Dzień Dobry. Przydarzyła mi się ostatnio pewna historia - zepsuł mi się samochód na skrzyżowaniu (jakby nie mógł na poboczu), przyjechała laweta i zawiozła go do warsztatu. Pojechałam, zapytałam, co się stało i ile będzie kosztować. Usłyszałam, że trzeba wymienić pompę paliwową i będzie to koszt ok. 800 zł. I że jutro panowie się tym zajmą. No ale ponieważ jestem krakowskim centusiem, zaczęłam sprawdzać ceny i znalazłam serwis, który zaoferował, że mi to zrobi za 500 zł. Dzwonię do warsztatu i mówię, że chcę odholować auto, bo znalazłam korzystniejszą ofertę. Pan odpowiedział, że on musi jeszcze raz sprawdzić, co z moim autem i że oddzwoni. Zadzwonił za godzinę i okazało się, że poszła jakaś elektryka i całość wyniesie 80 zł. Pojechałam kolejnego dnia po auto, jeden pan zainkasował kasę, a drugi chyba nie był na bieżąco, bo przychodzi, daje mi jakieś żelastwo i mówi, że to jest ta pompa, którą wymienił. I że należy się 800 zł.
I nic by dalej się nie zadziało, gdyby nie to, że jestem z zawodu dziennikarką... Zaczęłam przepytywać moich znajomych i o zgrozo. Prawie każdy miał na swoim koncie co najmniej jedną historię "wykiwania" w warsztacie. Patrzę - w internecie pełno historii mrożących krew w żyłach... a raczej drenujących portfel. Wiem, że rzadko w życiu jest tak, żeby racja była tylko po jednej stronie. W związku z tym szukam argumentów przemawiających PRZECIWKO TEMU, że:
- mechanicy samochodowi to w większości naciągacze
- kręcą na czym tylko mogą - na płynach, na częściach - klient dostaje część, która wcale nie była wymieniona, kasę inkasują
- kradną dobre części, wstawiają zużyte, albo i nie wstawiają nic w zamian
- itp
- oszukują wszędzie - w małych i średnich warsztatach oraz w aso
- większy kit wciskają kobietom
Proszę mnie od razu nie zlinczować. Jestem również ciekawa, jak to wygląda z drugiej strony - jakie są problemy z klientami, o co najczęściej się rzucają itp.
Co Panowie na to?
Pozdrawiam
I nic by dalej się nie zadziało, gdyby nie to, że jestem z zawodu dziennikarką... Zaczęłam przepytywać moich znajomych i o zgrozo. Prawie każdy miał na swoim koncie co najmniej jedną historię "wykiwania" w warsztacie. Patrzę - w internecie pełno historii mrożących krew w żyłach... a raczej drenujących portfel. Wiem, że rzadko w życiu jest tak, żeby racja była tylko po jednej stronie. W związku z tym szukam argumentów przemawiających PRZECIWKO TEMU, że:
- mechanicy samochodowi to w większości naciągacze
- kręcą na czym tylko mogą - na płynach, na częściach - klient dostaje część, która wcale nie była wymieniona, kasę inkasują
- kradną dobre części, wstawiają zużyte, albo i nie wstawiają nic w zamian
- itp
- oszukują wszędzie - w małych i średnich warsztatach oraz w aso
- większy kit wciskają kobietom

Proszę mnie od razu nie zlinczować. Jestem również ciekawa, jak to wygląda z drugiej strony - jakie są problemy z klientami, o co najczęściej się rzucają itp.
Co Panowie na to?
Pozdrawiam



Tyle się nasłuchałam i naczytałam o mechanikach - zarówno z mniejszych warsztatów, jak i z aso, że mam ochotę przesiąść się na rower 