Witam, mam pewien problem z Oplem Corsą C z silnikiem benzynowym o pojemności 1.0 z 2002 roku.
Samochód po rozgrzaniu, czyli po przebyciu dystansu kilku km, przestaje reagować na pedał gazu. Czasami pomaga ponowne uruchomienie silnika, lecz usterka za chwilę występuje i auto znowu nie reaguje.
Jako że świeci sie kontrolka samochodu z kluczykiem, samochód został podpięty pod OP-COMa i wykazało błąd p0120.
Pierwsza czynnością po diagnozie jaka została wykonana to wyczyszczenie przepustnicy, nic to nie dało wiec, przepustnice podmieniono, lecz nadal efekt mizerny. Następnie podmieniono potencjometr pedału gazu, lecz nadal nic to nie dalo. Skoro i to nic nie dało to połączenia, przewody zostały sprawdzone a kostki potraktowane kontakt spreyem. Usterka nadal występowała więc ostatecznie został sterownik silnika, został wysłany do sprawdzenia, naprawy i okazało się że to również nie stetownik.
Ostatnie co przychodzi do głowy to dogłębne i dokładniejsze sprawdzenie okablowania przez elektryka samochodowego, po tylu czynnościach no ten samochód już po prostu musi dzialać, dziwny i zawiły przypadek się trafil.
Akumulator również był zmieniany.
Potrzebuje pomocy, może ktoś mial podobny przypadek i jest w stanie pomoc.
Nie wiem czy mi z głowy nie wypadła jeszcze jakaś wykonywana czynnosc, bo naprawdę sporo tego było.
Prosiłbym o wyrozumiałość, wiem że wiedza kosztuje, lecz no chciałbym wygrać z tą Corsa
Samochód po rozgrzaniu, czyli po przebyciu dystansu kilku km, przestaje reagować na pedał gazu. Czasami pomaga ponowne uruchomienie silnika, lecz usterka za chwilę występuje i auto znowu nie reaguje.
Jako że świeci sie kontrolka samochodu z kluczykiem, samochód został podpięty pod OP-COMa i wykazało błąd p0120.
Pierwsza czynnością po diagnozie jaka została wykonana to wyczyszczenie przepustnicy, nic to nie dało wiec, przepustnice podmieniono, lecz nadal efekt mizerny. Następnie podmieniono potencjometr pedału gazu, lecz nadal nic to nie dalo. Skoro i to nic nie dało to połączenia, przewody zostały sprawdzone a kostki potraktowane kontakt spreyem. Usterka nadal występowała więc ostatecznie został sterownik silnika, został wysłany do sprawdzenia, naprawy i okazało się że to również nie stetownik.
Ostatnie co przychodzi do głowy to dogłębne i dokładniejsze sprawdzenie okablowania przez elektryka samochodowego, po tylu czynnościach no ten samochód już po prostu musi dzialać, dziwny i zawiły przypadek się trafil.
Akumulator również był zmieniany.
Potrzebuje pomocy, może ktoś mial podobny przypadek i jest w stanie pomoc.
Nie wiem czy mi z głowy nie wypadła jeszcze jakaś wykonywana czynnosc, bo naprawdę sporo tego było.
Prosiłbym o wyrozumiałość, wiem że wiedza kosztuje, lecz no chciałbym wygrać z tą Corsa

