Witam , na forum nie znalazłem odpowiedzi więc zakładam nowy temat. Jakiś czas było ok teraz problem wrócił .Problem dotyczy silnika w B5FL . Sytuacja jest taka , że muszę kręcić z 2 razy żeby odpalił . Pompa wymieniona na dwie inne używki , problem pozostał , przekaźnik pompy paliwa wymieniony dwukrotnie nadal to samo , regulator paliwa wymieniony również dwa razy problem pozostał. Ciśnienie jakie dobija pompa to 4bary , natomiast sekunde po dobicie ciśnienie spada do ZERA , czyli ewidentnie się cofa. Jest też tak , że jak odpale i zgaszę to mogę dobić ciśnienie 3 razy i odpale od strzała , jeżeli po dobiciu nie odpale to później już nie mogę dobić ciśnienia i muszę kręcić dłużej. Najczęściej na zimnym kręci długo , na rozgrzanym ok , ale już stopniowa jak stygnie coraz dłużej trzeba kręcić . Aku nówka . Błędów na kompie nie ma , choć wcześniej wywaliło błąd układu węgla aktywnego , lecz po skasowaniu już nic nie wyskakuje . Czujnik temperatury ok , temperatura na klimatroniku a na vagu różni się do 2 stopni. Po odpaleniu nie zauważyłem spadku mocy , silnik nie gaśnie , ogólnie ok tylko to odpalanie. Ciśnienie paliwa podaczas pracy silnika to 3,5 bara. Ktoś ma jeszcze jakieś sugestie bo nie wiem co jeszcze można sprawdzić/ zrobić ? Zapomniałem dopisać że auto posiada LPG , jednak wykluczyłem to zakręcając zbiornik , wyjeżdzając gaz z przewodów a także jeździłem na samej PB przez 3 dni . Przypomniało mi się , że mając 3/4 baku PB gorzej mi odapalał niż mając 1/4 PB , tzn teraz gdy mam mało paliwa (ćwiartkę) kręcić muszę z dwa razy ale odrobine krócej i tak miękko jakoś , niż mając dużo paliwa.
Ostatnia edycja:
