Przypomniała mi się ciekawostka taka: "Czy pobiera olej? Właściciel mówi że nie..." ja po remoncie w Oplu też miałem problem. Klient co tydzień przyjeżdżał że olej mu ginie... Sprawdziliśmy czy może nie cieknie bo przebieg mały od remontu... Cały czas na reklamację.... W końcu zaproponował że skoro nie radzimy sobie z tym problemem to nam sprzeda auto albo do sądu pójdziemy.... Kolega zaproponował że ostatni raz wjedziemy na warsztat i sprawdzimy, żeby za tydzień przyjechał i podejmiemy decyzję, klient ucieszony jak dziecko. Wjechaliśmy na podnośnik, zero wycieków. Kolega zrobił punktakiem znaczek, na misce oleju i korku spustowym. Za tydzień przyjeżdża i co

wołamy klienta, pokazujemy że mamy kamery i zrobiliśmy znaczek który się nie zgadza..... Chwila ciszy i nagle gość wybucha że oszusty, złodzieje i kilka innych ciekawostek na nasz temat.
Wodorowanie tu nic nie da. Na początek znowu trzeba wyczyścić dolot i dobrze w głowicy wyczyścić granulatem z orzechów włoskich.... Następnie pomiarbkompresji i już wszystko będziesz wiedział