Witam.
Zacznę od tego ,że sytuacja zdarzyła mi się gdy na trasie przeganiałem swoją lalke. Próbując ja wkręcić do odcięcia na 3-cim biegu coś przy ok. 6,5tys. rpm strzeliło tak jakby i poczułem dość spore szarpnięcie z układu napędowego po czym odrazu zwolniłem nogę z gazu nie wybijając biegu. Kiedy próbowałem wrzucić 4-ty bieg rozpoczął sie problem i teraz mam dylemat z moją Audi A6 C5 1.8T z manualną przekładnią 5-biegową.
Otóż sytuacja wygląda na tą chwile tak ,że jadąc spokojnie biegi wchodzą dość opornie lecz nie muszę do tego używać siły i nic nie zgrzyta ,a gdy wkręce silnik na wyższe obroty niż 3-4tys. to już nie mam możliwości wbicia biegu,a jak rozbię to na siłe to zgrzyta w skrzyni ,oraz czasami z oporem się je wybija(chyba ,że przytrzymam dłużej sprzęgło i spróbuje natrafić na odpowiedni moment wtedy bieg można wbić podobnie jak wbijanie biegów bez sprzęgła).
Dodam ,że ogladając auto na kanale zauważyłem uszkodzoną jedną poduszkę pod skrzynią ,ale to raczej wykluczam i wymienie ją przy okazji naprawy tej usterki.
Będąc w pobliskim warsztacie mechanik stwierdził ,że to będzie sprzęgło lecz mi się nie wydaję gdyż działa ono bardzo dobrze (nie ślizga się i łapie od samej góry) ,a na dodatek mechanik ten stwierdził ,że to auto nie posiada dwumasowego koła więc przestałem mu wierzyć.
Dylemat teraz polega czy czepiać się układu wysprzęglania czy samej skrzyni biegów ?
I ile powinna kosztować uczciwie wymiana/naprawa skrzyni biegów ?
Zacznę od tego ,że sytuacja zdarzyła mi się gdy na trasie przeganiałem swoją lalke. Próbując ja wkręcić do odcięcia na 3-cim biegu coś przy ok. 6,5tys. rpm strzeliło tak jakby i poczułem dość spore szarpnięcie z układu napędowego po czym odrazu zwolniłem nogę z gazu nie wybijając biegu. Kiedy próbowałem wrzucić 4-ty bieg rozpoczął sie problem i teraz mam dylemat z moją Audi A6 C5 1.8T z manualną przekładnią 5-biegową.
Otóż sytuacja wygląda na tą chwile tak ,że jadąc spokojnie biegi wchodzą dość opornie lecz nie muszę do tego używać siły i nic nie zgrzyta ,a gdy wkręce silnik na wyższe obroty niż 3-4tys. to już nie mam możliwości wbicia biegu,a jak rozbię to na siłe to zgrzyta w skrzyni ,oraz czasami z oporem się je wybija(chyba ,że przytrzymam dłużej sprzęgło i spróbuje natrafić na odpowiedni moment wtedy bieg można wbić podobnie jak wbijanie biegów bez sprzęgła).
Dodam ,że ogladając auto na kanale zauważyłem uszkodzoną jedną poduszkę pod skrzynią ,ale to raczej wykluczam i wymienie ją przy okazji naprawy tej usterki.
Będąc w pobliskim warsztacie mechanik stwierdził ,że to będzie sprzęgło lecz mi się nie wydaję gdyż działa ono bardzo dobrze (nie ślizga się i łapie od samej góry) ,a na dodatek mechanik ten stwierdził ,że to auto nie posiada dwumasowego koła więc przestałem mu wierzyć.
Dylemat teraz polega czy czepiać się układu wysprzęglania czy samej skrzyni biegów ?
I ile powinna kosztować uczciwie wymiana/naprawa skrzyni biegów ?