• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Peugeot Boxer 2016 2.0 HDI AdBlue DPF

mic_luk

Początkujący
Dołączył
14.02.2020
Postów
5
Punktów
1
Wiek
35
Witam Forumowiczów,

Mam od dłuższego czasu problem z Peugeot Boxer 2016r. 2.0 HDI z AdBlue.
Sytuacja zaczęła się w grudniu od zwykłej kontrolki sygnalizującej wypalanie DPF. Akurat wybiło 200 tys. km przebiegu więc nie wydawało się to niczym dziwnym. Zauważyłem, że auto nie mogło się wypalić, kontrolka zapalała się i po paru minutach gasła. Postanowiłem, że trzeba będzie dać go do jakichś specjalistów od DPF na mycie jak tylko wróci z trasy. Niestety 3 dniowy wyjazd 1200km okazał się za długi. Podczas jazdy wyskoczył komunikat z odliczaniem 1000km do unieruchomienia samochodu, komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Podczas jazdy wybiło zero km, samochód już nie odpalił, zaciągnąłem go do ASO Peugeot w Warszawie na Radzymińskiej, diagnoza: DPF zapchany, do wymiany: 6800zł. Namówiłem ich żeby mi go chociaż komputerem odblokowali i pojechałem do firmy DPF Technologies w W-wie ul. Suwak 4 na mycie. DPF umyty, przestał się wypalać, nagle zaczął wskakiwać w tryb awaryjny (ograniczenie mocy) i ten sam komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Po każdym skasowaniu błędów P20EE samochód przejeżdżał 30, 50, 80, 90km i wpadał w awaryjny. Firma po sprawdzeniu ciśnień, temperatur, stopnia zabrudzenia filtra zarzekała się, że czyszczenie zrobione odpowiednio, to na pewno błąd AdBlue, szukać pomocy u kogoś innego. Ok, po wywiadzie u różnych ludzi zajmujących się AdBlue (co ciekawe jedynie jego wyłączaniem, oszukiwaniem komputera emulatorami itp. bo nikt tego nie umie naprawić) namówiono mnie na wyłączenie AdBlue. MDM Service w W-wie, ul. Lucerny, 1000 zł - nie ma sprawy. Szybka piłka, wyłączone, i co? Teraz jest ciekawiej..

Samochód nie pokazuje żadnych błędów, nie ma trybu awaryjnego, nie włącza się kontrolka wypalania, a samochód zachowuje się identycznie jak w trybie wypalania tuż po osiągnięciu optymalnej temperatury (na zimnym dopóki raz nie osiągnie 90*C jest wszystko ok) :
- podniesione spalanie
- mocne dymienie
- ciągle włączony wentylator na chłodnicy
- wciąż podnosi się poziom oleju, po 2 tys. km jest już 2-3 cm na bagnecie ponad stan

I zabawa trwa dalej. MDM Service twierdzi, że głupotą było mycie, oni praktykują wycinanie, jechać zareklamować do DPF Technologies to nic nie warte mycie, a i tak mi wróżą, że wrócę na wycięcie DPF.
Pojechałem do DPF Tech, 4 dni go potrzymali, podumali, wymieniali czujniki temperatury, może to, a może tamto. Oddali, ma być lepiej. Pojeździłem pół godziny - to samo... Szybka decyzja (bo następnego dnia kolejny wyjazd samochodu), wycinamy to u nich, wyprogramowują, zapomnę o problemach. 800zł wzięli, i co? DPF wycięty i wyprogramowany, AdBlue wyłączone i dalej TO SAMO. Ręce mi opadły.

Moi drodzy, co z tym zrobić?
 

andrzej0421

Gaduła
Dołączył
12.07.2016
Postów
87
Punktów
24
Wiek
41
Miasto
Gdów
Ja pe*&@le!! DPF to nie migdalki zeby wycinak jak boli! Staram sie byc daleki od oceny czyjejs kompetencji ale pierwsza czynnoscia powinno byc ustalenie dlaczego FILTR ZATKAL SIE NA TRASIE.
Albo znajdziesz warszat ktory naprawia a nie podmienia albo to poczatek wydatkow i kosztownych "podmian".
 

misiek1394

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
9.12.2013
Postów
858
Punktów
389
Wiek
31
Miasto
K-K
A wystarczyło założyć nowy dpf, zrobić odpowiedni odczyt parametrów, czujników. Wymienić nie sprawne i znowu 200k by pojeździło. Gratuluje
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
Nie wychodzić z domu.
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
Skoro wszystko wskazuje na problem z adblue (a to odliczanie kilometrów mocno o tym świadczy) to na jakiego kija jest ruszany dpf? Wiadomo, że jak pojedziesz do firmy która myje dpfy to orzenią Ci kita, że trzeba umyć. Idę o zakład, że jak byś pojechał do firmy, która zajmuje się naprawą turbo, to już byś miał nowe turbo wstawione i dalej żył z problemem.

Jedź do porządnego warsztatu, niech diagnozują. Tylko zaznacz, żeby diagnozowali, nie wymieniali na pałę.
 

mic_luk

Początkujący
Dołączył
14.02.2020
Postów
5
Punktów
1
Wiek
35
Skoro wszystko wskazuje na problem z adblue (a to odliczanie kilometrów mocno o tym świadczy) to na jakiego kija jest ruszany dpf? Wiadomo, że jak pojedziesz do firmy która myje dpfy to orzenią Ci kita, że trzeba umyć. Idę o zakład, że jak byś pojechał do firmy, która zajmuje się naprawą turbo, to już byś miał nowe turbo wstawione i dalej żył z problemem.

Jedź do porządnego warsztatu, niech diagnozują. Tylko zaznacz, żeby diagnozowali, nie wymieniali na pałę.

Mój pomysł to nie był, tak zasugerowali eksperci z ASO w Warszawie nawet dając mi do ręki już wydrukowaną wycenę co do śrubki. Na mycie DPF dałem tylko dlatego, że znajomy pracujący w ASO Peugeot w Siedlcach powiedział, że u nich się to daje do mycia, szkoda kasy na nowy... Daleki byłem od pomysłu z wycinaniem, to długi okres przestoju auta od początku grudnia i goniące kontrakty na przejazdy (auto 9 osobowe) już mnie do tego nakłoniły, a okazuje się, że i tak koncepcja błędna.

DPF Technologies twierdzą, że ich ingerencja w oprogramowanie związana z wycięciem DPF jest niemożliwa bo po wyłączeniu AdBlue nie mogą się z tym systemem skomunikować. I rzeczywiście, z ciekawości wypięliśmy wtyczkę z AdBlue, pokazał się check engine na desce, a co najciekawsze komputer diagnostyczny nie pokazał ani jednego błędu nawet zapamiętanego.
Obecnie sytuacja wygląda następująco. Przywróciłem w firmie MDM pierwotne oprogramowanie czyli włączone jest AdBlue, ale pewnie nie zgadzają się teraz parametry po wycięciu DPFa. Spalanie w normie, przestał się wypalać, ale od razu wpadł w awaryjny. Zaprowadziłem do kolejnego warsztatu bo DPF Tech nagle twierdzi, że przez najbliższe 10 dni nie mają na mnie czasu.
 
Ostatnia edycja:

komar200

GWD
Dołączył
25.01.2016
Postów
2818
Punktów
1198
Miasto
grudziadz
Jeżeli chodzi o adblue to jest jeszcze jeden znany problem który sra takimi błędami podpowiem że chodzi o podciśnienie ale ty już wyciołeś połowę samochodu i uj wie co teraz .a i jeszcze ,może się mylę ale wyłączyć adblue chyba się nie da tak do końca.
 

mic_luk

Początkujący
Dołączył
14.02.2020
Postów
5
Punktów
1
Wiek
35
Jeżeli chodzi o adblue to jest jeszcze jeden znany problem który sra takimi błędami podpowiem że chodzi o podciśnienie ale ty już wyciołeś połowę samochodu i uj wie co teraz .a i jeszcze ,może się mylę ale wyłączyć adblue chyba się nie da tak do końca.

Może nie wyolbrzymiajmy, że pół. AdBlue przywróciłem do życia (było wyłączone tylko oprogramowaniem) i nikt fizycznie przy nim nie grzebał wszystko jest na swoim miejscu. Nie ma DPFa to fakt.. a chciałbyś może coś więcej podpowiedzieć o co chodzi z tymi podciśnieniami?

Błąd jaki miałem przy ciągłym pojawianiu się komunikatu z AdBlue (jeszcze przed myciem DPF) to był tylko P20EE. Mechanicy twierdzili, że zbyt ogólny żeby określić trop co się uszkodziło..
 

Damianhdi

Nowy
Dołączył
3.02.2021
Postów
1
Punktów
0
Witam Forumowiczów,

Mam od dłuższego czasu problem z Peugeot Boxer 2016r. 2.0 HDI z AdBlue.
Sytuacja zaczęła się w grudniu od zwykłej kontrolki sygnalizującej wypalanie DPF. Akurat wybiło 200 tys. km przebiegu więc nie wydawało się to niczym dziwnym. Zauważyłem, że auto nie mogło się wypalić, kontrolka zapalała się i po paru minutach gasła. Postanowiłem, że trzeba będzie dać go do jakichś specjalistów od DPF na mycie jak tylko wróci z trasy. Niestety 3 dniowy wyjazd 1200km okazał się za długi. Podczas jazdy wyskoczył komunikat z odliczaniem 1000km do unieruchomienia samochodu, komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Podczas jazdy wybiło zero km, samochód już nie odpalił, zaciągnąłem go do ASO Peugeot w Warszawie na Radzymińskiej, diagnoza: DPF zapchany, do wymiany: 6800zł. Namówiłem ich żeby mi go chociaż komputerem odblokowali i pojechałem do firmy DPF Technologies w W-wie ul. Suwak 4 na mycie. DPF umyty, przestał się wypalać, nagle zaczął wskakiwać w tryb awaryjny (ograniczenie mocy) i ten sam komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Po każdym skasowaniu błędów P20EE samochód przejeżdżał 30, 50, 80, 90km i wpadał w awaryjny. Firma po sprawdzeniu ciśnień, temperatur, stopnia zabrudzenia filtra zarzekała się, że czyszczenie zrobione odpowiednio, to na pewno błąd AdBlue, szukać pomocy u kogoś innego. Ok, po wywiadzie u różnych ludzi zajmujących się AdBlue (co ciekawe jedynie jego wyłączaniem, oszukiwaniem komputera emulatorami itp. bo nikt tego nie umie naprawić) namówiono mnie na wyłączenie AdBlue. MDM Service w W-wie, ul. Lucerny, 1000 zł - nie ma sprawy. Szybka piłka, wyłączone, i co? Teraz jest ciekawiej..

Samochód nie pokazuje żadnych błędów, nie ma trybu awaryjnego, nie włącza się kontrolka wypalania, a samochód zachowuje się identycznie jak w trybie wypalania tuż po osiągnięciu optymalnej temperatury (na zimnym dopóki raz nie osiągnie 90*C jest wszystko ok) :
- podniesione spalanie
- mocne dymienie
- ciągle włączony wentylator na chłodnicy
- wciąż podnosi się poziom oleju, po 2 tys. km jest już 2-3 cm na bagnecie ponad stan

I zabawa trwa dalej. MDM Service twierdzi, że głupotą było mycie, oni praktykują wycinanie, jechać zareklamować do DPF Technologies to nic nie warte mycie, a i tak mi wróżą, że wrócę na wycięcie DPF.
Pojechałem do DPF Tech, 4 dni go potrzymali, podumali, wymieniali czujniki temperatury, może to, a może tamto. Oddali, ma być lepiej. Pojeździłem pół godziny - to samo... Szybka decyzja (bo następnego dnia kolejny wyjazd samochodu), wycinamy to u nich, wyprogramowują, zapomnę o problemach. 800zł wzięli, i co? DPF wycięty i wyprogramowany, AdBlue wyłączone i dalej TO SAMO. Ręce mi opadły.

Moi drodzy, co z tym zrobić?
Witam problemem jest gnijąca instalacja elektryczna od adblue Pozdrawiam
 

rafcikk

Nowy
Dołączył
13.03.2021
Postów
1
Punktów
0
Witam Forumowiczów,

Mam od dłuższego czasu problem z Peugeot Boxer 2016r. 2.0 HDI z AdBlue.
Sytuacja zaczęła się w grudniu od zwykłej kontrolki sygnalizującej wypalanie DPF. Akurat wybiło 200 tys. km przebiegu więc nie wydawało się to niczym dziwnym. Zauważyłem, że auto nie mogło się wypalić, kontrolka zapalała się i po paru minutach gasła. Postanowiłem, że trzeba będzie dać go do jakichś specjalistów od DPF na mycie jak tylko wróci z trasy. Niestety 3 dniowy wyjazd 1200km okazał się za długi. Podczas jazdy wyskoczył komunikat z odliczaniem 1000km do unieruchomienia samochodu, komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Podczas jazdy wybiło zero km, samochód już nie odpalił, zaciągnąłem go do ASO Peugeot w Warszawie na Radzymińskiej, diagnoza: DPF zapchany, do wymiany: 6800zł. Namówiłem ich żeby mi go chociaż komputerem odblokowali i pojechałem do firmy DPF Technologies w W-wie ul. Suwak 4 na mycie. DPF umyty, przestał się wypalać, nagle zaczął wskakiwać w tryb awaryjny (ograniczenie mocy) i ten sam komunikat "Skontroluj system AdBlue, Skontroluj silnik". Po każdym skasowaniu błędów P20EE samochód przejeżdżał 30, 50, 80, 90km i wpadał w awaryjny. Firma po sprawdzeniu ciśnień, temperatur, stopnia zabrudzenia filtra zarzekała się, że czyszczenie zrobione odpowiednio, to na pewno błąd AdBlue, szukać pomocy u kogoś innego. Ok, po wywiadzie u różnych ludzi zajmujących się AdBlue (co ciekawe jedynie jego wyłączaniem, oszukiwaniem komputera emulatorami itp. bo nikt tego nie umie naprawić) namówiono mnie na wyłączenie AdBlue. MDM Service w W-wie, ul. Lucerny, 1000 zł - nie ma sprawy. Szybka piłka, wyłączone, i co? Teraz jest ciekawiej..

Samochód nie pokazuje żadnych błędów, nie ma trybu awaryjnego, nie włącza się kontrolka wypalania, a samochód zachowuje się identycznie jak w trybie wypalania tuż po osiągnięciu optymalnej temperatury (na zimnym dopóki raz nie osiągnie 90*C jest wszystko ok) :
- podniesione spalanie
- mocne dymienie
- ciągle włączony wentylator na chłodnicy
- wciąż podnosi się poziom oleju, po 2 tys. km jest już 2-3 cm na bagnecie ponad stan

I zabawa trwa dalej. MDM Service twierdzi, że głupotą było mycie, oni praktykują wycinanie, jechać zareklamować do DPF Technologies to nic nie warte mycie, a i tak mi wróżą, że wrócę na wycięcie DPF.
Pojechałem do DPF Tech, 4 dni go potrzymali, podumali, wymieniali czujniki temperatury, może to, a może tamto. Oddali, ma być lepiej. Pojeździłem pół godziny - to samo... Szybka decyzja (bo następnego dnia kolejny wyjazd samochodu), wycinamy to u nich, wyprogramowują, zapomnę o problemach. 800zł wzięli, i co? DPF wycięty i wyprogramowany, AdBlue wyłączone i dalej TO SAMO. Ręce mi opadły.

Moi drodzy, co z tym zrobić?

Witam,

Mam takie same objawy.
Udało się rozwiązać problem?
 
Do góry Bottom