jest. Przełożyłem też korektor siły hamowania (choć bardziej to rozdzielacz bo nie jest założony na belkę tylko na ścianę grodziową) też nie pomogło, dodam, że przednie koła też odpowietrzałem i tam płyn leci raczej ok.
Kolejnym problemem jest dziwny pedał hamulca - raz jest kapeć i wpada w podłogę a raz twardy jak skała. Nie chcę mi się wierzyć że zbiegiem okoliczności padłą pompa hamulcowa ale ....
ok czyli sugeruje kolega sprawdzić czy po poluzowaniu odpowietrznika koło chodzi lżej - mam rozumieć że jeżeli będzie chodziło lżej to coś blokuje przepływ płynu a jak nie będzie zmiany to zaciski ?