Co do bezawaryjności to powiem tak. Kasa na jakieś tam naprawy się znajdzie. Bardziej chodzi mi o święty spokój, że mogę pojechać co jakiś czas na dłuższą wycieczkę i nie będę wracał na lawecie. Miałem już taką "przyjemność" starą Astrą lata temu. Nie polecam.
Jeśli chodzi o Mazdę to jak to jest dokładnie z wtryskiem bezpośrednim? Czytałem na forach, że koszt przeróbki to ok. 5k, ale pali wtedy tyle gazu co paliłbym benzyny, więc szybko się zwraca. Mazdy CX7 w Benzynie można znaleźć za ok 30k.
Jeśli chodzi o Mazdę to jak to jest dokładnie z wtryskiem bezpośrednim? Czytałem na forach, że koszt przeróbki to ok. 5k, ale pali wtedy tyle gazu co paliłbym benzyny, więc szybko się zwraca. Mazdy CX7 w Benzynie można znaleźć za ok 30k.
A zaczęło się od Merca z klasy B i Tiguana.