Cześć wszystkim!
Chciałbym Was poprosić o poradę, ponieważ ostatnio zdecydowałem się na wymianę rozrządu w silniku 1.2 TSI i niestety nie wszystko poszło po mojej myśli...
Oddałem samochód do dobrego serwisu (jeden z najlepszych serwisów VW we Wrocławiu), nigdy wcześniej nie miałem z nimi problemów, bardzo dużo pozytywnych opinii.
No i wszystko na początku było ok, miałem odebrać auto następnego dnia, ale otrzymałem informację, że jest problem z głośną pracą silnika i będą szukać o co chodzi. Po jakimś czasie otrzymałem informację, że pierwszy raz mają taką sytuację i biorą winę i koszt na siebie, ponieważ podczas składania rozrządu źle został ustawiony wałek. Powodem złego ustawienia była podobna wadliwa blokada rozrządu - widziałem ją na żywo i rzeczywiście była uszkodzona. W związku z tym poinformowano mnie, że uszkodzona została głowica i zaproponowano mi dwa wyjścia:
1) oddadzą głowicę do regeneracji
2) wymienią silnik - mają u siebie na stanie odkupiony podobno 2 miesiące temu taki sam silnik, z takim samym oznaczeniem i niższym o wiele przebiegiem (niby 43 tysiące). Podobno został on odkupiony od właściciela, którego auto zostało puknięte w tył.
W mojej opinii w tej sytuacji chcę porozmawiać na temat wymiany głowicy na nową, ponieważ regeneracja głowicy jak dla mnie jest sporym ryzykiem, tak samo jak opcja z wymianem silnika, ponieważ kompletnie nie wiem czy taki przebieg rzeczywiście to auto miało, jak wyglądało po stłuczce, itd.
Co myślicie o tym? Bardzo proszę o porady
Chciałbym Was poprosić o poradę, ponieważ ostatnio zdecydowałem się na wymianę rozrządu w silniku 1.2 TSI i niestety nie wszystko poszło po mojej myśli...
Oddałem samochód do dobrego serwisu (jeden z najlepszych serwisów VW we Wrocławiu), nigdy wcześniej nie miałem z nimi problemów, bardzo dużo pozytywnych opinii.
No i wszystko na początku było ok, miałem odebrać auto następnego dnia, ale otrzymałem informację, że jest problem z głośną pracą silnika i będą szukać o co chodzi. Po jakimś czasie otrzymałem informację, że pierwszy raz mają taką sytuację i biorą winę i koszt na siebie, ponieważ podczas składania rozrządu źle został ustawiony wałek. Powodem złego ustawienia była podobna wadliwa blokada rozrządu - widziałem ją na żywo i rzeczywiście była uszkodzona. W związku z tym poinformowano mnie, że uszkodzona została głowica i zaproponowano mi dwa wyjścia:
1) oddadzą głowicę do regeneracji
2) wymienią silnik - mają u siebie na stanie odkupiony podobno 2 miesiące temu taki sam silnik, z takim samym oznaczeniem i niższym o wiele przebiegiem (niby 43 tysiące). Podobno został on odkupiony od właściciela, którego auto zostało puknięte w tył.
W mojej opinii w tej sytuacji chcę porozmawiać na temat wymiany głowicy na nową, ponieważ regeneracja głowicy jak dla mnie jest sporym ryzykiem, tak samo jak opcja z wymianem silnika, ponieważ kompletnie nie wiem czy taki przebieg rzeczywiście to auto miało, jak wyglądało po stłuczce, itd.
Co myślicie o tym? Bardzo proszę o porady
w silnik używany bym nie szedł
A tak po za tym, błędów nie popełnia tylko ten, co nic nie robi