Witam wszystkich
mamy ciekawy przypadek ze słynnym KSIĘCIUNIEM od PSA/BMW
ja sie w ogóle dziwię jakim cudem firma z aspiracjami do lidera w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań technicznych możę puścić taki bubel...
ale nie o tym, THPka pewnie znacie wszyscy.
Główny objaw z jakim auto przyjechało to pisk z pod maski, podobny do paska. Mnie już od razu coś nie pasowało, po przegazówce idealnie wracało na swoją amplitudę.
Oczywiście psiknałem pasek conditionerem i zero reakcji.
No i tyle, wróciłem do roboty którą miałem rozkręconą, przeleciały mi przez myśl moje ulubione fatalistyczne diagnozy typu "może kręci sie razem z panewą" i klapnąłem maskę.
ale w końcu trzeba było go ruszyć. Po dłuższej chwili nasłuchiwania w końcu odkręciłem korek... czy raczej spróbowałem. bo ssanie jest masakryczne! (dzień później zmierzyłem 0.7 bara)
"O-oo to chyba nie powinno tak być..."
Szokiem jest dla mnie dlaczego ssanie na odme jest aż tak duże?
To jest główne moje pytanie do was, czy tam faktycznie jest aż tyle Vacum? Przecież przykładając palec chce was wciągnąć do silnika. To jest w stanie wyssać olej przeca!
(i wyszperałem że czasem tak jest ale nie uprzedzajmy faktów)
Jak wiecie THPek ma ten porąbany system odpowietrzania skrzyni korbowej, odma która na wolnych ssie z kolektora dolotowego ,a przy doładowaniu powinna sie zamykać klapka i zacząć ssać z przed turbiny- z rury filtra powietrza. Całość jest zabudowana w pokrywie zaworów, oczywiście żeby trzeba była kupić całą...
Jakby tego było mało... ktoś wyczaił ten problem i polifty mają zaślepiony kanał między Inlet Mani a deklem zaworów... I te auta są najbardziej narażone na nagar na zaworach, bo oczywiści nie ma po drodzę zbiorniczka na olej tylko liczą , że ich genialna odma w deklu wszystko wyłapie...
A zaślepienie przedlifta zaslepkami z polifta skutkuje możliwą zmianą składu mieszanki.
łeb boli, serio, jest 21 wiek, ja myślałem że auta robią inżynierzy i takie wtopy nie przechodzą... niestety na każdym kroku sie uświadamiam że oni sie chyba cofią...
wygląda na to że obie usterki są połączone, gdy podpinam manometr żeby zmierzyć boost to dzieją sie rzeczy dziwne. Silnik do 3000rpm jest praktycznie wolnossący (potwierdza to próba otwarcia korka w trakcie gazowania- udaje sie dopiero przy 3000), turbo ledwo co wstaje powyżej tego ,ale to są BETKI- 0.8 bara max przy prawie pełnym bucie.
miałem wyciagniety kolektor żeby sprawdzić jak te podciśnienia idą i od tego spagetti mi łapy opadły. Tam jeszcze dochodzi zawór EVAP jakby tego było mało. Ale na tyle ile szło to go zmierzyliśmy i jest sprawny.
Na razie tyle, reszty objawów i pomysłów nie piszę, bo jeszcze nie wszystko zmierzone/sprawdzone
(np zatkanie odmy żeby sprawdzić czy tamtędy. pod dekiel [!!!] ucieka doładowanie)
dajcie znać czy mieliście podobny przypadek, albo poprostu czy ktoś zwrócił uwagę jak mocno ssie odma w Mini/Bmw/PSA
(pod obrazkiem podpisuje sie obiema rencyma)
mamy ciekawy przypadek ze słynnym KSIĘCIUNIEM od PSA/BMW
ja sie w ogóle dziwię jakim cudem firma z aspiracjami do lidera w dziedzinie nowoczesnych rozwiązań technicznych możę puścić taki bubel...
ale nie o tym, THPka pewnie znacie wszyscy.
Główny objaw z jakim auto przyjechało to pisk z pod maski, podobny do paska. Mnie już od razu coś nie pasowało, po przegazówce idealnie wracało na swoją amplitudę.
Oczywiście psiknałem pasek conditionerem i zero reakcji.
No i tyle, wróciłem do roboty którą miałem rozkręconą, przeleciały mi przez myśl moje ulubione fatalistyczne diagnozy typu "może kręci sie razem z panewą" i klapnąłem maskę.
ale w końcu trzeba było go ruszyć. Po dłuższej chwili nasłuchiwania w końcu odkręciłem korek... czy raczej spróbowałem. bo ssanie jest masakryczne! (dzień później zmierzyłem 0.7 bara)
"O-oo to chyba nie powinno tak być..."
Szokiem jest dla mnie dlaczego ssanie na odme jest aż tak duże?
To jest główne moje pytanie do was, czy tam faktycznie jest aż tyle Vacum? Przecież przykładając palec chce was wciągnąć do silnika. To jest w stanie wyssać olej przeca!
(i wyszperałem że czasem tak jest ale nie uprzedzajmy faktów)
Jak wiecie THPek ma ten porąbany system odpowietrzania skrzyni korbowej, odma która na wolnych ssie z kolektora dolotowego ,a przy doładowaniu powinna sie zamykać klapka i zacząć ssać z przed turbiny- z rury filtra powietrza. Całość jest zabudowana w pokrywie zaworów, oczywiście żeby trzeba była kupić całą...
Jakby tego było mało... ktoś wyczaił ten problem i polifty mają zaślepiony kanał między Inlet Mani a deklem zaworów... I te auta są najbardziej narażone na nagar na zaworach, bo oczywiści nie ma po drodzę zbiorniczka na olej tylko liczą , że ich genialna odma w deklu wszystko wyłapie...
A zaślepienie przedlifta zaslepkami z polifta skutkuje możliwą zmianą składu mieszanki.
łeb boli, serio, jest 21 wiek, ja myślałem że auta robią inżynierzy i takie wtopy nie przechodzą... niestety na każdym kroku sie uświadamiam że oni sie chyba cofią...
wygląda na to że obie usterki są połączone, gdy podpinam manometr żeby zmierzyć boost to dzieją sie rzeczy dziwne. Silnik do 3000rpm jest praktycznie wolnossący (potwierdza to próba otwarcia korka w trakcie gazowania- udaje sie dopiero przy 3000), turbo ledwo co wstaje powyżej tego ,ale to są BETKI- 0.8 bara max przy prawie pełnym bucie.
miałem wyciagniety kolektor żeby sprawdzić jak te podciśnienia idą i od tego spagetti mi łapy opadły. Tam jeszcze dochodzi zawór EVAP jakby tego było mało. Ale na tyle ile szło to go zmierzyliśmy i jest sprawny.
Na razie tyle, reszty objawów i pomysłów nie piszę, bo jeszcze nie wszystko zmierzone/sprawdzone
(np zatkanie odmy żeby sprawdzić czy tamtędy. pod dekiel [!!!] ucieka doładowanie)
dajcie znać czy mieliście podobny przypadek, albo poprostu czy ktoś zwrócił uwagę jak mocno ssie odma w Mini/Bmw/PSA
(pod obrazkiem podpisuje sie obiema rencyma)

pt. "Nieświadomi hazardziści" albo "ryzykant mimo woli" 