Misiek
Administrator
Mam problem z Astrą H 1,3 diesel, która na zimnym silniku ma strasznego muła. Klient odstawił na brak mocy.
Chodzi o to, że po odpaleniu auto nie chce wkręcać się na obroty, ja mu gaz do dechy a on on powolutku się rozkręca, najpierw tylko na około 1200 rpmów po czym po chwili coś się odblokowuje i wkręca się dalej. Za każdym przygazowaniem jest coraz lepiej aż w końcu jak się rozchodzi to jest dobrze do momentu jak znowu się go postawi na parę godzin na zimnym i apiać od nowa.
Co ustalone:
Mam jeszcze dwa pomysły, które chcę sprawdzić w poniedziałek ale może przez weekend ktoś napisze coś mądrego aby pomóc
Chodzi o to, że po odpaleniu auto nie chce wkręcać się na obroty, ja mu gaz do dechy a on on powolutku się rozkręca, najpierw tylko na około 1200 rpmów po czym po chwili coś się odblokowuje i wkręca się dalej. Za każdym przygazowaniem jest coraz lepiej aż w końcu jak się rozchodzi to jest dobrze do momentu jak znowu się go postawi na parę godzin na zimnym i apiać od nowa.
Co ustalone:
- problem występuje jak auto postoi na dworze 5-6 godzin, jak zostawiłem auto na noc na hali to rano było dobrze od samego początku ale nie wiem czy to przypadek czy zależność.
- Diagnoza komputerowa na nic mnie nie nakierowała, błędów brak, wartości rzeczywiste w normie, wszystkie temperatury prawidłowe, EGR pracuje, przepływka działa prawidłowo, zresztą jak jest odpięta to nic się nie zmienia, ciśnienie paliwa wzorowe.
- Wtryski sprawdzone na przelewy - bez tragedii
- Dolot wyczyszczony z sadzy włącznie z EGRem oraz kolektorem ssącym.
- Jak auto się odmuli to jeździ normalnie, ciśnienie turbiny prawidłowe, moc też w porządku.
- Auto nawet po nocy pali ładnie, po zapaleniu od razu chodzi równo
- DPF wycięty.
- Z komina nic tragicznego nie leci, normalny diesel.
Mam jeszcze dwa pomysły, które chcę sprawdzić w poniedziałek ale może przez weekend ktoś napisze coś mądrego aby pomóc
