made in china na 100% ale to nie znaczy, że źle. większość rzeczy robionych jest teraz w chinach

tak ręczne podawanie oleju po wykonaniu próżni. jak do tej pory spłaciła się już trzykrotnie bez awarii. więc jestem zdania, że po co przepłacać? a jak każdy wie, sprawdzanie szczelności automatem można o kant żopy potłuc

chyba w każdym sprzęcie chodzi o to, by robiło to do czego jest stworzone i nie nękało usterkami. to akurat takie jest (narazie), a nawet jak się zepsuje, to kupi się nowe. ja płaciłem 4200 a to nie jest 12 czy 16tyś i moge sprawić sobie nowe co 2 lata. serwis poprzedniej maszyny (nie wymienie tu nazwy ponownie) kosztował mnie 2tyś rocznie. więc rachunek jest prosty
