Witam mam problem z oplem astrą G 1.7 dti isuzu. Samochód przyjechał na lawecie ponieważ gasł w czasie jazdy i nie chciał odpalić. Po dłuższym postoju odpalał sam. Odpał nie był może idealny ale palił do tego nierówna praca silnika. Po podłączeniu pod komputer pokazywało błąd związany z pompą wtryskową dokładnie z regulacją kąta wtrysku. Po dokładniejszym rozpatrzeniu zauważyłem że cieknie zawór w pompie właśnie ten od regulacji kąta wtrysku. Zdemontowałem pompę wtryskową i sterownik pompy i całość poszła do fachowca który zajmuje się regeneracją takich pomp. Fachowiec wymienił zawór w pompie na używany przejrzał ją i dał nowe uszczelki, oraz zajrzał do sterownika i coś tam zrobił podobno. Wszystko zamontowane pompa ustawiona na czujnik zegarowy. Samochód pali od strzała. Samochód jeździ i nie gaśnie. Lecz po rozgrzaniu pojawia się bląd z czujnika położenia wału P0335. I na gorącym silniku nie chce się skasować nawet na zapłonie, podłożyłem dwa czujniki nadal to samo,rozrząd dobrze. Poza tym nierówna praca silnika pozostała. Być może jest to oddzielna usterka. Ale zauważyłem że jak lekko luzuję przewód na drugim lub trzecim cylindrze to silni zaczyna równo pracować. Przerabiał ktoś podobne tematy, czy uszkodzony sterownik pompy może powodować błąd z czujnik wału?
