• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

odstąpienie od umowy kupna... PILNE!

eltechsam

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.01.2015
Postów
5404
Punktów
1337
Miasto
Wysoka
Na szczęście są wyjątki. ;)
Niestety z autem często jak z dziewczyną w słusznym wieku, jak nie rozbierzesz to nie zobaczysz szczegółów... :D:p
 
A

Anonymous123

Wiesz, ja nie jestem oszustem, raczej uczciwie podchodzę do takich tematów, ale jak bym sprzedał auto za cztery tysiące co ma 20 lat i po kilku dniach byś mi zadzwonił ze chcesz mi oddać to bym Ci powiedział ze jesteś nie normalny. Prawo owszem masz ale zalatw to przez sąd bo ja bym Ci nie oddał kasy za auto nawet po kilku godzinach. Auto tanie, stare, wszystko może się zepsuć. Trzeba brać to pod uwagę przy zakupie.
 

Marek_S

SuperMechanior
Dołączył
10.07.2012
Postów
15169
Punktów
1867
Miasto
Sląsk
No tak .... stare auta temat rzeka a ze jeździ ... no coż ... i takie do mnie trafiaja ale po naprawie rachunek jest hmmm ... i lament że drogo ... i bez hamulców jeździć można ..
 

florek51

SuperMechanior
Dołączył
5.03.2014
Postów
171
Punktów
17
Wiek
36
Miasto
Krotoszyn
Bo widzisz z takim autami jest tak, ze czesto poprzedni wlasciciel mial go ochote wyremontowac ale jak dowiedzial sie ze remont wyniósł by ok 3tys to za glowe sie lapie. Wiec zamiast dostac ok 5tys to sprzeda go za 4tys. I znow ciesza sie obydwie strony sprzedajacy ze pozbyl sie trupa a kupujacy ze nabyl okazje. A auto stare jezdzi dalej i bedzie jeździc. Pytanie tylko JAK ?
 

gawontomek

SuperMechanior
Dołączył
8.11.2016
Postów
296
Punktów
7
Wiek
50
Miasto
już inne forum
Na szczęście są wyjątki.
Oczywiście że tak. Sam tego doświadczam teraz.

A auto stare jezdzi dalej i bedzie jeździc. Pytanie tylko JAK ?
Jeśli z głową kupiony to dlaczego ma nie jeździć? Gdy kupowałem Focusa to opcją nr.1 że tak powiem która pozwoliła mi zbić cenę były ceny wahaczy na tył do kombiaka. Uświadomiłem sprzedającego raz jeszcze że ten bajer kosztuje od 980 do nawet 1920zł za komplet + wymiana. Celowo dodałem jeszcze że nie dodaję cennika zawiechy na przedzie. Ludzie widać byli już mocno zorientowani i cena spadła o okrągłą sumkę 2000zł. Można? Można!
Z drugiej strony komplet tulejek w internetowym sklepie Forda to 330zł + czas na warsztacie i cena za warsztat na godziny.
----
Ostatnia już sprawa to taka że muszę lekko pogrymasić albowiem jestem zdania że nie jedno starsze auto, sprawne i zadbane auto, na dobrych i markowych częściach odstawia poziomem bezpieczeństwa i trwałości niejednego nowszego plastikowego składaka! To że auto ma 15,16,18 czy 20lat nie jest wyznacznikiem jakości. Tak samo jest z przebiegiem i książkami serwisowymi które można nabyć za grosze na giełdach.
Osobiście wolę Focusa z 2000r za 1800zł w którego osobiście wrzucę nowe bebechy za 7,8,9tys.zł i sam będę go robił jak jakieś piękne i lśniące S4 od handlarzy za 15tys.zł.
Cena i rocznik nie jest wyznacznikiem stanu i jakości.
 

Kloit777

SuperMechanior
Dołączył
24.09.2016
Postów
526
Punktów
73
Wiek
16
Miasto
WLKP.
Miałem taką sytuację kiedyś z Mondeo tdci. Sprzedałem handlarzowi za niewielkie pieniądze a ten do mnie po paru godzinach dzwoni, że straciło moc, że zapaliła się kontrolka silnika, że wtrysk padł itp. Kupił auto za kilka tys zł i jeszcze chciał odzyskać cześć kasy. Domyslilem się, że rozkodowal wtryski i na cwaniaka leci. Telefon do prawnika, on mi mówi ze może mnie pocałować. Niech udowodni, że to była wada ukryta, że miałem świadomość usterki. W skrócie nie do udowodnienia i pokazałem mu środkowy palec cwaniakowi.
Inny przpadek, klientka kupiła trzy lata temu Peugeota 307 z automatem. Od początku były problemy ze skrzynią. Sprzedawca komis. Nie chcieli się dogadać o zwrot, sprawa poszła do sądu. Jednak ona razem z pozwem nie zwróciła im auta. Po dwóch latach sprawa wygląda tak. Komis przegrał sprawę i ma oddać niecałe 10000. Ona przegrała sprawę z komisem bo podali o wynajem. 47000. Wniosek taki, że jak walka o kilka tysięcy złotych to nie warto. A oddasz właścicielowi auto bez zwrotu gotówki?


Daj mi namiary na tego "prawnika" :) Jeszce żyje ?? :p:D
 
Ostatnia edycja:

gawontomek

SuperMechanior
Dołączył
8.11.2016
Postów
296
Punktów
7
Wiek
50
Miasto
już inne forum
Cwaniakuuuf po uszy. A na alletanio jak jest? Wysyłasz sprawne a za chwilę masz zwrot niespranego czyli obudowa Twoja a bebechy jego.
Ja na umowach k/s samochodów zawsze piszę:
-samochód stary, kilkunastoletni, posiada zauważalne ślady zużycia
-kupujący podczas odbioru miał możliwość przetestowania auta w dowolnym wybranym przez siebie serwisie
co też uczynił lub nie (właściwe skreślić)
- sprzedający poinformował na piśmie kupującego o tym iż nie zna historii auta sprzed zakupu przez samego siebie
- kupujący po oględzinach oświadcza, że jest całkowicie świadom tego jak stare auto nabywa, świadom tego że auto może się dnia następnego zepsuć i że miał możliwość oceny stanu technicznego w dowolnym serwisie
- kupujący oświadczył iż wie że pojazd używany nie jest objęty jakąkolwiek gwarancją ze strony sprzedającego
- kupujący oświadczył że jest całkowicie świadomy tego o czym mowa w niniejszej umowie a także, oświadcza że w przypadku braku zrozumienia miał prawo do przybycia po zakup z osobą bardziej rozumną (mechanikiem, blacharzem, lakiernikiem, prawnikiem, policjantem a nawet i księdzem)
Oczywiście układam to ładniej ale nigdy nie miałem problemów ze zwrotem auta! No może jeden. Sprzedałem kiedyś Hyundaia bez progów. Gość go oglądał 1,5h i nim jeździł, sprawdzał itp. a po powrocie do domu (600km) dnia następnego napisał że auto zwraca bo nie ma progów. W umowie było napisane to co w/w oraz:
- auto stare, skorodowane
Moja prawniczka jednym telefonem go załatwiła.
Ja to zawsze się bałem takiej opcji że nabędzie jakiś cwaniak furę, podjedzie do domciu, szybka przekładka motorka na inny i ambaras ze zwrotem.
Na takich trzeba uważać bo masa dziadków dała się wydymać (ze strachu).
 

SajmonMB

SuperMechanior
Dołączył
13.02.2015
Postów
276
Punktów
61
Wiek
31
A ja się zgadzam z użytkownikiem MechanikapojazdowaGorzów ponieważ ja jestem zdania że nie pieniądz nie samochód bo dziwne jest oczekiwanie igielki za 4 tysiące złotych. To ja z innej beczki podam porzykład sprzedałem silnik do golfa III z a 400zł i facet chciał jeszcze gaźnik z wtryskiem więc za 50 zł dorzuciłem po mieiacu czasu dzwoni że silnik wszystko ok ale ten wtrysk mu nie potrzebny bo atuo jeździ na jego i żebym oddał mu 50 zł za ten wtrysk to zrobi te 30 km i mi go odda:) gdy odmówiłem takiego ukladu pan oznajmił mi że bardzo niegrzecznie i nieladnie się zachowuje więc przeprosilem go za to że nie przyjmę tego i za moje zachowanie przy okazji:p
 

gawontomek

SuperMechanior
Dołączył
8.11.2016
Postów
296
Punktów
7
Wiek
50
Miasto
już inne forum
U mnie nie ma zwrotu kasy bo boli głowa, jest kaszel lub się odwidziało. Co najwyżej wymiana na taki sam jeśli faktycznie uszkodzenie było z mojej winy. Staram się też sprzedawać rzeczy których sam jestem pewien.
 

SajmonMB

SuperMechanior
Dołączył
13.02.2015
Postów
276
Punktów
61
Wiek
31
Ja sporo handluje klamotami szczególnie do właśnie straszych aut ogólnie nie robię większych problemów ze zwrotem jeśli coś nie pasuje albo nie jestm czegoś pewien ale w granicach roządku gdy z kimś się dogadam i poinformuje mnie o tym w miare szybko a nie kiedy mu sie zachce lub przypomni bo gdyby tak to funkcjonowało to musialbym kase oddawać za rzeczy które rok temu sprzedałem;p Podobnie kiedyś sprzedałem wysyłką cały przód do ibizy i facet mnie pyta czy zgnite błotniki mówię że nie ale do poprawek lakierniczych bo bo szpachel gdzieś pęka lakier się łuszczy no ok mu to nie przeszkada tylko aby nie bylo zgnite więc wysyłam za tydzień telefon a czemu na tym jednym blotniku tak dużo szpachlu i co teraz z tym zrobimy??
 

Kloit777

SuperMechanior
Dołączył
24.09.2016
Postów
526
Punktów
73
Wiek
16
Miasto
WLKP.
Cwaniakuuuf po uszy. A na alletanio jak jest? Wysyłasz sprawne a za chwilę masz zwrot niespranego czyli obudowa Twoja a bebechy jego.
Ja na umowach k/s samochodów zawsze piszę:
-samochód stary, kilkunastoletni, posiada zauważalne ślady zużycia
-kupujący podczas odbioru miał możliwość przetestowania auta w dowolnym wybranym przez siebie serwisie
co też uczynił lub nie (właściwe skreślić)
- sprzedający poinformował na piśmie kupującego o tym iż nie zna historii auta sprzed zakupu przez samego siebie
- kupujący po oględzinach oświadcza, że jest całkowicie świadom tego jak stare auto nabywa, świadom tego że auto może się dnia następnego zepsuć i że miał możliwość oceny stanu technicznego w dowolnym serwisie
- kupujący oświadczył iż wie że pojazd używany nie jest objęty jakąkolwiek gwarancją ze strony sprzedającego
- kupujący oświadczył że jest całkowicie świadomy tego o czym mowa w niniejszej umowie a także, oświadcza że w przypadku braku zrozumienia miał prawo do przybycia po zakup z osobą bardziej rozumną (mechanikiem, blacharzem, lakiernikiem, prawnikiem, policjantem a nawet i księdzem)
Oczywiście układam to ładniej ale nigdy nie miałem problemów ze zwrotem auta! No może jeden. Sprzedałem kiedyś Hyundaia bez progów. Gość go oglądał 1,5h i nim jeździł, sprawdzał itp. a po powrocie do domu (600km) dnia następnego napisał że auto zwraca bo nie ma progów. W umowie było napisane to co w/w oraz:
- auto stare, skorodowane
Moja prawniczka jednym telefonem go załatwiła.
Ja to zawsze się bałem takiej opcji że nabędzie jakiś cwaniak furę, podjedzie do domciu, szybka przekładka motorka na inny i ambaras ze zwrotem.
Na takich trzeba uważać bo masa dziadków dała się wydymać (ze strachu).

Krótko,zwięźle i na temat: co innego SĄD a co innego Forum ... Pogadać sobie można.
Resztę można doczytać na .... https://forumprawne.org ....

gawontomek w pierszej części tego postu zupełnie się zgadzam ;) Cwaniakuuuf nie brakuje :mad:
 

gawontomek

SuperMechanior
Dołączył
8.11.2016
Postów
296
Punktów
7
Wiek
50
Miasto
już inne forum
a czemu na tym jednym blotniku tak dużo szpachlu i co teraz z tym zrobimy??
No ale ludzie. Sam sobie winny jesteś jeśli szmelcem handlujesz. Miernika nie masz i dziwisz się że zwrot jest? Gdybym dostał szpachlowany błotnik a miał go montować klientowi to też bym Ci to zwrócił. Jaki jest sens wymiany pogietego błotnika na pogięty lecz wyklepany i wyszpachlowany?

A co do Sądów to nie jest aż tak różowo dla kupujących więc nie kreujcie teorii że kupujący to święta krowa bo najczęściej to oni sprawy przegrywają bo umowa to umowa!
Jeśli piszesz debilowi w umowie że jest uszkodzone to sądzisz że ma prawo gwarancji, do zwrotu? Czego? Uszkodzonego?
ale wiem o co kaman!!
Przecież 99% samochodów uzywanych w Polsce jest:
- od pierwszego właściciela
- z przebiegiem do 150 tys.km.
- nie bite
- nie składane z trzech innych
- nieuszkodzone
- w pełni sprawne

Dawno temu byłem po silnik dla klientki gdzieś w okolicach WWY. W aukcji gość miał napisane: auto na chodzie, można się przejechać i sprawdzić, silnik odpala w ciągłej eksploatacji, rocznik 1999, przebieg około 140000. Podjechałem na wiochę i okazało się że auta zostało 1/3, była to jakaś skorupa pod płotem ale fakt, silnik był w środku. Niestety osprzęt i instalacja tak rozbebeszone że nie udało się tego odpalić. Rocznik auta 1994 a nie 1999. Znalazłem też zegary od auta w śniegu obok i na nich było około 280000km.
 
Ostatnia edycja:
Do góry Bottom